Bilet w polskiej walucie droższy niż w euro dla Niemca. LOT się tłumaczy

"Wygląda na to, że LOT sprzedaje Polakom te same bilety drożej niż obcokrajowcom" - napisał nasz czytelnik po tym, jak w Niemczech porównał ceny na rejsy do Polski na stronie internetowej Polskich Linii Lotniczych LOT. Narodowy przewoźnik tłumaczy, skąd się biorą te różnice. I zapowiada zmiany.

LOT przyznaje, że ceny biletów mogą się różnić na poszczególnych rynkachLOT przyznaje, że ceny biletów mogą się różnić na poszczególnych rynkach
Źródło zdjęć: © East News | Michal Adamowski/REPORTER
Marcin Walków

"Byłem w Essen na targach i chciałem zabookować lot do Warszawy. Na telefonie pokazało mi ceny w złotówkach i najtańszy lot w tym dniu kosztował 1437,23 zł. Jednak, gdy zalogowałem się z laptopa podłączonego do hotelowego wi-fi, zobaczyłem ceny w euro, które były dużo niższe. Ten sam lot kosztował 271,58 euro, czyli około 1170 zł" - napisał za pomocą platformy dziejesie.wp.pl nasz czytelnik, pan Michał.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Co decyduje o cenach biletów? Jeden czynnik ma szczególny wpływ

Dodał, że w przypadku wieczornego rejsu tego samego dnia różnica była jeszcze większa. "W złotówkach kosztował 2217,23 zł, a w euro 331,58 euro, czyli około 1425 zł. Wygląda na to, że LOT sprzedaje Polakom te same bilety drożej niż obcokrajowcom" - napisał.

Zrzuty ekranu pokazujące ceny biletów
Zrzuty ekranu pokazujące ceny biletów © archiwum prywatne | Czytelnik Michał, PLL LOT
Zrzuty ekranu pokazujące ceny biletów
Zrzuty ekranu pokazujące ceny biletów © archiwum prywatne | Czytelnik Michał, PLL LOT

PLL LOT odpowiada

Skontaktowaliśmy się z Polskimi Liniami Lotniczymi LOT i przedstawiliśmy relację naszego Czytelnika z prośbą o komentarz. LOT przyznaje, że ten sam fotel w samolocie może być w różnych krajach sprzedawany w różnych cenach.

"Ta sama kombinacja rejsów może być oferowana obecnie w różnych cenach, w zależności od rynku sprzedaży. Nie jest to działanie mające na celu oferowanie wyższych cen na rynku polskim. Podobne różnice mogą występować w dowolną ze stron pomiędzy różnymi rynkami" - tłumaczy biuro prasowe PLL LOT w odpowiedzi na pytania money.pl.

Przyczyn, które sprawiają, że ceny biletów na ten sam rejs mogą być różne, jest więcej. Eksperci branży zwracają uwagę, że głównymi walutami rozliczeniowymi w lotnictwie i turystyce są dolar amerykański i euro.

- Wyższe ceny, które pasażerowie, choć coraz rzadziej, mogą zobaczyć na różnych wersjach tej samej strony, wynikają ze stosowania nieco wyższych mnożników w przeliczeniu na polski złoty. W ten sposób przewoźnicy starają się uniknąć potencjalnych strat spowodowanych różnicami kursowymi - mówi money.pl Deniz Rymkiewicz z eSky.pl.

Dodaje też, że przewoźnicy próbują stymulować popyt na danym rynku poprzez obniżki cenowe. Algorytmy pozwalają im oszacować, jak zareagują konsumenci, a ewentualny upust w cenie zrekompensować usługami dodatkowymi. Na tych rynkach, gdzie popyt i tak jest wysoki, a skłonność do zakupu usług dodatkowych niska, przewoźnik może nie widzieć potrzeby stosowania dodatkowych promocji i przecen.

Wpływ na cenę biletu, którą wyświetli wyszukiwarka internetowa lub strona przewoźnika, ma także zachowanie samego użytkownika w internecie. - Na przykład, jeśli w ciągu godziny osoba sprawdzi i porówna wiele połączeń w ramach jednej linii, to ceny mogą pójść do góry, gdyż algorytm w czasie rzeczywistym wychwyci rosnący popyt i odpowiednio dostosuje cenę - zaznacza Rymkiewicz.

Analogicznie działają sklepy internetowe i platformy zakupowe, które "uczą się" tego, co nas interesuje jako konsumentów i zapamiętują historię odwiedzanych stron i pytań zadawanych wyszukiwarkom. Dlatego na wielu forach dla poszukujących najtańszych biletów lotniczych można znaleźć rady mówiące o tym, by z wyszukiwarek lotów korzystać w trybie incognito lub po wyczyszczeniu plików cookie.

Polityka cenowa. Będą zmiany w PLL LOT

LOT przyznaje jednak, że pracuje nad zmianami. W ich wyniku różnice w cenie mają nie zależeć już od rynku, na którym sprzedawany jest bilet.

"Pragniemy jednocześnie zauważyć, że ze względu na praktyki niektórych agentów podjęliśmy działania mające na celu ulepszenie systemu w taki sposób, aby nie różnicować ceny w zależności od rynku sprzedaży, lecz od punktu startu podróży – przy tego typu optymalizacji ten konkretny pasażer będzie widział jednakową cenę niezależnie od rynku, na którym dokonuje zakupu" - czytamy w odpowiedzi PLL LOT na nasze pytania.

LOT zaznacza też, że "jest to jednak skomplikowany i długotrwały proces, nad którym pracuje od roku". Prace mają już być w zaawansowanej fazie.

Marcin Walków, dziennikarz i wydawca money.pl

Wybrane dla Ciebie
Drugie polskie miasto chce mieć metro. Powstał specjalny zespół
Drugie polskie miasto chce mieć metro. Powstał specjalny zespół
Gaz w Europie podrożał w tydzień o 30 proc. To największy skok od ponad dwóch lat
Gaz w Europie podrożał w tydzień o 30 proc. To największy skok od ponad dwóch lat
Coraz częstsze ataki na infrastrukturę krytyczną. Ekspert mówi, co się dzieje w Niemczech
Coraz częstsze ataki na infrastrukturę krytyczną. Ekspert mówi, co się dzieje w Niemczech
Biliony z gazu i ropy? Jak wojna w Ukrainie wpłynęła na finanse Norwegii
Biliony z gazu i ropy? Jak wojna w Ukrainie wpłynęła na finanse Norwegii
Trump gra cłami o Grenlandię. "Le Monde" pisze o samolikwidacji NATO
Trump gra cłami o Grenlandię. "Le Monde" pisze o samolikwidacji NATO
Jedyna w kraju rafineria wznowiła pracę. Paliwa wkrótce wrócą na stacje
Jedyna w kraju rafineria wznowiła pracę. Paliwa wkrótce wrócą na stacje
Pekin kontra Tokio. Napięcia uderzają w eksport kluczowych surowców
Pekin kontra Tokio. Napięcia uderzają w eksport kluczowych surowców
Spór o Lisę Cook. Sąd Najwyższy testuje granice władzy Trumpa i niezależności Fed
Spór o Lisę Cook. Sąd Najwyższy testuje granice władzy Trumpa i niezależności Fed
Armia zajęła największe pole naftowe w Syrii. Strategiczne punkty
Armia zajęła największe pole naftowe w Syrii. Strategiczne punkty
Wzrost płacy minimalnej w Niemczech. Fala podwyżek
Wzrost płacy minimalnej w Niemczech. Fala podwyżek
Zakusy Trumpa na Grenlandię. Europa stawia na determinację
Zakusy Trumpa na Grenlandię. Europa stawia na determinację
Polskie przedsiębiorstwa "nie potrafią samodzielnie zbudować pociągów szybszych niż 200 km/h"
Polskie przedsiębiorstwa "nie potrafią samodzielnie zbudować pociągów szybszych niż 200 km/h"