Bez tego źródła energii sobie nie poradzimy? Wiceminister o kluczowym planie rządu
Ministerstwo Energii wprowadza zmiany w Krajowym Planie Energii i Klimatu (KPEiK), uwzględniając biomasę i zmniejszając udział OZE. - Bez biomasy sobie nie poradzimy - powiedział wiceminister energii Wojciech Wrochna. Do końca roku resort chce skierować zmieniony dokument na komitet ekonomiczny rządu.
Podczas XIV Meetingu Gospodarczego KIG Wojciech Wrochna, wiceminister energii, poinformował o zmianach wprowadzanych w Krajowym Planie Energii i Klimatu do 2030 roku. Jak podaje PAP Biznes, zmiany dotyczą m.in. redukcji energii pochodzącej z OZE oraz ponownego włączenia biomasy. Dokument obecnie przygotowywany przez Ministerstwo Energii ma trafić na komitet ekonomiczny Rady Ministrów do końca roku.
Będzie obniżona trochę ilość OZE (...), pojawi się biomasa, która była wycięta, bo bez biomasy sobie nie poradzimy - powiedział wiceminister energii Wojciech Wrochna.
Nowe kierunki w KPEiK
Wrochna zaznaczył, że zmniejszenie ilości OZE oraz powrót biomasy są kluczowe dla realizacji planu energetycznego kraju. Ministerstwo planuje przedstawić dwa scenariusze rozwoju: (With Existing Measures - WEM), bazujący na aktualnych działaniach i politykach, oraz (With Additional Measures - WAM), który zakłada dodatkowe inwestycje zwiększające bezpieczeństwo energetyczne. - Podstawowym scenariuszem będzie WEM, scenariusz WAM też będzie pokazany - wyjaśnił Wrochna.
"Przemysł ma się bardzo dobrze". Oto jak Polska umacnia swoją pozycję
Do 2040 roku planowane jest zwiększenie udziału energii jądrowej. Komisja Europejska obserwuje postępy, ale polska strona podkreśla znaczenie pragmatycznego podejścia i unikanie pośpiesznych decyzji.
Opóźnienia i presja Komisji Europejskiej
Komisja Europejska zdecydowała się skierować sprawę przeciwko Polsce do Trybunału Sprawiedliwości UE z powodu niedostarczenia zaktualizowanego planu. Zdaniem Wrochny, mimo presji, priorytetem pozostaje solidność dokumentu, nawet przy krytyce za opóźnienie. - Komisja Europejska patrzy na to krytycznie, bo jesteśmy dosyć opóźnieni - pojawiło się już naruszenie (...), ale nie będziemy ulegać presji. Rozumiemy nasze obowiązki, jesteśmy tego świadomi, ale to jest zbyt poważny dokument, żeby próbować pewne rzeczy robić zbyt szybko - powiedział Wrochna.
źródło: PAP Biznes