Chiny mają problem. Zwróciły się do europejskich banków z prośbą

Chiński bank centralny zwrócił się do europejskich odpowiedników z prośbą o poradę, jak sobie radzić ze skutkami niskich stóp procentowych. To reakcja na rosnące ryzyko deflacji i słabnący popyt wewnętrzny - informuje "Financial Times".

 Przywódca Chin Xi Jinping Przywódca Chin Xi Jinping
Źródło zdjęć: © Getty | Contributor#8523328
Malwina Gadawa

Chiński bank centralny, jak podaje "Financial Times" poprosił co najmniej dwa europejskie banki centralne o informacje na temat wpływu niskich lub zerowych stóp procentowych na systemy bankowe w ich krajach. Działania te mają charakter prewencyjny i wynikają z obaw o stabilność sektora bankowego.

Chiny mają problem. Oto konsekwencje

W ostatnich miesiącach Ludowy Bank Chin kilkukrotnie obniżał stopy procentowe, by pobudzić gospodarkę. Jednak niektórzy doradcy ostrzegają, że dalsze cięcia mogą nie przynieść oczekiwanych efektów, a inflacja w Chinach utrzymuje się poniżej zera już od czterech miesięcy.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo


DLA CIEBIE
25 lat pracy w McDonald’s. Od pracownika do prezesa - Tomasz Rogacz II Pierwsza Praca #5 

Eksperci sugerują, że chińska gospodarka może stanąć przed wyzwaniami podobnymi do tych, z jakimi mierzyła się Japonia w latach 90.

Eksperci wskazują na rosnącą presję deflacyjną w Chinach, co jest wynikiem przedłużającego się kryzysu na rynku nieruchomości, wysokiego zadłużenia gospodarstw domowych oraz niestabilności rynku pracy. Te czynniki osłabiają inwestycje i zmniejszają wydatki konsumpcyjne.

- Presja (deflacyjna) może rosnąć w kolejnych miesiącach, ponieważ eksport prawdopodobnie będzie słabł - ocenia ekonomista Zhiwei Zhang cytowany przez Agencję Reutera.

Spadek cen w Chinach ma również znaczenie dla reszty świata. - To oznacza, że bardzo tanie chińskie produkty będą mogły jeszcze silniej zalewać światowe rynki - wyjaśnia dr Michał Bogusz z Ośrodka Studiów Wschodnich

Wybrane dla Ciebie