Komisja wybrała projekt ws. kryptowalut. Odrzucono część poprawek
Sejmowa Komisja Finansów Publicznych uznała rządowy projekt ustawy o rynku kryptoaktywów za wiodący w pracach nad regulacją rynku kryptowalut. Przepisy mają wdrożyć unijne rozporządzenie MiCA i dać Komisji Nadzoru Finansowego nowe uprawnienia nadzorcze.
Sejmowa Komisja Finansów Publicznych rozpoczęła w środę prace nad czterema projektami ustaw dotyczącymi rynku kryptoaktywów. Posłowie zdecydowali, że podstawą dalszych prac będzie projekt przygotowany przez rząd.
Jednocześnie komisja postanowiła, że z procedowanych propozycji powstanie jedno wspólne sprawozdanie.
Oprócz projektu rządowego własne rozwiązania przedstawili także prezydent Karol Nawrocki, posłowie Polski 2050 oraz Konfederacji.
KNF ma dostać szerokie uprawnienia
Celem projektu rządowego jest wdrożenie unijnego rozporządzenia MiCA, które reguluje rynek kryptoaktywów w całej Unii Europejskiej.
Nowe przepisy przewidują, że nadzór nad rynkiem obejmie Komisja Nadzoru Finansowego. KNF mogłaby m.in. blokować rachunki pieniężne lub rachunki kryptoaktywów, a także wstrzymywać określone transakcje na 96 godzin. Rząd chce również umożliwić przedłużanie blokady nawet do sześciu miesięcy.
Zamknęli fabrykę Levi’sa. Przejął ludzi i maszyny. "Byłem pierwszy"
Projekt prezydencki zakładał ograniczenie tego okresu do trzech miesięcy oraz wprowadzenie obowiązku uzyskania wcześniejszej zgody sądu na przedłużenie blokady. Poprawki popierane przez kancelarię prezydenta nie uzyskały jednak poparcia komisji.
Spór o opłaty i kontrolę sądową
Odrzucono także propozycje Polski 2050 dotyczące obniżenia części opłat pobieranych przez KNF od emitentów tokenów.
Rządowy projekt przewiduje, że opłata nadzorcza dla emitentów mogłaby wynosić maksymalnie 0,5 proc. średnich przychodów, natomiast projekt prezydencki proponował obniżenie limitu do 0,1 proc.
Podobne różnice dotyczyły opłat nakładanych na dostawców usług związanych z kryptowalutami.
Najdalej idące rozwiązania zaproponowała Konfederacja. Jej projekt zakładał, że KNF musiałaby uzyskiwać zgodę sądu okręgowego na stosowanie środków nadzorczych, takich jak blokowanie stron internetowych.
Nowe sankcje i rejestr domen
Wszystkie projekty przewidują możliwość nakładania sankcji na emitentów i dostawców usług związanych z kryptowalutami. KNF miałaby prowadzić także rejestr nieuczciwych domen internetowych wykorzystywanych do działalności związanej z kryptoaktywami.
Projekty przewidują również odpowiedzialność karną za przestępstwa związane m.in. z emisją tokenów lub prowadzeniem działalności bez wymaganego zgłoszenia do KNF.
Obecny projekt to już trzecia próba uchwalenia przepisów regulujących rynek kryptowalut w Polsce. Dwie wcześniejsze ustawy zawetował prezydent Karol Nawrocki, argumentując, że propozycje rządu prowadzą do nadregulacji rynku.
Komisja Nadzoru Finansowego ostrzegała wcześniej, że brak krajowych przepisów może doprowadzić do sytuacji, w której polskie firmy utracą możliwość legalnego świadczenia usług związanych z kryptowalutami.
Według KNF bez wyznaczenia krajowego organu nadzorczego działalność w Polsce mogłyby prowadzić wyłącznie podmioty posiadające zezwolenia uzyskane w innych państwach Unii Europejskiej.
Źródło: PAP