Chcesz mieć wynik przed świętami? Na test umów się jak najszybciej

Nie ma na co czekać: jeśli chcesz wyjechać na święta do rodziny i jednocześnie mieć pewność, że pozostawisz po sobie dobre wrażenie, a nie wirusa, już dziś umów się na zrobienie testu. Liczba dostępnych terminów szybko maleje.

Chcesz zrobić test na Covid-19 przed świętami? Pospiesz się, zaraz zabraknie terminów.Chcesz zrobić test na COVID-19 przed świętami? Pospiesz się, zaraz zabraknie terminów.
Źródło zdjęć: © PAP, EPA | Liselotte Sabroe
Konrad Bagiński

Zdążysz jeszcze zrobić test na koronawirusa przed świętami, ale to w zasadzie ostatni moment. Prywatne przychodnie mają wolne terminy na środę i czwartek, ale ich pula szybko maleje. Warto też pamiętać, że test robiony na ostatnią chwilę może być o wiele droższy od rozsądnie zaplanowanego. Wtedy zamiast 150-250 złotych wydamy nawet 600-700 złotych na osobę.

Dziś test na koronawirusa można zrobić na dwa sposoby: państwowo albo prywatnie. Do niedawna zrobienie testu na NFZ wymagało skierowania od lekarza, dziś wystarczy zarejestrować się na stronie pacjent.gov.pl i przejść procedurę kwalifikacyjną.

Testy na przeciwciała COVID-19 ze sklepu. Były szef GIS bardzo krytycznie

To o wiele prostsze, niż wcześniejsza konsultacja, ale testu nie zrobi w ten sposób każdy, kto chce się po prostu upewnić, czy nie ma wirusa. Z kilku powodów: w kwestionariuszu nie ma opcji "chcę wiedzieć, czy nie zarażę dziadka".

Po drugie zaś, zdrowa osoba bez objawów nie powinna zajmować kolejki naprawdę choremu, tylko po to, by zaspokoić swą ciekawość. I tu z pomocą ruszają prywatne firmy medyczne, oferujące usługę testowania pacjentów na obecność wirusa lub śladów jego bytności.

W dużych prywatnych przychodniach sieciowych można zrobić prosty i w miarę skuteczny test serologiczny pod kątem białek klas IgG i IgM. Te pierwsze wskazują, że pacjent przeszedł już COVID-19. Drugie mogą sugerować, że przechodzi się chorobę w momencie robienia testu.

Przed ostatnimi świętami (Bożego Narodzenia) testy takie kosztowały od kilkudziesięciu do nieco ponad 200 złotych. Obecnie trzeba za nie zapłacić więcej. W Enel-Medzie rachunek sięgnie 220 złotych. Wynik dostajemy w ciągu 1-3 dni.

Lux Med, Centrum Damiana czy Medicover oferują też tańsze testy antygenowe – ich cena wynosi mniej więcej 150-170 złotych a wynik otrzymujemy w 15-30 minut.

- Badanie jest szybkie, ale na dziś zostało niewiele wolnych wizyt. Wtorek, środa – terminy jeszcze są, ale lepiej się pospieszyć – słyszymy na infolinii Medicover. Pracownik dodaje, że jeśli chcę mieć pewność, że nie zawiozę wirusa do rodziny na święta, proponuje termin na czwartek i ograniczenie kontaktów towarzyskich.

Wstrzemięźliwość socjalną i zaproszenie na czwartek proponują też infolinie innych firm medycznych. Pracownicy zastrzegają jednak, że wolne terminy szybko znikają. Na przykład Medicover nie ma już wolnych miejsc na niektóre badania – chodzi o metodę RT-PCR. Akurat ta firma ma (miała) niezłe ceny na to badanie. Jest ono jednak dość popularne w niektórych kręgach, ponieważ można do niego dostać zaświadczenie pozwalające na przekraczanie granicy.

Cena takiego badania to ok. 350-450 złotych, z zaświadczeniem jest kilkadziesiąt złotych drożej. Przychodnie proszą też o punktualne przybywanie na miejsce (oczywiście po wcześniejszym umówieniu), co pozwoli na uniknięcie kolejek. Ale ich braku i tak nie mogą zagwarantować. Jeszcze więcej kosztuje badanie z dojazdem do klienta – wtedy na pewno unikniemy kolejek, ale do ceny będzie doliczone kolejne 100-150 złotych.

Mniejsze firmy oferują często niższe ceny badań. W jednym z laboratoriów badanie RT-PCR dwóch osób kosztuje 630 złotych. Warunkiem jest jednak samodzielne dostarczenie do laboratorium próbki, czyli wymazu. A to wymaga uprzedniego zakupienia zestawu do pobierania wymazów. Summa summarum wychodzi na jedno.

Niezależnie od metody, jaką wybierzemy i ile chcemy za nią zapłacić, wąskim gardłem jest przepustowość punktów i przychodni. Nie wejdziemy tam z ulicy, musimy się wcześniej umówić. A terminów powoli zaczyna brakować. Niewykluczone, że na czwartek i piąte zaraz zabraknie miejsc. Albo zostaną tylko terminy na najdroższe testy, kosztujące 600-700 złotych.

Wybrane dla Ciebie
Kluczowy urzędnik ds. sankcji ma odejść. Doniesienia z administracji Trumpa
Kluczowy urzędnik ds. sankcji ma odejść. Doniesienia z administracji Trumpa
Chce wygrać z Orbanem. Obiecuje ożywienie gospodarki i zduszenie korupcji
Chce wygrać z Orbanem. Obiecuje ożywienie gospodarki i zduszenie korupcji
"Widzę drugie dno". Wiceminister ujawnia, co poszło nie tak ws. przejęcia Smartwings przez LOT
"Widzę drugie dno". Wiceminister ujawnia, co poszło nie tak ws. przejęcia Smartwings przez LOT
Automatyczny PIT może słono kosztować. Eksperci ostrzegają
Automatyczny PIT może słono kosztować. Eksperci ostrzegają
Jest plan w PKP. Będą ekologiczne myjnie dla samochodów i hotele
Jest plan w PKP. Będą ekologiczne myjnie dla samochodów i hotele
Obowiązek dla 2 mln Polaków. Za brak dokumentów grozi kara
Obowiązek dla 2 mln Polaków. Za brak dokumentów grozi kara
Odchodzimy od pomp ciepła. Oto, na co stawiają teraz Polacy
Odchodzimy od pomp ciepła. Oto, na co stawiają teraz Polacy
Polka po 20 latach pracy w Niemczech. Oto jaką wyliczyli jej emeryturę
Polka po 20 latach pracy w Niemczech. Oto jaką wyliczyli jej emeryturę
Korupcja na setki milionów w Ukrainie. Były minister zatrzymany
Korupcja na setki milionów w Ukrainie. Były minister zatrzymany
Domański mówi o "głupcach lub zdrajcach". Nawrocki odpowiada ws. SAFE
Domański mówi o "głupcach lub zdrajcach". Nawrocki odpowiada ws. SAFE
Burza wokół odzieży. Prezydent: będę chodził w tym, na co mam ochotę
Burza wokół odzieży. Prezydent: będę chodził w tym, na co mam ochotę
Robią wrzawę wokół emerytur dla Ukraińców. "Powiedzieć, że kapiszon, to nic nie powiedzieć" [OPINIA]
Robią wrzawę wokół emerytur dla Ukraińców. "Powiedzieć, że kapiszon, to nic nie powiedzieć" [OPINIA]