Polska wśród "najbardziej narażonych na zakłócenia". To od nich kupujemy gaz
W pierwszym kwartale tego roku aż 75 proc. gazu skroplonego Polska importowała z USA. W przypadku Kataru było to 21 procent - wynika z raportu organizacji Institute for Energy Economics and Financial Analysis (IEEFA). Think tank podkreśla, że cała Europa uzależnia się w tej kwestii od Amerykanów.
Instytut wskazał w majowym raporcie, że "Polska należy do krajów europejskich najbardziej narażonych na zakłócenia w dostawach skroplonego gazu ziemnego z Kataru". Powodem jest trwająca od marca blokada Cieśniny Ormuz - szlaku, którym transportuje się katarski gaz skroplony.
Polska narażona na zakłócenia w dostawach gazu z Kataru
IEEFA oszacowała, że w 2025 r. Polska wydała ponad 2 mld euro na amerykański LNG. Think tank podkreśla, że cała Europa pogłębia swoje uzależnienie od Stanów Zjednoczonych, jeśli chodzi o zakupy skroplonego gazu. Autorzy analizy jasno dowodzą, że Europejczycy nie dywersyfikują kierunków dostaw, a stawiają przede wszystkim na jeden kierunek. Oceniają, że do 2028 r. USA będą odpowiadać za 80 proc. dostaw do Europy.
Według raportu USA będą odpowiadać za trzy czwarte importu LNG do Europy w 2026 r. Oznacza to trzykrotny wzrost od 2021 r. Odbywa się to przy jednoczesnym ograniczaniu importu z Rosji - import gazu z Rosji ma zakończyć się w państwach Unii Europejskiej do 2027 r.
Polska bierze od nich ponad połowę ropy. Tak podnieśli ceny po wybuchu wojny
W ubiegłym roku, w ramach umowy handlowej z USA z Unią Europejską UE zobowiązała się do zakupu amerykańskiej energii o wartości 750 mld dolarów przez kolejne trzy lata. Według IEEFA zakupy w tej skali będą oznaczać nowe uzależnienie się od jednego sprzedawcy, podobnie jak wcześniej od dostaw gazu rurociągami z Rosji. - Podobna suma zainwestowana w odnawialne źródła energii pozwoliłaby na instalację około 546 GW mocy wiatrowej i słonecznej na Starym Kontynencie - zaznaczył think tank.
IEEFA podała też, że poziom importu rosyjskiego gazu skroplonego do Unii Europejskiej był w pierwszym kwartale bieżącego roku najwyższy od 2022 r., czyli od czasu pełnoskalowej inwazji Rosji na Ukrainę. Import gazu LNG z Rosji wzrósł w pierwszym kwartale 2026 r. o 16 proc. rok do roku, osiągając poziom 6,9 mld m sześc. Największymi importerami były Francja, Hiszpania i Belgia.
Zgodnie z raportem, w I kw. USA odpowiadały za 59 proc. importu LNG do państw UE, Rosja za 18 proc., a na kolejnych miejscach znalazły się Katar i Nigeria (po 6 proc.) oraz Norwegia (4 proc.), Algieria (3 proc.), a także Trynidad i Tobago (1 proc.).
Źródło: Ieefa.org.