Ceny gazu w Europie spadają do najniższych poziomów od maja 2024 roku
Notowania kontraktów terminowych na gaz ziemny na holenderskim hubie TTF spadły we wtorek do poziomu 29,425 euro za megawatogodzinę. To spadek o ponad 39 proc. w porównaniu z początkiem roku i najniższy poziom od maja 2024 roku.
Kontrakty terminowe na gaz ziemny na holenderskim hubie TTF, który stanowi główny punkt referencyjny dla europejskiego rynku gazu, osiągnęły poziom 29,425 euro za megawatogodzinę. Oznacza to spadek o 0,039 euro, czyli 0,13 proc. w ujęciu dziennym. Wolumen obrotu wyniósł 735 kontraktów.
Obecne notowania są znacząco niższe w porównaniu z początkiem roku. Od stycznia ceny gazu w Europie spadły o ponad 39 proc. Wykres historyczny pokazuje, że w ciągu ostatnich trzech lat rynek gazu przechodził przez znaczące wahania cenowe. W szczytowym momencie w 2022 i na początku 2023 roku ceny sięgały poziomu nawet 80 tysięcy euro za megawatogodzinę.
Biznes na franczyzie. Mówi, na ile może liczyć franczyzobiorca
Najniższy poziom od wiosny 2024 roku
Analiza wykresu cenowego wskazuje, że obecny poziom 29,425 euro jest najniższy od maja 2024 roku. W tym okresie notowania oscylowały w przedziale między 30 a 60 tysięcy euro za megawatogodzinę. Po osiągnięciu szczytów w lecie 2024 roku, gdy ceny przekroczyły poziom 56 tysięcy euro, rozpoczął się trend spadkowy.
W kolejnych miesiącach ceny systematycznie się obniżały, przechodząc przez kolejne poziomy wsparcia. W ostatnim kwartale roku notowania ustabilizowały się w przedziale 30-35 tysięcy euro, by ostatecznie spaść poniżej bariery 30 tysięcy euro we wtorek. Obecny poziom cen jest jednym z najniższych od rozpoczęcia kryzysu energetycznego w Europie.
Długoterminowa perspektywa rynku gazu
Perspektywa długoterminowa pokazuje znaczącą zmianę sytuacji na europejskim rynku gazu. Po ekstremalnych wzrostach cen w latach 2022-2023, które były związane z ograniczeniem dostaw rosyjskiego gazu, rynek stopniowo stabilizuje się. Historyczne maksima z tego okresu stanowiły ponad dwukrotnie wyższy poziom niż obecne notowania.
Handel kontraktami terminowymi na holenderskim hubie TTF odbywa się na giełdzie ICE Endex. Hub TTF jest kluczowym punktem referencyjnym dla wyceny gazu ziemnego w Europie i odzwierciedla bieżącą sytuację podażowo-popytową na kontynencie. Obecne niskie ceny mogą mieć wpływ na koszty energii elektrycznej oraz inflację w krajach europejskich, które w dużym stopniu uzależnione są od importu gazu.
Rynek gazu wrażliwy na pogodę i zakłócenia dostaw
Europejski rynek gazu wchodzi w sezon grzewczy z umiarkowanym optymizmem związanym z poprawą sytuacji podażowej. Magdalena Płaczek z Unimot Energia i Gaz wskazuje, że dodatkowy wolumen LNG zapewnią uruchamiane kompleksy, głównie w USA. Analityczka podkreśla jednocześnie, że rynek pozostaje wrażliwy na zmiany warunków atmosferycznych zwiększających gwałtownie popyt na gaz oraz na doniesienia o potencjalnych zakłóceniach w dostawach ze względu na niższy poziom zapasów zgromadzonych przed zimą.
Nagły spadek produkcji energii z farm wiatrowych, podobny do sytuacji z listopada 2024 roku, mógłby istotnie zwiększyć notowania w punkcie TTF. Gaz pełni bowiem rolę stabilizującą niedobory wytworzenia z OZE u największych konsumentów w Europie Zachodniej. Dodatkowym czynnikiem wpływającym na popyt może być konieczność zwiększenia zakupów gazu przez Ukrainę, co oznaczałoby wyższe zapotrzebowanie na LNG w regionie.
Globalne trendy w handlu LNG
Słaba konkurencja ze strony państw Azji zwiększa dostępną podaż dla odbiorców w Europie oraz utrzymuje ceny na niskim poziomie. W najbliższych miesiącach analitycy spodziewają się utrzymania niskiego popytu na LNG w dostawach spotowych przez Chiny z powodu większego wydobycia krajowego oraz dostępnego w większej ilości tańszego gazu z Rosji. Magdalena Płaczek zauważa jednak, że - zmiana w relacjach handlowych z USA może doprowadzić do zwiększenia importu LNG przez Państwo Środka.
Eksport LNG z Ameryki Północnej w trzecim kwartale 2025 był wyższy o 32 proc. rok do roku, co wynika z uruchomienia drugiego zakładu w kompleksie Plaquemines LNG i odbudowy mocy Freeport LNG. Bloomberg oraz IEA prognozują, że wzrost eksportu z Kanady i planowana ekspansja mocy skraplania na świecie do 2030 roku mogą doprowadzić do globalnej nadpodaży LNG w latach 2028-2029. Planowane jest zwiększenie mocy o około 300 mld metrów sześciennych rocznie, z czego 70 proc. przypadnie na USA i Katar.
Sytuacja na polskim rynku
W październiku kontrakty TTF na giełdzie ICE poruszały się w przedziale 31,3-33,3 EUR/MWh. Początkowe zwyżki wynikały z ochłodzenia w Europie i ataków Rosji na ukraińską infrastrukturę energetyczną. Ceny spadły poniżej 32 EUR/MWh po zawarciu pokoju na Bliskim Wschodzie i spadku popytu w Azji. Wzrost podaży LNG do UE o 20 proc. miesiąc do miesiąca oraz wysoki poziom zatłoczenia magazynów wynoszący 83 proc. ograniczały presję na wzrost notowań.
Na Towarowej Giełdzie Energii kontrakt CAL26 umacniał się na początku miesiąca do 159 PLN/MWh, następnie spadł do 152 PLN/MWh pod wpływem cieplejszej pogody i zwiększonej generacji wiatrowej. Udział gazu w krajowej strukturze wytwarzania energii wzrósł do 15,5 proc. z 13,5 proc. we wrześniu, a krajowe magazyny osiągnęły pełne wypełnienie na poziomie 100 proc. W okresie styczeń-październik 2025 roku import LNG do terminala w Świnoujściu zwiększył się o 32 proc. rok do roku. USA dostarczyły 75 proc. wolumenu, Katar 22 proc., a pojedyncze dostawy pochodziły z Trynidadu i Tobago oraz Senegalu. Badanie popytu na przyszłe moce Terminalu FSRU w Gdańsku ujawniło czterokrotne przekroczenie planowanej mocy jednostki wynoszącej 4,5 mld metrów sześciennych rocznie, przy czym połowa wolumenu miałaby trafiać na eksport.