Notowania

pkp
03.02.2020 10:56

Centralny Port Komunikacyjny. Premier Morawiecki: "ma najwyższy priorytet"

Budowa Centralnego Portu Komunikacyjnego ma najwyższy priorytet w polskim rządzie – zadeklarował premier Mateusz Morawiecki. Gigantyczne lotnisko w Baranowie pod Warszawą ma być gotowe już w 2027 roku.

Podziel się
Dodaj komentarz
(KRK)
- Przedstawiamy strategiczne studium lokalizacyjne 10 szprych i plan budowy 1,6 tys. km zupełnie nowych linii kolejowych – podkreślił szef rządu.

- To serce Planu Odpowiedzialnego Rozwoju – mówił szef rządu odnosząc się do planowanej budowy CPK. - Jestem przekonany, że Polska awansuje cywilizacyjnie w miarę postępu budowy – dodał.

Plan budowy Centralnego Portu Komunikacyjnego budzi gorące dyskusje. Zwolennicy projektu wskazują, że port jest niezbędny, jeśli Polska ma ambicje być ważnym punktem na transportowej mapie świata. Przeciwnicy natomiast wskazują na koszty i argumentują, że budowa lotniska na 60 mln pasażerów rocznie (czyli więcej niż dziś lata na wszystkie polskie lotniska) za dziesiątki miliardów złotych jest rozrzutnością.

Transportowe koło zamachowe

Premier wskazywał podczas swojego wystąpienia na II Kongresie Rozwoju Kolei, że w Polsce wciąż jeździmy jeszcze szlakami wyznaczonymi przez zaborców, a jeśli chcemy wjechać w XXI wiek, to potrzebujemy „nowych założeń komunikacyjnych, nowych założeń infrastrukturalnych”. Mateusz Morawiecki jest przekonany, że CPK – wraz z towarzyszącymi mu liniami kolejowymi, tzw. szprychami - może być właśnie takim kołem zamachowym.

- Przedstawiamy strategiczne studium lokalizacyjne 10 szprych i plan budowy 1,6 tys. km zupełnie nowych linii kolejowych – podkreślił szef rządu.

Przyznał, że te prace są jeszcze mało widoczne, a przygotowanie inwestycji jest żmudną pracą. - Jestem przekonany, że z tym wsparciem politycznym, którego udzielamy wraz z ministrem infrastruktury Andrzejem Adamczykiem i ministrem Marcinem Horałą (pełnomocnik rządu ds. CPK – red.) , doprowadzimy ten etap i każdy inny do szczęśliwego zakończenia, by za kilka lat wbić tę przysłowiową łopatę. A później będzie już z górki – podsumował.

Szansa dla polskich firm

- To nie są opowieści mchu i paproci – dodał pełnomocnik ds. CPK Marcin Horała. – Ogromna praca została wykonana i wchodzimy na ścieżkę administracyjną. To prawdziwy realny projekt, który już jest realizowany – zaznaczył.

Minister infrastruktury Andrzej Adamczyk wskazywał natomiast, że budowa ponad 1,5 tys. km nowych linii to ogromna szansa dla krajowych firm. – Po tych nowych liniach będzie musiał jeździć nowoczesny tabor. Czy nasi krajowi producenci podołają temu zadaniu? Jestem przekonany, że tak – zapewnił minister.

Nie powiedział wprost, że mają po tych liniach jeździć wyłącznie pociągi polskiej produkcji. Przyznał, że nikt nie będzie zabraniał też zagranicznym firmom uczestniczyć w przetargach. – Jesteśmy członkiem Unii Europejskiej – przypomniał. – Ale wierzę w możliwości naszych firm – dodał.

Prezes bydgoskiej Pesy Krzysztof Zdziarski zaznaczył, że polskie firmy nie powinny mieć kompleksów, ponieważ już teraz podzespoły polskiej produkcji są wykorzystywane w pociągach na całym świecie. - Nie jest nigdy dobrze, gdy cały tort jest dla jednego gracza. Konkurencja wymusza rozwój – mówił. – Ostrzymy sobie zęby, by tę konkurencję wygrać. Zagraniczni konkurenci na pewno będą się z nami chcieli ścigać, ale my stoimy w blokach, a raczej już truchtamy – dodał.

Odnosząc się do potencjału polskich firm prezes PKP Polskich Linii Kolejowych S.A. Ireneusz Merchel wskazał, że przy remontach linii kolejowych jeszcze kilka lat temu polskie firmy były podwykonawcami, ale teraz startują jako główni wykonawcy.

(KRK)
Prezes spółki CPK Mikołaj Wild oraz prezes PKP S.A. Krzysztof Mamiński.

– Wcześniej te firmy realizowały prace za 5 mln zł. Teraz nabrały doświadczenia i teraz wykonują prace za 200 mln. Potencjał polskich firm jest rozwojowy – mówił prezes PLK.

Prezes PKP S.A. Krzysztof Mamiński zaznaczał, że w całym projekcie nie chodzi tylko o budowę dużego lotniska, ale „inwestycję w mobilność Polaków”.

– Tylko do obsługi CPK będzie potrzebnych sto trzydzieści kilka składów nowoczesnych pociągów. I o tym trzeba już dziś rozmawiać. Te rozmowy już trwają – wyjaśnił. Rzecz w tym – jak podkreślał – żeby przewoźnicy nie kupowali każdy innych pociągów w krótkich seriach, ale by już teraz zainteresowani ustalili, jakich pociągów chcą.

- W zasięgu układu komunikacyjnego CPK znajdzie się 2/3 mieszkańców Polski i 2/3 polskich powiatów. To zupełnie nowe otwarcie – wskazywał prezes spółki CPK Mikołaj Wild. To – jego zdaniem – daje możliwość rozwoju nie tylko rynku przewozów pasażerskich, ale także towarowych.

Artykuł powstał we współpracy z Grupą PKP.

komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz
31-01-2020

DanutaTrzeba nadać CPK najwyższy priorytet, absolutnie. To przyszłość strategiczna Polski.

06-02-2020

cpkzałożę się że nic z tego nie będzie

29-01-2020

LudwikOby wszystko szło zgodnie z planem. Nasz rynek cywilnego lotnictwa potrzebuje pola do popisu i CPK idealnie się wpisuje w ten potencjał.

Rozwiń komentarze (214)