Brexit. Sądny dzień dla Theresy May, parlament ma decydujący głos

To nie premier Theresa May, lecz spiker Izby Gmin John Bercow będzie głównym rozgrywającym podczas wieczornych głosowań w sprawie brexitu. Możliwych scenariuszy jest wiele, a kluczowe znaczenie może mieć złożenie przez May deklaracji ustąpienia z urzędu.

Theresa May może jeszcze dziś określić datę swojej dymisji.
Źródło zdjęć: © PAP/EPA
Jacek Bereźnicki

Szefowa brytyjskiego rządu podejmie w środę prawdopodobnie ostatnią już próbę przeforsowania swojej wizji wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej.

O 18:00 polskiego czasu w Izbie Gmin rozpocznie się seria głosowań określanych mianem orientacyjnych. Nie będą one wiążące prawnie, lecz mają nakreślić kierunek działań w sprawie brexitu.

W izbie niższej brytyjskiego parlamentu właśnie trwa debata nad alternatywnymi wizjami brexitu. Theresa May ma zaapelować do parlamentarzystów ze swojej partii, by w końcu popali jej propozycje.

Obejrzyj: "Kto schrzanił w sprawie brexitu?" Wiceszef MSZ ma swoją teorię

Sama decyzja parlamentu, by przeprowadzić orientacyjne głosowania, była - tak jak wcześniejsze głosowania nad samą umową - porażką premier Theresy May. Wbrew jej woli zagłosowało 30 posłów Partii Konserwatywnej.

Podczas środowych głosowań Torysów nie będzie wiązała dyscyplina partyjna, której i tak zapewne nie udałoby się utrzymać.

Na stole leży aż szesnaście scenariuszy - od brexitu bez umowy po powtórzenie referendum. Decydujący głos będzie miał spiker Izby Gmin John Bercow, który sam oceni, które z alternatywnych propozycji trafią pod głosowanie.

Wstępnie do głosowania wybranych zostało osiem propozycji. Jest wśród nich zarówno twardy brexit, jak i drugie referendum. John Bercow wykluczył możliwość poddania pod głosowanie umowy Theresy May.

Jeśli któraś z propozycji uzyska bezwzględną większość, może zostać skierowana do właściwego, wiążącego prawnie głosowania w poniedziałek.

Parlament będzie starał się przekonać rząd, a przede wszystkim Unię, że ma realny pomysł na zakończenie brexitowego impasu.

W zeszłym tygodniu podczas szczytu w Brukseli unijni przywódcy warunkowo zgodzili się na odłożenia brexitu z 29 marca na 12 kwietnia lub 22 maja. Izba Gmin musi jednak przyjąć umowę w sprawie brexitu najpóźniej do 12 kwietnia.

Brytyjska prasa spekuluje, że Theresa May ma dzisiaj poinformować parlamentarzystów ze swojej partii o dacie swojej dymisji. Ma to być warunek zakończenia buntu i poparcia dla rządowej umowy.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Wybrane dla Ciebie