Benefity, które działają. Bo liczą się prawdziwe potrzeby

Benefity przeszły długą drogę, odkąd w latach dziewięćdziesiątych zaczęły funkcjonować w polskim biznesie. Wprowadzane najpierw jako motywujące bonusy w lokalnych oddziałach międzynarodowych korporacji, z czasem zadomowiły się w instytucjach publicznych i firmach z sektora MŚP. Obecnie benefity mają rozwiązywać konkretne problemy: zdrowotne, demograficzne czy organizacyjne. O tym, jaką rolę pełnią dzisiaj, nie tylko dla pracowników, ale również organizacji, rozmawiamy z Joanną Skoczeń, prezes zarządu VanityStyle.

 Joanna Skoczeń, prezes zarządu VanityStyle
Źródło zdjęć: © materiały partnera

Benefity są dziś standardem. Ale czy ich rola jest taka jak kiedyś?

Joanna Skoczeń: Nie. I to jest fundamentalna zmiana, o której wciąż zbyt mało się mówi. Piętnaście, dwadzieścia lat temu benefity miały tworzyć pozytywną atmosferę, wspierać employer branding i budować obraz firmy "dbającej o ludzi". Dziś oczekiwania są znacznie większe: świadczenia mają realnie wpływać na zdrowie pracowników, ich dyspozycyjność, zaangażowanie, obciążenie stresem i absencję. Wielu pracodawców nadal myśli o benefitach głównie w kategoriach listy dostępnych świadczeń. Tymczasem o ich wartości decyduje nie obecność w ofercie, ale to, czy ułatwiają one pracownikom codzienne funkcjonowanie, wspierają ich realne potrzeby i czy pracownicy świadomie je wybierają. Świadczenia, które realnie nie przekładają się na samopoczucie ludzi, ich codzienne radzenie sobie z obowiązkami w pracy oraz zaangażowanie, w długofalowej perspektywie po prostu nie spełniają swojej roli.

Na czym polega ta "nowa" rola benefitów?

Joanna Skoczeń: Dziś benefity są dobrym narzędziem wspierającym zarządzanie ryzykiem - zdrowotnym, społecznym i biznesowym. Dobrze to widać na przykładzie kart sportowych. Kiedyś były one dodatkiem, który "wypadało mieć", często kojarzonym z nagrodą za wyniki, elementem motywacji. Dziś stały się częścią systemu profilaktyki zdrowotnej w firmach, które w sposób realny redukują stres, poprawiają samopoczucie, wspierają zdrowie psychiczne i zapobiegają chorobom cywilizacyjnym. W Polsce świadczenia prozdrowotne, w tym karty sportowe, przejęły funkcję, której nikt jeszcze dwie dekady temu nie przewidział: w pewnym stopniu uzupełniają system ochrony zdrowia, szczególnie w obszarze profilaktyki i wczesnego reagowania. Przy starzejącej się populacji i rosnących trudnościach w dostępie do specjalistów benefity związane z ruchem, sprawnością fizyczną i jej profilaktyką stają się narzędziem, które realnie przedłuża jakość życia i okres aktywności zawodowej, odciąża system i zmniejsza liczbę interwencji, do których i tak trudno uzyskać dostęp. Dla pracowników oznacza to lepszą kondycję, większą odporność psychiczną i poczucie sprawczości.

A dla pracodawców?

Joanna Skoczeń: Dla pracodawców - mniejszą absencję, wyższą dyspozycyjność i większe zaangażowanie. Świadczenia, takie jak karta sportowo-rekreacyjna są dziś dla pracodawców jednym z najprostszych sposobów realizacji obowiązków wynikających z ESG, szczególnie w obszarze S (S4 – własne zasoby pracownicze). Karty sportowe bezpośrednio wpisują się w wymagane działania związane z tworzeniem bezpiecznych, zdrowych i sprzyjających warunków pracy. Wspierają profilaktykę, zapobiegają chorobom i działają na rzecz dobrostanu pracowników - czyli odnoszą się dokładnie do tych elementów, których wymaga obszar S (Social-Społeczeństwo). Firma dostaje narzędzie, które działa na dwóch poziomach naraz: na poziomie ludzkim i regulacyjnym. A employer branding? On nie zniknął. Po prostu przestał być pierwszym argumentem dla decyzji o wdrożeniu benefitów. Zyskał dodatkowe znaczenia - i realniejsze fundamenty.

Joanna Skoczeń, prezes zarządu VanityStyle © materiały partnera

To czym właściwie charakteryzuje się dziś "dobry benefit"?

Joanna Skoczeń: Dobry benefit jest użyteczny - ale użyteczność nie pojawia się automatycznie. Pracownik potrzebuje nie tylko "mieć dostęp", lecz przede wszystkim rozumieć, co ma do wyboru i dlaczego ta oferta jest właśnie taka. Dlatego pracodawcy powinni badać potrzeby pracowników - nie po to, aby każdy indywidualnie projektował benefity, ale by organizacja mogła realnie ocenić preferencje zespołu i zdecydować, które rozwiązania warto wdrażać. W jednych firmach prowadzi to do wyboru wspólnej oferty opartej na dominujących potrzebach zespołu. W innych - zwłaszcza tam, gdzie funkcjonują platformy kafeteryjne - pracownicy dokonują wyboru indywidualnie, w ramach szerszego katalogu świadczeń. Oba modele działają dobrze, jeśli są oparte na danych i rzetelnej diagnozie: na deklaracjach, poziomie użycia, satysfakcji i cyklicznym sprawdzaniu, które benefity są faktycznie wartościowe.

Czyli nie ma czegoś takiego, jak jeden "idealny" benefit?

Joanna Skoczeń: Dopasowanie do realiów życia - wieku, modelu pracy, sytuacji rodzinnej czy zdrowotnej - decyduje, czy świadczenie wspiera ludzi tam, gdzie faktycznie tego potrzebują. To, co działa w dużej korporacji, nie zawsze sprawdza się w MŚP. To, co jest priorytetem dla młodych rodziców, nie musi być najważniejsze dla pracowników 50+. A firmy, które cyklicznie analizują te różnice i reagują na nie, mają benefity, które faktycznie zmieniają zachowania pracowników. Badania ICAN Institute[1], które realizowaliśmy, pokazują, że 94% pracodawców i przedstawicieli działów HR uważa, że benefity zwiększają skłonność pracowników do związania się z firmą. I to rzeczywiście działa - ale nie dlatego, że świadczenia "same z siebie" budują lojalność. To efekt dobrze zaprojektowanego procesu, opartego na danych, komunikacji i rzetelnej diagnozie potrzeb, a nie losowego doboru dodatków.

A z perspektywy firmy? Na co pracodawcy patrzą dziś najuważniej?

Joanna Skoczeń: Na to, czy benefit da się łatwo wdrożyć i obsłużyć oraz coraz częściej - zmierzyć. Firmy mówią bardzo jasno: potrzebują wsparcia we wdrożeniu, integracji z systemami HR, komunikacji, edukacji pracowników i dostępu do danych. Wiemy to z naszego badania[2] realizowanego przez Instytut Keralla i to właśnie firmy MŚP wskazują te elementy jako jedne z kluczowych oczekiwań. Tuż za nimi znajdują się takie czynniki, jak przejrzystość oferty dostawcy benefitów (27 proc. wskazań) czy dodatkowe korzyści, jakie może im on zaproponować (26 proc. wskazań). Dla organizacji, które nie dysponują rozbudowanymi działami HR, są to realne oszczędności czasu i zasobów. To jest naturalny kierunek także w większych organizacjach - HR nie ma dziś czasu rozwijać wszystkiego sam. Potrzebuje partnera, nie tylko dostawcy. Kogoś, kto przejmie część obowiązków operacyjnych i pozwoli skupić się na tym, co naprawdę strategiczne.

Gdzie Pani zdaniem będzie zmierzał rynek benefitów?

Joanna Skoczeń: W stronę świadczeń, które są jednocześnie proste, zdrowe, mierzalne i dostępne "na życzenie", niemalże z dnia na dzień. Pracownicy coraz częściej chcą korzystać ze świadczeń tu i teraz, a nie "od pierwszego dnia kolejnego miesiąca". To jest dziś jedna z najważniejszych potrzeb, które widzimy i ogromne wyzwanie także po stronie pracodawców, bo tempo wdrożenia zależy nie tylko od dostawców, ale również od procedur wewnętrznych firm. W centrum tego kierunku pozostaje człowiek. I nie chodzi o modę czy sezonowe trendy - chodzi o rzeczy absolutnie podstawowe. Ruch, profilaktyka, zdrowie psychiczne, poczucie bezpieczeństwa. To, co mamy wpisane w naturę. Przez lata o tym "zapominaliśmy", siedząc za biurkami, ale dziś świadomość wraca, a potrzeba jest silniejsza niż kiedykolwiek. To widać w danych o bardzo słabej kondycji dzieci i młodzieży, która za kilka lat wejdzie na rynek pracy. Dlatego nie widzimy rewolucji w benefitach polegającej na "nowych modach". Bo to, co naprawdę działa, jest niezmienne: świadczenia, które odpowiadają na naturalne potrzeby człowieka. Zmienia się czas i forma dostarczenia, funkcjonalności rozwiązań, potrzeba budowania świadomości. Rynek jednak bardzo szybko weryfikuje wszystko, co jest efektowne, ale nie służy ludziom. Zostają te rozwiązania, które realnie poprawiają zdrowie, energię i codzienne funkcjonowanie pracowników - i to jest kierunek, który będzie się tylko umacniał.

[1] https://www.vanitystyle.pl/pracodawcy/raporty/raport-benefity-2023

[2] https://www.vanitystyle.pl/pracodawcy/raporty/skaner-msp

Joanna Skoczeń – współzałożycielka i prezeska VanityStyle, która od blisko dwóch dekad, wspólnie z zespołem, rozwija polski rynek benefitów pracowniczych w obszarze sportu i kultury, tworząc rozwiązania wspierające profilaktykę zdrowia i aktywność setek tysięcy ludzi – dziś to już kolejne pokolenia pracowników i ich rodzin.

Pokonała drogę od startupu do zarządzania spółką będącą częścią wiodącej w Polsce grupy kapitałowej w branży świadczeń pozapłacowych. Wierzy, że ludzie i ich dobrostan są fundamentem każdego działania, a ruch to naturalne prawo człowieka i punkt wyjścia do zdrowia i rozwoju. Współinicjatorka Akademii Dobrej Energii Junior – programu, który nie tylko kształtuje zdrowe nawyki wśród najmłodszych, lecz także mierzy swój rzeczywisty wpływ. Na co dzień w zarządzaniu stawia na konsekwencję, odpowiedzialność i sens – rozumiany jako świadomość celu i wpływu decyzji.

Materiał sponsorowany przez VanityStyle
Wybrane dla Ciebie
Rosyjski gigant handlowy szykuje się do wejścia do Donbasu
Rosyjski gigant handlowy szykuje się do wejścia do Donbasu
Niemiecki przemysł maszynowy w odwrocie. Cła Trumpa uderzają w eksport
Niemiecki przemysł maszynowy w odwrocie. Cła Trumpa uderzają w eksport
Rosyjski atak na elektrownię cieplną w Ukrainie. Są uszkodzenia i ofiary
Rosyjski atak na elektrownię cieplną w Ukrainie. Są uszkodzenia i ofiary
Alphabet wchodzi do klubu 4 bilionów dolarów. AI zmienia układ sił
Alphabet wchodzi do klubu 4 bilionów dolarów. AI zmienia układ sił
Ceny gazu wystrzeliły. Zapasy niższe niż zwykle
Ceny gazu wystrzeliły. Zapasy niższe niż zwykle
Rewolucyjne zmiany w miastach. Minister wprost: szkodzą ludziom
Rewolucyjne zmiany w miastach. Minister wprost: szkodzą ludziom
Gigainwestycja stoi już prawie 1,5 roku. PKP PLK nie wyklucza zmiany wykonawcy
Gigainwestycja stoi już prawie 1,5 roku. PKP PLK nie wyklucza zmiany wykonawcy
Trump przegrał w sądzie. Spór o dotacje na czystą energię
Trump przegrał w sądzie. Spór o dotacje na czystą energię
Marzną, żeby w Pekinie było czym oddychać. Wielki problem w Chinach
Marzną, żeby w Pekinie było czym oddychać. Wielki problem w Chinach
Ropa naftowa drożeje. Najwyższe ceny od listopada
Ropa naftowa drożeje. Najwyższe ceny od listopada
Liczba cudzoziemców w Polsce. ZUS pokazał najnowsze dane
Liczba cudzoziemców w Polsce. ZUS pokazał najnowsze dane
Poważny problem dla poszukujących pracy. Pojawiła się nadzieja. "Odbiliśmy się od dna"
Poważny problem dla poszukujących pracy. Pojawiła się nadzieja. "Odbiliśmy się od dna"
Wyłączono komentarze
Jako redakcja Wirtualnej Polski doceniamy zaangażowanie naszych czytelników w komentarzach. Jednak niektóre tematy wywołują komentarze wykraczające poza granice kulturalnej dyskusji. Dbając o jej jakość, zdecydowaliśmy się wyłączyć sekcję komentarzy pod tym artykułem.
Redakcja serwisu Money.pl