Były kanclerz Niemiec na liście płac Putina. A podatnicy finansują mu biuro

Gerhard Schroeder, jako były kanclerz Niemiec, dostaje pieniądze na utrzymanie swojego biura. W ubiegłym roku było to 407 tys. euro z kieszeni niemieckich podatników. Tymczasem Schroeder od lat jest blisko powiązany z prezydentem Rosji Władimirem Putinem i zajmuje kierownicze stanowiska m.in. w spółkach odpowiedzialnych za gazociągi Nord Stream i Nord Stream 2.

Bundestag's Economic Committee hearing on Nord Stream 2 pipeline01 July 2020, Berlin: Gerhard Schroeder, former German Chancellor and current Head of the Nord Stream 2 Administrative Board, waits for the start of a hearing in the Bundestag's Economic Committee on the Nord Stream 2 pipeline project. Photo: Kay Nietfeld/dpa Dostawca: PAP/DPA.Kay NietfeldByły kanclerz Niemiec na liście płac Putina. Podatnicy wydają ponad 400 tys. euro na jego biuro
Źródło zdjęć: © PAP/EPA | Kay Nietfeld

Dane dotyczące tego, ile pieniędzy z kieszeni niemieckich podatników wędruje na utrzymanie personelu w biurze byłego kanclerza, podała na wniosek posłów lewicy Kancelaria Niemiec. Nawet wśród socjaldemokratów pojawiają się głosy przeciwne utrzymywaniu biura "lobbysty Putina" z pieniędzy niemieckich podatników – pisze w niedzielę "Die Welt".

Z urzędu kanclerza do rosyjskich spółek

Gerhard Schroeder był kanclerzem Niemiec z ramienia socjaldemokratów z SPD od 1998 do 2005 roku. Po zakończeniu kariery w polityce kroki skierował na wschód.

Dziś jest szefem rady nadzorczej rosyjskiego państwowego koncernu energetycznego Rosnieft, zajmuje kierownicze stanowiska spółkach odpowiedzialnych za gazociągu Nord Stream i Nord Stream 2. Rosyjski koncern państwowy Gazprom poinformował niedawno, że Schroeder został kandydatem do rady nadzorczej.


DLA CIEBIE
Biznes od środka x Mbank

Ostatnio były kanclerz wywołał oburzenie swoimi wypowiedziami, komentującymi kryzys na Ukrainie. Skrytykował m.in. żądania Ukrainy dotyczące dostaw broni, nazywając je "wymachiwaniem szabelką".

Słowa krytyki z SPD

Obecny kanclerz Niemiec Olaf Scholz, który również jest politykiem SPD, skomentował tę wypowiedź, podkreślając, że Schroeder "nie wypowiada się w imieniu rządu federalnego".

- Byłoby pomocne, gdyby ktoś z SPD poprosił Schroedera o dobrowolną rezygnację z urzędu finansowanego przez państwo - powiedziała Marie-Agnes Strack-Zimmermann, parlamentarzystka z FDP, uzasadniając: - Były kanclerz jest lobbystą Władimira Putina i interesów rosyjskiego przemysłu energetycznego.

Nawet niektórzy politycy z jego rodzimej SPD zdystansowali się od wypowiedzi Schroedera i jego poczynań. - Powinien po prostu się zamknąć – skomentowała Wiebke Esdar. - To bardzo niedobrze, że były kanclerz jest na liście płac Putina – powiedział z kolei Rudolf Dressler, podkreślając, że zachowanie Schroedera jest "żenujące".

Wybrane dla Ciebie