Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na
Witold Ziomek
Witold Ziomek
|

Ceny węgla biją rekordy. To może być bardzo droga zima

509
Podziel się:

W ciągu roku ceny węgla, kupowanego do ogrzewania domów, skoczyły nawet o 40 proc. Ceny ekogroszku przekraczają nawet 1600 złotych za tonę, a to, zdaniem ekspertów, jeszcze nie koniec podwyżek. Równolegle w górę idą ceny gazu, przez co nadchodząca zima może być rekordowo droga, a części Polaków nie będzie stać na ogrzewanie.

Ceny węgla biją rekordy. To może być bardzo droga zima
Węgiel coraz droższy. Ceny ogrzewania pójdą w górę (zdj. ilustracyjne) (Adobe Stock)

W zależności od kaloryczności, wielkości i gatunku, tona węgla orzech potrafi kosztować od ok. 800 do ponad 1500 złotych. Podobnie jest z węglem typu kostka, który w wielu składach przekroczył już ceny 1500 złotych za tonę.

Ceny wysokogatunkowego koksu przekraczają w niektórych składach 1900 złotych za tonę. Za tonę miału część sprzedawców życzy sobie już ponad 1 tys. złotych, a tona ekogroszku wysokiej jakości potrafi kosztować ponad 1600 złotych.

Nieco tańszy jest węgiel brunatny, który można kupić za nieco ponad 600 złotych za tonę, ale to paliwo gorsze jakościowo niż węgiel kamienny. Daje mniej ciepła, a jego spalanie wiąże się z wysokim zanieczyszczeniem powietrza.

Zobacz także: Obniżka akcyzy na paliwa. To możliwe? Minister tłumaczy

Dekarbonizacja

Choć węgiel drożeje od ponad roku, to gwałtowne skoki cen obserwujemy od kilku miesięcy. Jeszcze we wrześniu cena tony ekogroszku rzadko przekraczała 1000 złotych.

Jak podają eksperci, w ciągu roku węgiel podrożał o ok. 40 proc. Szacuje się, że sezon grzewczy 2021/2022 może kosztować przeciętne gospodarstwo od 6 do 7 tys. złotych. I to tylko pod warunkiem, że nie będzie ekstremalnych mrozów.

Jak mówią eksperci, węgiel drożeje, bo go po prostu nie ma. Magazyny w wielu miejscach w Polsce świecą pustkami. Dzieje się tak również dlatego, że wielu użytkowników kupuje na zapas, widząc szalejące ceny. Ale to niejedyny powód.

- Głównym trendem w energetyce w ostatnich latach była dekarbonizacja, czyli odchodzenie od węgla, zarówno w energetyce, jak i w ogrzewnictwie. Wielu twierdziło, że węgiel to samo zło: smog, emisja CO2, nie zważając zupełnie na jego zalety: dostępność w kraju, niską cenę oraz postęp technologiczny umożliwiający coraz czystsze jego spalanie - broni węgla prezes Izby Gospodarczej Sprzedawców Polskiego Węgla Łukasz Horbacz.

- Producenci zmniejszali wydobycie, a w tym samym czasie zapotrzebowanie światowe na węgiel rosło. To nie mogło skończyć się inaczej niż znacznym wzrostem cen. Liczymy jednak na to, że w perspektywie kilku miesięcy wysokie ceny węgla zachęcą producentów do zwiększenia produkcji, co będzie skutkowało spadkiem cen - mówi Horbacz.

Z danych Agencji Rozwoju Przemysłu wynika, że wydobycie węgla kamiennego w Polsce spadło w 2020 r. w stosunku do roku poprzedniego o blisko 12 proc., to jest o 7 mln 200 tys. ton.

Pandemia i transport

Jak mówią eksperci, na rosnące ceny węgla wpływa też pandemia koronawirusa i działanie rządów poszczególnych krajów, które próbowały ratować gospodarkę przed wywołanym lockdownami kryzysem.

- Nie bez znaczenia jest też fakt, że w trakcie lockdownów covidowych, rządy większości gospodarek drukowały pieniądze niemal bez ograniczeń. Te pieniądze trafiły już na rynki giełdowe i nieruchomości, a teraz przyszła także i kolej na rynek surowcowy. Nie mamy na to żadnego wpływu - mówi Łukasz Horbacz.

Na ceny węgla wpływają też koszty transportu, które ostatnio rosną.

- Zapotrzebowanie na miały węglowe dla energetyki jest obecnie tak duże, że absorbuje większą niż zwykle liczbę węglarek. Nawet gdy węgiel jest dostępny, często nie ma go czym przewieźć lub przewóz ten jest znacznie droższy niż dotychczas - wyjaśnia Łukasz Horbacz.

Nie ma zagranicznego węgla

Ratunkiem na spadające wydobycie w polskich kopalniach, które przygotowują się do zmian, jakie mają zajść w całym unijnym górnictwie, mógłby być węgiel importowany. A przynajmniej tak było do tej pory. Bo w tym roku o zagraniczny węgiel będzie tak samo trudno jak o krajowy.

Na rynkach światowych węgiel kamienny podrożał nawet o 200 proc. Za wzrost cen odpowiada m.in. wzrost światowego zapotrzebowania, które generuje budząca się do życia po pandemii gospodarka. Ale nie tylko.

Jak podaje Generalna Administracja Celna, we wrześniu 2021 r. do Chin trafiło 32,88 mln ton węgla. To o 76 proc. więcej niż w zeszłym roku. Za tak nagły wzrost zapotrzebowania odpowiada powódź, która nawiedziła chińską prowincję Shanxi, co wymusiło zamknięcie 60 kopalń. Ale to nie wszystko.

- Konflikt handlowy między Chinami a Australią spowodował, że największy światowy konsument węgla (miliard ton rocznie), przestał importować węgiel z Australii i zwrócił się w stronę krajów, które zwykle zaopatrywały rynki europejskie. Dało to największy impuls do ograniczenia ilości węgla w Europie i w rezultacie drastyczny wzrost jego ceny. Jeżeli mówiąc kolokwialnie - Chiny "dogadają się" z Australią, ceny węgla zapewne spadną - mówi Łukasz Horbacz.

Ubóstwo energetyczne

Według corocznego badania Kantar, w zeszłym sezonie gospodarstwa domowe, które stosują ogrzewanie węglem, wydały na opał przeciętnie 2837 złotych.

Ponad 10 proc. swoich dochodów, czyli tyle, ile wynosi unijna definicja "ubóstwa energetycznego", na węgiel wydało 30 proc. gospodarstw. Skrajne ubóstwo, czyli wydatki na opał wyższe niż 20 proc. dochodów, zanotowało 12 proc. gospodarstw ogrzewanych węglem.

To wysoki wynik. Ale wszystko wskazuje na to, że tegoroczny może być jeszcze gorszy, bo szacuje się, że przy mroźnej zimie przeciętne wydatki na węgiel przekroczą 4 tys. złotych.

- A pamiętajmy, że węgiel nadal jest najtańszym paliwem używanym w ogrzewnictwie indywidualnym - zwraca uwagę Łukasz Horbacz. - Podejrzewam, że w tym roku osób dotkniętych ubóstwem energetycznym będzie zdecydowanie więcej - przestrzega.

Nieco inne spojrzenie na sprawę mają aktywiści z Alarmu Smogowego, którzy zauważają, że za proces odchodzenia od używania węgla do ocieplania domów odpowiedzialni są sami ich mieszkańcy. Świadomi zagrożeń, jakie niesie za sobą węgiel.

- Proces odchodzenia od spalania węgla w gospodarstwach domowych już się rozpoczął i jest niezależny od polityki energetycznej państwa - mówi w rozmowie z money.pl Piotr Siergiej z Polskiego Alarmu Smogowego.

Przytacza przy tym badania, które organizacja prowadziła na Śląsku. Wynika z nich, że 65 proc. respondentów z woj. śląskiego jest za całkowitą rezygnacją z węgla.

- Jeśli przyjrzymy się urządzeniom, na jakie Polacy wymieniają stare kotły węglowe w programie Czyste Powietrze, to zobaczymy, że na drugim miejscu, zaraz po ogrzewaniu gazowym, są pompy ciepła. Są wyżej niż jakiekolwiek urządzenia na węgiel, nawet te najnowocześniejsze - mówi Piotr Siergiej.
Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
money.pl
KOMENTARZE
(509)
Jakub Poznańs...
6 miesięcy temu
Mam centralne ogrzewanie płacę po 300 zł za ogrzewanie na miesiąc , przez cały rok firmie WPC - to jest 3600 zł rocznie do tego dochodzą jeszcze rozliczenia ze spółdzielnią mieszkaniową , czasami trzeba dopłacić coś do tych kosztów , w tym roku wyszło mi 450 zł dopłaty . Bo spółdzielnia mieszkaniowa ma też w tych kosztach swój udział musi się tymi wyliczeniami ktoś zajmować , a za darmo tego nie robi też trzeba jemu za to zapłacić . I tak koszty rosną .Nie za długo to przy takiej gospodarce jaką prowadzi PIS , będzie nas stać zapłacić tylko za wywózkę śmieci i ogrzewanie ... A skoro nie będziemy robić śmieci bo nie będzie nas stać na kupno czegokolwiek , to opłata za śmieci będzie opłata tylko wirtualną w realnym świecie .. !
Rds456
7 miesięcy temu
Ekologia to kłamstwo. Mówią o ekologii a jeżdżą limuzynami, oglądają pokazy odrzutowców , produkują miliardy ton plastiku celowo i specjalnie postarzając produkty. Kiedyś telefon był w domu 20lat ten sam, a teraz ? CO nie da się wyprodukować w XXI wieku sprzętu niezawodnie służącego przez 10 lat ? Da się. Ale prawdziwi truciciele na tym stracą. Jakoś dziwnie zniknęli z przestrzeni społecznej antyglobaliści. Aaa no tak , już wiem. Teraz multinationales są cool bo zasilają konta niejakiej organizacji seksualnej.
opał
7 miesięcy temu
jak nie ma węgla, jest 20 czynnych kopalni o wydobyciu 17000 ton na dobe dlaczego sypią Chińskie masowce Polskim węglem
Emeryt
8 miesięcy temu
A ja palę śmieciami, plastikiem, mokrymi gałęziami wszystkim co sie spala....nie stać mnie na węgiel a tym bardziej na pompę ciepła....Dziękuję Ci PiSie....
adr
8 miesięcy temu
No cóż, ze względu na cenę tej zimy nie kupiłem ani kilograma węgla, mam zastępcze surowce opałowe i inni widać też, czuć to w powietrzu. Jak tam idzie zrównoważony program rządu w sprawie ekologi?? Czy aby nie oddychają tym samym? Jedyna sprawiedliwość. Na wiosnę ludzie ekologicznie wyrżną co się da w lesie.
...
Następna strona