Nowe firmy i fala bankructw. Najnowsze dane GUS za 2026 r. 

Z najnowszego raportu Głównego Urzędu Statystycznego wynika, że początek 2026 r. okazał się okresem wzmożonej aktywności gospodarczej Polaków. W pierwszych trzech miesiącach roku w krajowych rejestrach pojawiło się ponad 89 tysięcy nowych podmiotów. Oznacza to wzrost o równe 2 proc. w zestawieniu z analogicznym okresem ubiegłego roku.

bankrutPrzybywa bankructw
Źródło zdjęć: © Adobe Stock | Gina Sanders
Robert Kędzierski

Jednocześnie urzędnicy odnotowali zjawisko równoległe, rzucające cień na optymistyczne statystyki o przedsiębiorczości. W tym samym czasie właściwe sądy ogłosiły upadłość 108 firm. Choć w skali całej gospodarki i setek tysięcy działających podmiotów wydaje się to wartością marginalną, w ujęciu rocznym mamy do czynienia z zauważalnym wzrostem liczby bankructw.

Stanowi to pewien kontrast w stosunku do optymistycznych danych o sile polskiego biznesu, na które w swoich ostatnich analizach powoływał się m.in. Polski Instytut Ekonomiczny, wskazując choćby na systematyczny wzrost realnych wynagrodzeń czy miliardowe przejęcia dokonywane przez rodzime firmy za granicą.


WIDEO
Zamknęli fabrykę Levi’sa. Przejął ludzi i maszyny. "Byłem pierwszy"


Koniec ubiegłego roku przyniósł spowolnienie

Aby lepiej zrozumieć obecną sytuację, warto spojrzeć na dane z poprzednich kwartałów, które pokazują dynamikę zmian w polskiej gospodarce. Przypomnijmy, że końcówka 2025 r. charakteryzowała się wyraźnym wyhamowaniem w zakresie otwierania nowych biznesów. W czwartym kwartale minionego roku zarejestrowano niespełna 84 tysiące firm, co było najsłabszym wynikiem w całym cyklu rocznym.

Obecne odbicie do poziomu 89 tysięcy pokazuje powrót do tendencji wzrostowej. Wynik ten przewyższa nawet dane z bardzo dobrego drugiego kwartału 2025 r. Podobnie wygląda kwestia zamykania działalności. W ubiegłym roku liczba upadłości oscylowała wokół setki w każdym kwartale, z delikatnym spadkiem w miesiącach letnich i ponownym wzrostem pod koniec roku. Wynik z pierwszego kwartału 2026 r. jest najwyższym odnotowanym w analizowanym przez urząd statystyczny okresie.

Nowe firmy: usługi dominują, fenomen spółdzielni

Struktura nowo powstających przedsiębiorstw od dłuższego czasu pozostaje stosunkowo stabilna. Jak podaje Główny Urząd Statystyczny, ponad połowa wszystkich rejestracji skupia się w trzech kluczowych sektorach. Prym wiodą szeroko pojęte usługi, za którymi plasuje się budownictwo oraz handel połączony z naprawą pojazdów samochodowych. Zauważalny jest jednak silny trend wzrostowy w branży transportowej i magazynowej, gdzie chętnych do prowadzenia własnego biznesu przybywa najszybciej.

Jeśli chodzi o formę prawną, osoby decydujące się na własny biznes pozostają tradycjonalistami. Zdecydowana większość nowych podmiotów to jednoosobowe działalności gospodarcze, które wciąż powiększają swój udział w rynku. Na drugim miejscu plasują się spółki z ograniczoną odpowiedzialnością, których również wyraźnie przybyło w stosunku do ubiegłego roku.

Prawdziwym fenomenem pierwszego kwartału 2026 r. są jednak spółdzielnie. Ich liczba wzrosła w sposób skokowy, kilkukrotnie przewyższając wyniki z roku poprzedniego. Jak precyzują analitycy GUS, ten nagły przyrost jest niemal w całości zasługą spółdzielni energetycznych, których działalność koncentruje się na wytwarzaniu i obrocie energią z odnawialnych źródeł.

Gdzie ryzyko porażki jest największe?

Wzrost ogólnej liczby upadłości nie rozkłada się równomiernie na wszystkie gałęzie gospodarki. Z danych zgromadzonych przez urząd wynika, że najtrudniejsza sytuacja panuje obecnie w handlu oraz branży budowlanej. To właśnie tam odnotowano największy przyrost postępowań upadłościowych w ujęciu rocznym. Nieco gorsze nastroje mogą panować również w sektorze zakwaterowania i gastronomii, który tradycyjnie jest mocno narażony na wahania rynkowej koniunktury.

Szerszy kontekst dla tych suchych danych statystycznych stanowią doniesienia z poszczególnych rynków z ostatnich miesięcy. W przypadku branży budowlanej i infrastrukturalnej koszty operacyjne oraz zatory płatnicze bywają wręcz krytyczne. Głośnym echem w marcu odbiła się między innymi sytuacja byłego wykonawcy tunelu w Łodzi, który znalazł się na skraju upadłości. To jaskrawy przykład tego, jak wielomilionowe kontrakty i opóźnienia w rozliczeniach mogą błyskawicznie zachwiać płynnością finansową całych przedsiębiorstw.

Z kolei ryzyko masowych upadłości zagląda w oczy również przedsiębiorcom z sektorów, które zmagają się z nieuczciwą konkurencją czy problemami importowymi. Najlepszym tego przykładem z kwietnia jest drastycznie trudna sytuacja krajowych producentów ziemniaków. Rolnicy głośno alarmowali, że z powodu nietransparentnego napływu surowca z zagranicy grozi im fala bankructw, co udowadnia, że za ogólnymi statystykami GUS kryją się bardzo zróżnicowane, specyficzne dla danych branż kryzysy.

Z drugiej strony, pewną stabilizację widać w usługach i przemyśle, gdzie przypadków formalnej niewypłacalności było nieznacznie mniej niż w analogicznym okresie ubiegłego roku. Statystyki urzędowe pokazują również, że w wartościach bezwzględnych najczęściej z widmem bankructwa mierzą się spółki z ograniczoną odpowiedzialnością. Warto jednak zaznaczyć, że w ich przypadku od dłuższego czasu liczby te utrzymują się na stałym poziomie, a za ogólny wzrost upadłości w pierwszym kwartale odpowiadają głównie osoby fizyczne prowadzące działalność gospodarczą oraz spółki akcyjne i komandytowe.

Wybrane dla Ciebie