Wystarczyło jedno zdjęcie niebieskiego Forda Rangera na tle pasma Tatr i masywu Giewontu z podpisem "Dzień dobry" na oficjalnym profilu Ford Pro Polska, aby wywołać internetową burzę. "A dlaczego usunęliście krzyż z Giewontu?" – zapytał w odpowiedzi jeden z internautów. Drugi stwierdził, że "usunięcie krzyża z Giewontu to znak, by nie kupować Forda".
"Ford serwuje Polakom reklamę z Giewontem w tle. Ale z Giewontem z usuniętym Krzyżem. Wiecie co z tym zrobić" – napisał inny. "Serio jesteście tacy bezczelni, że usuwacie krzyż z Giewontu? Mam Forda od dwóch lat, ale następny samochód to już nie będzie Ford. Pożegnam was bez żalu. Żenada" – stwierdził następny.
Zareagował także Marek Magierowski, dziennikarz i były ambasador Polski w Izraelu. Odpisał, że chętnie kupi ten model samochodu, ale najpierw wydrukuje banknoty z hasłem "In God we Trust" (pol. w Bogu pokładamy ufność) i nimi zapłaci.
Również Janusz Kowalski, były poseł PiS, obecnie niezrzeszony, zareagował. "Nigdy nie kupię Forda. Bezczelność. Antypolska reklama" – napisał.
Część internautów odpowiadała jednak, że wystarczy powiększyć zdjęcie, aby zobaczyć rozmyty zarys metalowego krzyża albo że z takiej odległości i w takim oświetleniu również na innych zdjęciach bywa niewidoczny.
WIDEOTłumy na szlakach, śliskie skały i kolejki. TPN ostrzega turystów
Ford odpowiada Magierowskiemu. "Krzyż był, jest i będzie"
"Zapraszamy do salonu Panie Marku. Nikt nic nie usuwał, po prostu tak padło światło na zdjęciu. Krzyż był, jest i będzie" – odpisał profil Ford Pro Polska.
"Honorowo i elegancko. Dziękuję @FordDostawcze za odpowiedź. Nie pozostaje mi nic innego, jak uwierzyć i zaufać, że tak "padło światło". Usuwam krytykę" – stwierdził Magierowski i swój pierwotny post usunął z platformy X.
Źródło: X.com