Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na
Krzysztof Janoś
Krzysztof Janoś
|

Ceny warzyw i owoców. "Bazar rządzi się swoimi prawami. To gra w ruletkę"

191
Podziel się:

- Gdyby ktoś z dużym wyprzedzeniem wiedział, jaka będzie pogoda, co urośnie, czego będzie brakować na bazarze, byłby bardzo bogatym człowiekiem - mówi Łukasz z wrocławskiego warzywniaka. W branży pracuje od lat, ale nie nudzi się. - Każdy sezon jest inny - dodaje.

Ceny warzyw i owoców. "Bazar rządzi się swoimi prawami. To gra w ruletkę"
Drożyzna na bazarach dotyczy tylko niektórych produktów. (East News, Piotr Molecki)

Jedni o cenach na bazarach w tym roku mówią "drogo", inni mówią "tanio". I co ciekawe, jedni i drudzy mają rację. Bo wszystko zależy od konkretnego owocu czy warzywa. Niektóre są droższe, inne tańsze niż rok temu. A to za sprawą pogody i pandemii.

Doskonałym przykładem na nieprzewidywalność rynku owocowo-warzywnego jest słynna już pietruszka. Gdyby zawsze była tak droga, jak na przykład w czerwcu zeszłego roku, kiedy jej cena zbliżała się do 30 zł za kilogram, to pewnie większość rolników zajęłaby się jej uprawą.

Rzecz jednak w tym, że jej ceny zależne są od wielu czynników. Pogody, plonów i tego, jak wiele uda się jej przed nowymi zbiorami przechować. - Teraz zaczyna jej brakować i cena już podskoczyła do 20 zł za kilogram. Pod koniec zimy ceny były jednak na poziomie ok. 8 zł - mówi Łukasz z wrocławskiego warzywniaka.

Zobacz także: Cel Jarosława Kaczyńskiego odkryty. "Uprawia tak politykę od lat"

Pietruszka zbierana jest jesienią, dlatego ceny rosną, kiedy zapasy są na wykończeniu. Co ciekawe, nawet obfite plony nie dają pewności w miarę stabilnych cen, bo warzywa w chłodniach mogą się psuć. Skali tego zjawiska również nikt nie przewidzi.

Jabłka też potrafią zaskoczyć

- Innym dobrym przykładem są jabłka. Teraz średnia ich cena w detalu jest w okolicach 3,90 za kilogram. Rok temu o tej porze kosztowały nawet 9-10 zł. To też było wywołane poprzednimi zbiorami i kłopotami ze zmagazynowaniem plonów - mówi Łukasz.

O jabłkach nawet po 12 zł pisaliśmy w zeszłym roku w money.pl. Wiosną 2020 r. ceny były wyższe od tych z 2019 nawet o 74 proc. Polskie szybko się kończyły i zajadaliśmy importowane aż do nowych zbiorów.

W tym roku media obiegły z kolei zdjęcia cen czereśni sięgających nawet powyżej 100 zł za kilogram. Rekordowe ceny już jednak topnieją. A to dlatego, że owoców dojrzewa już coraz więcej.

- Teraz sprzedaję je po 20 zł, to węgierskie odmiany. Te dużo ładniejsze z Hiszpanii nadal mam po 50 zł. Wszystko zmieni się, kiedy na dobre na straganach zagoszczą polskie owoce - wyjaśnia Łukasz.

Młode kontra stare

Za nami też szczyt cen na szparagi. 5 maja na tym samym bazarze trzeba było za kilogram zapłacić 20 zł. Teraz kosztują już 8-9 zł.

Inaczej z kolei jest z marchewką. Przed miesiącem kilogram kosztował nawet 2,5 zł. Teraz za mniej niż 5 zł marchewki się już nie kupi. Wszystko dlatego, że młoda wyparła zeszłoroczną.

Przez lockdown rolnicy mieli poważne problemy ze sprzedażą swoich ziemniaków. Hotele, restauracje nie odbierały ich w takich ilościach, jak do tej pory. Dlatego tony trafiły do magazynu i teraz kilogram kosztuje 1,5 zł.

- Młode ziemniaki też przed chwilą były po 12-13 zł, ale pojawiło ich się na rynku już dość dużo i teraz sprzedaję je za 4,5 zł za kilogram. To samo z kapustą, z 7 zł ceny spadły teraz do 4 zł - mówi Łukasz.

Zimna wiosna - droga truskawka

Pomidory malinowe z polskich upraw również zaczęły przeganiać z bazaru zagraniczne po 16 zł za kilogram. Teraz polskie można już kupić za połowę tej ceny.

Ciągle jednak dużo trzeba zapłacić za truskawki. Na stoisku naszego rozmówcy można kupić ładne owoce w cenie 16 zł za kilogram. Nieco mniej urodziwe i mniejsze po 12 zł. To i tak już całkiem przyzwoite ceny. Przed 3 tygodniami było to nawet nie rzadko 25-30 zł.

Na dużo tańsze trzeba będzie jeszcze poczekać. Jak już pisaliśmy w money.pl, w zeszłym roku już w okolicach 25 kwietnia na bazarach pojawiły się już polskie truskawki. W tym roku stało się to dopiero pod koniec maja. Winna jest zimna wiosna, która przesunęła cały sezon nowalijkowy nawet o 3-4 tygodnie.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
wiadomości
gospodarka
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
money.pl
KOMENTARZE
(191)
j#bać 60-tki
10 miesięcy temu
Miałem styczność z rolnictwem, a tak naprawdę stykam się z nim od dziecka. To co chce powiedzieć to to że wiele roślin uprawniczych z "biedniejszych" krajów jest pryskane środkami które nie tyle co szkodzą a, to że powodują raka(huragan). Więc jeśli chcecie zaoszczędzić pieniądze dla siebie i swoich dzieci to bardzo proszę. Ja też się nie godzę na ceny w jakich muszę sprzedawać artykuły spożywcze ale te warzywa które oddajemy do skupów a które później trafiają do takich sklepów jak biedronka, lid,l carefour itp. są chronione środkami zwykłymi jak nie tymi które są biologiczne(te zwykłe posiadają kadencje w którą skutecznie badają naukowcy jak i te biologiczne które są całkowicie naturalne. Inaczej nie urośnie.). Myślałem po prostu że jest to oczywiste ale nie znalazłem żadnego komentarza które by naprostowały dlaczego tanizna was zabija. Każde przebadane warzywo, owoc swoje kosztuje i nic z tym nie zrobimy a że pośrednicy robią swoje to ciężko nawet coś powiedzieć. Państwo miało niby coś z tym zrobić ale powiedzmy szczerzę jedyne co oni umiom robić to pośmiewisko z siebie. albo ja nie wiem
Dod
11 miesięcy temu
Co do rolników! Jeśli sprzedają pełnokaloryczne artykuły, na bazarach nawet 1000% więcej niż w marketach!!! Bo w markecie 5.50 a rolnik 3 zł. Co do dochodów rolnika? Korporacje warzywne, które sprzedają gówno a nie warzywa, zarabiają krocie!!! A przecież rolnik, też musi zatrudnić pracowników do zbioru!!! Więc skąd fałszywa opinia że rolnik zarabia krocie!!!
Dod
11 miesięcy temu
W marketach też jest drożyzna!!! I to za artykuły które nie posiadają żadnych witamin!!! Bo są nawożone sztucznie!!! A kontrola, czyli przebieranie i odkładanie zepsutych warzyw i owoców, samo daje do myślenia jaka jest POLSKA!!! Bo w NIEMCZECH rano ma być świeży towar, a nie z przed 3 dni!!!!!!!!!!!!!
Emeryt53
rok temu
Na bazarze rządzi mafia,jeśli ktoś chce taniej sprzedawać, to ma przerąbane,dlatego każdy siedzi cicho, lepiej wyrzuć, niż taniej sprzedaj
emeryt
rok temu
Grunt to nie dać się zwariować. Wiadomo- u bazarowego handlarza, ale nie tylko jest jedna zasada- śmierć ( kieszeniom ) frajerów! :). Truskawka czy jakaś inna oferta za 100, 200 zł- a niech ci pazero zgnije ( wystarczy dzień, dwa) a ja od ciebie nie kupię! A niebawem będą moje zbiory z działki, tym bardziej wypchaj się!
...
Następna strona