Mohammad Israfel Khan stracił pracę po incydencie podczas obsługi Airbusa A350 linii Singapore Airlines na lotnisku w Brisbane w Australii. Według doniesień medialnych po serii komunikatów o błędach zdecydował o ponownym uruchomieniu systemu, co przełożyło się na 17 minut opóźnienia odlotu.
Singapore Airlines uznały, że restart nie był konieczny, i zażądały, by inżynier nie pracował już przy ich samolotach. Heston MRO 5 grudnia 2025 r. zwolniła wieloletniego pracownika, choć wcześniejsze wewnętrzne dochodzenie firmy nie wykazało naruszenia i zakwalifikowało incydent jako błąd bez przypisywania winy.
WIDEOJak często samolot trafia do hangaru? Oto czym zajmują się mechanicy lotniczy
Komisarz Chris Simpson ocenił, że dowody nie potwierdziły ciężkiego przewinienia, dlatego zwolnienie uznano za niesprawiedliwe. Oprócz 41 tys. 203,65 AUD brutto, co stanowi równowartość około 108 tys. zł, firma ma wpłacić równowartość 12 proc. tej kwoty do systemu emerytalnego Superannuatio. Komisja nie zdecydowała jednak o przywróceniu Khana do pracy z powodu pogorszenia relacji i braku zgłoszenia dodatkowej działalności zarobkowej.
Źródło: next.gazeta.pl