Problemy PiS wynikają z rozliczenia kampanii parlamentarnej 2023 r. i późniejszego sporu o to, czy decyzje Izby Kontroli Nadzwyczajnej Sądu Najwyższego, a wcześniej Państwowej Komisji Wyborczej, są skuteczne. PKW zaznaczyła, że nie przesądza, czy ta izba SN jest sądem w rozumieniu konstytucji i czy jej orzeczenie jest skuteczne.
PiS prosi wyborców o wsparcie. Kaczyński liczy straty
W środowym oświadczeniu w siedzibie partii w Warszawie prezes PiS mówił, że pieniądze są potrzebne największej partii opozycji m.in. na pensje pracowników, organizację konwencji programowych, konferencji rolniczych i zaplanowany na wrzesień "wielki kampus młodzieżowy". Dziękował też osobom, które już wspierają ugrupowanie.
Przy końcu tego roku brak wypłat ze strony państwa, które nam się należą - to zostało zatwierdzone przez PKW, ale także przez sądy - osiągnie już 46 mln zł. Takie mamy braki - powiedział Jarosław Kaczyński. - Nie liczymy na jakieś wielkie sumy, liczymy na możliwie dużą ilość tych, którzy nas wesprą - dodał.
"Rozmawialiśmy ponad rok temu". Uchyla rąbka tajemnicy ws. żołnierzy USA w Polsce
Kaczyński zaznaczył, że organizacja planowanych wydarzeń kosztuje więcej niż codzienna działalność partii. Jak mówił, są one - nieporównanie większe niż przy takiej zupełnie bieżącej działalności partii -. - Stąd ten apel, naprawdę serdeczna prośba o to, żeby nasza formacja otrzymała wsparcie - powiedział.
Mariusz Błaszczak mówił, że ugrupowanie przygotowuje program przed przyszłorocznymi wyborami, ale z dostępnych dla partii środków nie jest w stanie tego pokryć. - Nasza reprezentacja nie jest tak duża, żebyśmy mogli pokryć koszty naszej działalności - zaznaczył polityk. Ponowił apel Kaczyńskiego o wsparcie finansowe partii. - To naprawdę ważne, żeby przedstawić państwu alternatywę dla fatalnych rządów koalicji 13 grudnia - oświadczył.
Historia problemów z pieniędzmi dla PiS
Sprawa subwencji PiS zaczęła się w sierpniu 2024 r., gdy PKW odrzuciła sprawozdanie finansowe tej partii z wyborów parlamentarnych w 2023 r. Komisja wykazywała, że partia nieprawidłowo wydatkowała fundusze na kampanię wyborczą w kwocie 3,6 mln zł. W konsekwencji Ministerstwo Finansów zmniejszyło wypłaty dla PiS dotacji za wybory oraz przypadającej na 2024 r. subwencji z budżetu. Partia tę uchwałę zaskarżyła, a Izba Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych Sądu Najwyższego, w której zakresie obowiązków jest m.in. rozpatrywanie skarg na uchwały PKW, tę skargę uznała.
Choć PiS wygrało odwołania w Sądzie Najwyższym, to wskutek kwestionowania jego Izby Nadzwyczajnej minister finansów i PKW nie wypłacają pieniędzy tak, jak chciałoby PiS. Za 2024 r. PiS otrzymało ok. 15 mln zł, czyli o ponad 10 mln zł mniej, niż wynosiła przewidywana subwencja roczna dla tej partii. Podobnie okrojoną subwencję przyznano PiS w zeszłym roku.
Źródło: PAP