Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na

Bezpieczne branże to mit. Niewypłacalność dotyka nawet producentów żywności

3
Podziel się:

Liczba niewypłacalności polskich firm osiągnęła po ośmiu miesiącach 2020 roku rekordowy poziom – 722 przedsiębiorstw. To o 10 proc. więcej niż przed rokiem i najwięcej w tej dekadzie, podała firma Euler Hermes. Mimo popytu na żywność, zauważalnym problemem staje się niewypłacalność jej producentów.

Bezpieczne branże to mit. Niewypłacalność dotyka nawet producentów żywności
(Pixabay, pixabay)

Niewypłacalność to nie tylko bankructwo. Dostawcy nie otrzymują swoich środków także wtedy, gdy odbiorca wdraża działanie restrukturyzacyjne. Wstrzymanie egzekucji, zazwyczaj duża, nawet i 50 proc. redukcja zobowiązań oraz dodatkowo rozłożenie spłaty pozostałej części na kilka lat ma ten sam skutek co bankructwo, czyli brak bieżącego wpływu środków na pokrycie zobowiązań u dostawcy.

Powoduje to efekt domina i kłopoty dostawców z płynnością. Niestety, po chwilowym zastoju w trakcie lockdownu skala niewypłacalności powróciła ze zdwojoną siłą.

– Środki pomocowe nie były w stanie pokryć wszystkich kosztów stałych, zobowiązań np. kredytowych czy leasingowych – stąd mimo wszystko wiele firm kwalifikowało się do ogłoszenia niewypłacalności czy działań restrukturyzacyjnych, chociażby z powodu braku perspektyw na poprawę w najbliższym czasie – ocenia Tomasz Starus, członek Zarządu Euler Hermes odpowiedzialny za ocenę ryzyka.

Zobacz także: Zbijają majątki na cudzym nieszczęściu. UOKiK ostrzega

– Odbicie popytu konsumenckiego nie jest stałe, w niektórych branżach jedynie rekompensujące odłożone zakupy – spada dynamika popytu w kraju i za granicą, co przekłada się m.in. na wyniki przemysłu i sektora usług – dodaje Tomasz Starus.

W lipcu i w sierpniu odnotowano dwa rekordowe odczyty liczby niewypłacalności – odpowiednio 131 i 111, wynika z danych opublikowanych w Monitorach Sądowych i Gospodarczych.

Bezpieczne branże to mit. Wzrost liczby niewypłacalności występuje wprawdzie na różnych etapach, ale we wszystkich branżach.

Zdaniem Euler Hermes stopniowe zwiększanie się liczby niewypłacalności w budownictwie i handlu potwierdza negatywne czynniki koniunktury. W handlu widoczny jest duży obrót, ale przy jednocześnie spadku jego rentowności rok do roku aż o połowę.

Rekordowa w ostatnim dziesięcioleciu (a i od początku millenium) jest także liczba niewypłacalności w przemyśle (196 firm w ciągu pierwszych 8 miesięcy) i w usługach (analogicznie 238 firm).

Niewypłacalność producentów żywności

W przekroju 8 miesięcy od początku roku warto zwrócić uwagę m.in. na widoczny wzrost niewypłacalności w woj. warmińsko-mazurskim – o 13 firm w stosunku do ubiegłego roku. Przekrój sektorowy firm, które formalnie stały się niewypłacalne w tym województwie był dosyć zróżnicowany, największą grupę stanowili jednak producenci (hodowcy/rolnicy) oraz przetwórcy żywności – 8 niewypłacalnych firm.

Charakter regionu sprzyja produkcji rolnej, a popyt na żywność wydawał się gwarantować opłacalność jej produkcji, co jak się okazało nie do końca jest prawdą – popyt nie musi automatycznie oznaczać rentowność obrotu, zauważają analitycy Euler Hermes. Niewypłacalność producentów żywności jest zauważalnym problemem także w większości pozostałych województw.

Wygaszanie tarcz i nowe podatki

Euler Hermes zakłada wzrost liczby niewypłacalności w Polsce o 13 proc. w tym roku oraz kolejne 10 proc. w przyszłym roku. Razem oznacza to 24 proc. wzrost niewypłacalności w 2021 roku w porównaniu do 2019.

Zdaniem Euler Hermes, za wzrostem liczby niewypłacalności w Polsce przemawiają liczne czynniki ekonomiczne. Oprócz popytu zwalniającego po początkowym odreagowywaniu także wygaszanie programów pomocowych (i wymóg zwracania części środków czy uregulowania odroczonych zobowiązań), a nawet zapowiedzi nowych obciążeń podatkowych (lub powrotu do starych – m.in. w handlu).

Od strony formalnej niewypłacalnościom sprzyjać będzie nowy tryb postępowania restrukturyzacyjnego, nie tylko znacznie uproszczonego, ale także wyjętego de facto spod kontroli sądów.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
money.pl
KOMENTARZE
(3)
Polak456
2 lata temu
Pierwsza instytucja która doprowadza do niewypłacalności jest US, ZUS
Amator
2 lata temu
Moja dobra rada jesli ktos ma gosporarstwo rolne o powierzchni 26ha i nie moze dobrze zorganizowac zeby wystarczalo a do tego dochodza kredyty pozniej niesplacanie rat i powstaje bankrut.Ludzie powinni sie nauczyc ze kredyt to terz gotowka, to ze wezmie sie to nie znaczy ze sie nie splaci.Zeby nie kredyty rozwoj wsi bylby wolniejszy ale raczej bezpieczniejszy i uniklo by to wiele przykrych sytuacji.Wiem jedno zbilansowane dochody to jedno i trzezwy umysl to trugie i jest sukcec poz wszystkich rolnikow
1234
2 lata temu
Jest na to tylko jedna rada, która na różnych forach co róż jest przypominana. Trzeba w Polsce zamknąć wszystkie firmy i iść do pracy na kasę w Biedronce. Jakie to proste.