Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na

Ceny mieszkań nie spadają mimo pandemii. Raport money.pl i Rynku Pierwotnego

Spadek cen mieszkań przez koronawirusa? Nic z tego. Mało tego, ceny wciąż rosną, choć nie tak dynamicznie jak przed epidemią. Sprawdź, ile trzeba zapłacić za metr mieszkania w największych miastach.

Podziel się
Dodaj komentarz
(East News)
Za mieszkania ciągle trzeba płacić więcej i więcej

Ponad 657 tysięcy złotych kosztuje średnio nowe mieszkanie w Warszawie - wynika z danych serwisu RynekPierwotny, przygotowanych dla money.pl. To najwyższa cena w Polsce, ale tu stawia się też na największy metraż. Średnia w stolicy to 62 metry kwadratowe.

Metr kwadratowy własnego nowego mieszkania kosztuje więc dokładnie 10583 złote i jest to o 0,8 proc. więcej niż miesiąc wcześniej. To na pierwszy rzut oka niewiele, mimo wszystko metr podrożał o niecałe 85 złotych w ciągu miesiąca i to miesiąca z praktycznie zamkniętą na cztery spusty gospodarką. A średnie 62-metrowe mieszkanie w Warszawie podrożało o ponad 5200 złotych. Co ciekawe – Warszawa tradycyjnie ma najdroższe mieszkania, ale to nie w stolicy wzrosty cen są największe.

- Nowe lokale w Gdańsku, Krakowie i Łodzi w kwietniu podrożały ofertowo o około 2 procent w stosunku do marca. Nieco wolniej, bo o ułamek procenta stawki za mkw. wzrosły w Warszawie i Poznaniu. Jedyną lokalizacją z sześciu głównych rynków kraju, gdzie zanotowano spadki, był Wrocław z obniżką o dokładnie 1 procent. W sumie jednak jednomiesięczne zmiany na plus okazały się ponownie istotne – mówi Jarosław Jędrzyński, ekspert portalu RynekPierwotny.pl.

Istotną informacją jest fakt, że mówimy o cenach ofert, a nie o transakcjach. Nie wiadomo więc czy i jak bardzo deweloperzy są skłonni do negocjacji. Widać jednak, że dobry humor nie opuszcza przedstawicieli tej branży i nie widzą oni powodów do obniżania cen nowych mieszkań.

Średnia cena ofertowa mieszkań w stolicy przekroczyła w pierwszym kwartale tego roku 11 tysięcy złotych za metr kwadratowy.
Nieruchomości w Warszawie coraz droższe. Sprzedający przekroczyli kolejną granicę

Okazuje się, że w kwietniu do bazy portalu RynekPierwotny.pl została dodana największa w 2020 roku liczba nowych inwestycji. Jak się należy domyślać, stawki za metr kwadratowy nowo wprowadzonych ofert musiały zostać opracowane i skalkulowane przez deweloperów wcześniej, a więc jeszcze w warunkach trwającej hossy.

- W efekcie średnie ceny ofertowe nowych mieszkań w ub. miesiącu niejako siłą inercji jeszcze wzrosły. Jednak najbardziej prawdopodobnym scenariuszem na najbliższe okresy miesięczne jest zastąpienie tendencji wzrostowej stawek ofertowych ich stabilizacją, w oczekiwaniu na sygnały rozwoju koniunktury mieszkaniowego rynku pierwotnego w dłuższej perspektywie – mówi Jędrzyński.

Ergo – ceny rosną z rozpędu, a ich wyhamowanie jest tylko kwestią czasu. Na obniżki na razie nie ma co liczyć, chociaż pod uwagę brane są różne scenariusze. Wszystko ostatecznie i tak zależy od rozwoju sytuacji z koronawirusem.

Jarosław Jędrzyński zwraca jednak uwagę na to, że w kwietniu niemal bez zmian pozostały średnie wartości metraży sprzedawanych przez deweloperów lokali mieszkalnych. Taka też tendencja powinna się utrzymywać jeszcze przez dłuższy okres.

Wydaje się, że deweloperzy dość mocno zareagowali przecenami na początek „zamrożenia” gospodarki, a potem nieco zmienili swoją strategię.
Zaczął się sezon na deweloperskie promocje?

- To z kolei wynika z przewidywanego mocnego hamowania w okresie pandemii procesu uruchamiania nowych inwestycji. W dłuższym okresie natomiast parametr ten będzie zależał od ewentualnej ewolucji siły nabywczej rodaków, która na dziś niestety nie rokuje najlepiej – twierdzi Jędrzyński.

Masz newsa, zdjęcie, filmik? Wyślij go nam na #dziejesie

Źródło:
money.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz
11-05-2020

RomNiech sobie trzymaja te ceny wraz z mieszkananiami

11-05-2020

GOŚĆGdyby mieszkania nie taniały lub nie miały tanieć to nie byłoby takich sponsorowanych artykułów.

11-05-2020

WątpięRynek pierwotny jest finansowany przez deweloperów, to przecież zwykły pośrednik sprzedaży. Pokaże takie cyfry jakie będą na rękę deweloperom

Rozwiń komentarze (375)