Boom na kamerki samochodowe. To skutek zaostrzenia mandatów i punktów karnych

Rynek kamerek samochodowych wyceniany jest na 100 mln zł. Zainteresowanie nimi wzrosło wyraźnie po tym, jak w 2022 r. zaostrzono mandaty i punkty karne za wykroczenia drogowe. Policja przyznaje, że nagranie lub zdjęcia mogą pomóc rozstrzygnąć sprawę na miejscu. Ale to broń obosieczna.

Rośnie sprzedaż kamerek samochodowych. Od czasu zaostrzenia taryfikatora mandatów i punktów karnych widać też większe zainteresowanie nimi w internecieRośnie sprzedaż kamerek samochodowych. Od czasu zaostrzenia taryfikatora mandatów i punktów karnych widać też większe zainteresowanie nimi w internecie
Źródło zdjęć: © Adobe Stock | photobyphotoboy
Marcin Walków

Gdyby wierzyć danym Google Trends, to zaostrzenie taryfikatora punktów karnych i mandatów w ostatnich 12 miesiącach, zbiega się w czasie ze wzrostem zainteresowania kamerkami samochodowymi w Polsce. Widać to wyraźnie na wykresie, który zamieściliśmy poniżej. Tę obserwację potwierdzają dane z rynku. - W tym roku sprzedaż tego typu urządzeń wzrosła o 50 proc. w porównaniu z rokiem ubiegłym, wliczając tzw. asystentów jazdy typu Yanosik - mówi money.pl Piotr Zieliński z allegro.pl.

Jeden z producentów wylicza, że rocznie sprzedaje w Polsce 300 tys. kamerek samochodowych, a na świecie ponad milion. - Faktycznie, widzimy bardziej wzmożone zainteresowanie w wyniku zaostrzenia przepisów i taryfikatora. Jednak recesja spowodowała, że rynek nie rośnie tak dynamicznie, jak się spodziewaliśmy - mówi Łukasz Tetkowski, szef marki Mio w Europie Środkowo-Wschodniej i na rynkach niemieckojęzycznych.

Wzrost zainteresowania hasłami "punkty karne" i "kamerka samochodowa" w Google w ostatnich 12 miesiącach
Wzrost zainteresowania hasłami "punkty karne" i "kamerka samochodowa" w Google w ostatnich 12 miesiącach © Google Trends
Obserwatorzy wyceniają rynek tego typu sprzętu na kwotę około 100 mln zł. Tylko we wrześniu sprzedaż ilościowo wzrosła o 15 proc., ale w październiku już o 35 proc., co można wiązać z zaostrzeniem sankcji za wykroczenia - mówi money.pl Michał Mystkowski, rzecznik Media Expert.

Przypomnijmy, że od stycznia 2022 r. podniesiono kwoty mandatów. Maksymalna wysokość nakładanej tym sposobem kary wzrosła z 500 zł do 5 tys. zł. Gdy sprawa trafi do sądu, ten może wymierzyć maksymalną grzywnę w wysokości 30 tys. zł. Z kolei we wrześniu zmieniono taryfikator punktów karnych. Od teraz za najpoważniejsze wykroczenia można otrzymać nie 10, a 15 punktów karnych. Punkty te kasują się z konta kierowcy dopiero po dwóch latach od opłacenia mandatu. O wiele łatwiej stracić więc prawo jazdy.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Pod prąd na S14. Nagranie z kamerki samochodowej

Czy korzystanie z wideorejestratora jest legalne?

Również Komenda Główna Policji przyznaje, że od kilku lat wideorejestratorów w samochodach jest coraz więcej. Pojawiają się rozwiązania np. w postaci kamer zintegrowanych z lusterkiem wstecznym albo zestawy do rejestrowania obrazu z przodu i z tyłu auta.

Nie są zabronione prawem, natomiast należy zamontować je tak, aby nie ograniczały pola widzenia kierowcy oraz nie spowodowały obrażeń np. podczas kolizji lub awaryjnego hamowania - mówi money.pl nadkom. Robert Opas z Biura Ruchu Drogowego KRD.

Dodaje, że nagrywanie na drogach publicznych jest jak najbardziej legalne, obostrzenia mogą dotyczyć publikacji wizerunku osób utrwalonych na takich nagraniach. Zwraca też uwagę, że w niektórych krajach Europy korzystanie z wideorejestratorów w prywatnych samochodach jest zabronione i zagrożone mandatem. Surowe przepisy obowiązują m.in. w Austrii.

Wideorejestratory można też spotkać jako wyposażenie opcjonalne w niektórych modelach samochodów. Zwłaszcza, że coraz częściej posiadają one kamery z przodu, z tyłu, a nawet obserwujące otoczenie w 360 stopniach. Na przykład w niektórych modelach BMW obraz z kamery przedniej lub tylnej można nagrywać "na żądanie", np. podczas przejazdu na torze. W razie wykrycia kolizji rejestrator zachowuje też ostatnie 20 sekund zarejestrowane przed zdarzeniem.

Kamerka samochodowa. Wideorejestrator to broń obosieczna

W Polsce nagranie z kamerki może pomóc uniknąć mandatu. Zwłaszcza gdy udowodni, że nie wyprzedzaliśmy na przejściu dla pieszych, albo w momencie wjeżdżania na skrzyżowanie mieliśmy zielone światło lub "zieloną strzałkę". Albo - choć w Polsce to rzadkie sytuacje - gdy w niezbity sposób pokaże, że to pieszy rzucił się na maskę, chcąc wymusić odszkodowanie.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Nagranie z wideorejestratora. Mężczyzna skoczył na maskę auta

Nagrania z kamerek samochodowych przydają się też w razie zderzenia z innym samochodem.

Takie nagrania nierzadko pomagają uczestnikom ruchu drogowego dojść samodzielnie do wniosku o przebiegu i sprawstwie np. kolizji i zakończyć sprawę za pomocą oświadczenia. Ale i policjantom przydatne przy rozstrzygnięciu sprawy "na miejscu" może być takie nagranie czy zdjęcia - dodaje nadkom. Opas.

Jest i druga strona medalu. Posiadacze przekazują policji nagrania, które dokumentują wykroczenia i "wyczyny" popełniane na drogach przez innych kierowców.

- Według najświeższych danych, od stycznia do sierpnia na policyjne skrzynki "stop agresji drogowej" wpłynęło 20 tys. 35 materiałów. Trzeba pamiętać, że dostarczane są również osobiście, więc spraw opartych o nagrania i zdjęcia jest więcej - podkreśla.

Wyjaśnia, że przesyłane nagrania są analizowane przez policjantów i kierowane do oceny sądów. W trakcie postępowania najczęściej to właśnie sąd decyduje, czy dopuszcza film z samochodowej kamerki jako dowód w sprawie. - Istotne znaczenie ma jakość materiału dowodowego. Samo anonimowe nagranie może nie wystarczyć. Należy więc przekazać takie informacje, jak: data, godzina i miejsce zdarzenia, dane pojazdu oraz dane zgłaszającego wraz z adresem i telefonem kontaktowym - mówi nadkom. Opas.

Marcin Walków, dziennikarz i wydawca money.pl

Źródło artykułu: money.pl
Wybrane dla Ciebie
USA przejmą irańskie statki? Media: wojsko szykuje uderzenie
USA przejmą irańskie statki? Media: wojsko szykuje uderzenie
Miliard dolarów "do przodu". Kopalnia KGHM w Chile zarabia
Miliard dolarów "do przodu". Kopalnia KGHM w Chile zarabia
Cieśnina Ormuz: Kolejny atak na statki wzmaga paraliż transportu
Cieśnina Ormuz: Kolejny atak na statki wzmaga paraliż transportu
Nowe propozycje USA dla Iranu. Rynki ropy w napięciu
Nowe propozycje USA dla Iranu. Rynki ropy w napięciu
Iran zamyka cieśninę Ormuz. Trump: Nie mogą nas szantażować
Iran zamyka cieśninę Ormuz. Trump: Nie mogą nas szantażować
Historyczna wizyta. Adam Glapiński w największym skarbcu świata
Historyczna wizyta. Adam Glapiński w największym skarbcu świata
Historyczny rekord. Światowe giełdy tracą, ale ten europejski rynek idzie pod prąd
Historyczny rekord. Światowe giełdy tracą, ale ten europejski rynek idzie pod prąd
Śledztwo ws. Zondacrypto. Finansowych afer z polityką w tle kilka już w Polsce było
Śledztwo ws. Zondacrypto. Finansowych afer z polityką w tle kilka już w Polsce było
Morawiecki zapowiada Polski Ład 2.0. "Jak tylko wygramy wybory"
Morawiecki zapowiada Polski Ład 2.0. "Jak tylko wygramy wybory"
Afera Zondacrypto. Narasta spór rządu z prezydentem
Afera Zondacrypto. Narasta spór rządu z prezydentem
Zygmunt Solorz spotkał się z Donaldem Trumpem. Są kulisy
Zygmunt Solorz spotkał się z Donaldem Trumpem. Są kulisy
Atak na tankowiec w cieśninie Ormuz. Iran zamyka szlak
Atak na tankowiec w cieśninie Ormuz. Iran zamyka szlak