Kaczyński apeluje o wpłaty na PiS. Państwo obcięło partii już dziesiątki milionów zł

Jarosław Kaczyński ponownie wezwał sympatyków PiS do finansowego wsparcia partii. Prezes ugrupowania ocenia, że do końca tego roku brak "należnych wypłat" z budżetu państwa ma sięgnąć 46 mln zł.

Jarosław Kaczyński, Mariusz Błaszczak, Henryk Kowalczyk.Jarosław Kaczyński, Mariusz Błaszczak, Henryk Kowalczyk. PiS znów prosi wyborców o wsparcie
Źródło zdjęć: © PAP | Radek Pietruszka
Bartłomiej Chudy
Dźwięk został wygenerowany automatycznie i może zawierać błędy

Problemy PiS wynikają z rozliczenia kampanii parlamentarnej 2023 r. i późniejszego sporu o to, czy decyzje Izby Kontroli Nadzwyczajnej Sądu Najwyższego, a wcześniej Państwowej Komisji Wyborczej, są skuteczne. PKW zaznaczyła, że nie przesądza, czy ta izba SN jest sądem w rozumieniu konstytucji i czy jej orzeczenie jest skuteczne.

PiS prosi wyborców o wsparcie. Kaczyński liczy straty

W środowym oświadczeniu w siedzibie partii w Warszawie prezes PiS mówił, że pieniądze są potrzebne największej partii opozycji m.in. na pensje pracowników, organizację konwencji programowych, konferencji rolniczych i zaplanowany na wrzesień "wielki kampus młodzieżowy". Dziękował też osobom, które już wspierają ugrupowanie.

Przy końcu tego roku brak wypłat ze strony państwa, które nam się należą - to zostało zatwierdzone przez PKW, ale także przez sądy - osiągnie już 46 mln zł. Takie mamy braki - powiedział Jarosław Kaczyński. - Nie liczymy na jakieś wielkie sumy, liczymy na możliwie dużą ilość tych, którzy nas wesprą - dodał.

"Rozmawialiśmy ponad rok temu". Uchyla rąbka tajemnicy ws. żołnierzy USA w Polsce

Kaczyński zaznaczył, że organizacja planowanych wydarzeń kosztuje więcej niż codzienna działalność partii. Jak mówił, są one - nieporównanie większe niż przy takiej zupełnie bieżącej działalności partii -. - Stąd ten apel, naprawdę serdeczna prośba o to, żeby nasza formacja otrzymała wsparcie - powiedział.

Mariusz Błaszczak mówił, że ugrupowanie przygotowuje program przed przyszłorocznymi wyborami, ale z dostępnych dla partii środków nie jest w stanie tego pokryć. - Nasza reprezentacja nie jest tak duża, żebyśmy mogli pokryć koszty naszej działalności - zaznaczył polityk. Ponowił apel Kaczyńskiego o wsparcie finansowe partii. - To naprawdę ważne, żeby przedstawić państwu alternatywę dla fatalnych rządów koalicji 13 grudnia - oświadczył.

Historia problemów z pieniędzmi dla PiS

Sprawa subwencji PiS zaczęła się w sierpniu 2024 r., gdy PKW odrzuciła sprawozdanie finansowe tej partii z wyborów parlamentarnych w 2023 r. Komisja wykazywała, że partia nieprawidłowo wydatkowała fundusze na kampanię wyborczą w kwocie 3,6 mln zł. W konsekwencji Ministerstwo Finansów zmniejszyło wypłaty dla PiS dotacji za wybory oraz przypadającej na 2024 r. subwencji z budżetu. Partia tę uchwałę zaskarżyła, a Izba Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych Sądu Najwyższego, w której zakresie obowiązków jest m.in. rozpatrywanie skarg na uchwały PKW, tę skargę uznała.

Choć PiS wygrało odwołania w Sądzie Najwyższym, to wskutek kwestionowania jego Izby Nadzwyczajnej minister finansów i PKW nie wypłacają pieniędzy tak, jak chciałoby PiS. Za 2024 r. PiS otrzymało ok. 15 mln zł, czyli o ponad 10 mln zł mniej, niż wynosiła przewidywana subwencja roczna dla tej partii. Podobnie okrojoną subwencję przyznano PiS w zeszłym roku.

Źródło: PAP

Wybrane dla Ciebie