Pakistan zaatakował Kabul. "Teraz nastąpi chaos"
Pakistan przeprowadził ataki powietrzne na Afganistan w odpowiedzi na ofensywę talibów. Sytuacja między krajami gwałtownie się zaostrza. Padają deklaracje "otwartej wojny". To rejon szczególnie niebezpieczny, a konflikt między sąsiadami może rozszerzyć się o kolejnych graczy.
Pakistańskie wojsko przeprowadziło intensywne uderzenia z powietrza, celując w stolicę Afganistanu, Kabul, oraz w prowincje Kandahar i Paktia. Ataki te były odpowiedzią na wcześniejsze ataki talibów na posterunki Pakistanu. Podczas szturmu na granicę siły afgańskie zabiły 40 pakistańskich żołnierzy.
Rzecznik afgańskiego rządu, Zabihullah Mudżahid, poinformował, że w nocy w Kabulu słyszano eksplozje oraz odgłosy samolotów. Potwierdził to również rzecznik pakistańskich sił zbrojnych. Dodając, że uderzaniach na przygraniczne prowincje Kandahar i Paktia, armia Pakistanu zabiła ponad 130 afgańskich talibów.
Minister spraw wewnętrznych Pakistanu, Mohsin Naqvi, zaznaczył, że odpowiedź na talibską agresję była nieunikniona.
Otwarta wojna. "Teraz nastąpi chaos"
Minister obrony Pakistanu, Khawaja Asif, ogłosił otwartą wojnę przeciwko talibskim władzom Afganistanu, zaznaczając, że "cierpliwość Pakistanu się wyczerpała". Afganistan z kolei przeprowadził "operacje ofensywne na dużą skalę", co miało być odwetem za wcześniejsze ataki sąsiada.
Teraz toczy się między nami otwarta wojna – napisał Asif w poście X. Teraz nastąpi chaos i rozliczenie.
Islamabad oskarża Kabul o udzielanie schronienia grupom bojowników planującym ataki w Pakistanie, czemu Talibowie zaprzeczają. Pakistan obarcza winą bojowników islamskich za ataki w Islamabadzie na początku lutego, gdzie w zamachu bombowym w meczecie w stolicy zginęło co najmniej 31 osób.
Niebezpieczny trójkąt
Problem ma znacznie szerszy kontekst. Po opuszczeniu przez USA Afganistanu i powrocie do władzy Talibów relacje między tymi krajami się pogarszały. Określani jako pakistańscy Talibowie bojownicy, rozszerzyli swoją rebelię na terenach plemiennych w całym Pakistanie.
Jak podaje Bloomberg, dla Pakistanu miniony rok był najtragiczniejszym rokiem pod względem przemocy od dekady. Liczba ofiar śmiertelnych w atakach rebeliantów wzrosła do 3967.
Pogłębiło to również napięcia między Pakistanem a Indiami, między którymi wciąż tli się konflikt i Kaszmir. Każda eskalacja konfliktu między tymi dwiema nuklearnymi potęgami (oba kraje mają po ok. 170-180 głowic nuklearnych) wzbudziła poważny niepokój wielu krajów.
Islamabad oskarża New Delhi o wspieranie zarówno pakistańskich, jak i afgańskich talibów. Układ zależności i napięć między Indiami, Pakistanem i Afganistanem jest jednym z najbardziej niebezpiecznym trójkątem na mapie świata.
Gospodarcze pominięcie
Afgańscy talibowie i New Delhi od pewnego czasu zintensyfikowali rozmowy na temat otwarcia nowych szlaków handlowych omijających Pakistan. Islamabad wprowadza bowiem blokady tranzytowe zarówno dla tras lądowych, jak i zamykając przestrzeń powietrzną dla lotów między tymi krajami.
Kabul liczy natomiast na zwiększenie handlu z Indiami i otwarcia węzłów przeładunkowych. zabiega o dostęp do zbóż, leków i towarów przemysłowych. Indie były jednym z większych partnerów dla Afganistanu jeszcze przed 2021 rokiem. Prowadziły projekty infrastrukturalne, inwestowały w energetykę. Dziś, choć oficjalnie nie uznały władzy Talibów, to dążą do współpracy w regionie.
Dlatego w odpowiedzi na apele Kabulu władze New Delhi już w ubiegłym roku uruchomiły porty cargo dla transportów dla Afganistanu, co ma niwelować pakistańską "dźwignię" gospodarczą.
Afganistan ma gospodarkę dużo mniejszą od Pakistanu i bardziej wrażliwą na szoki, co Islamabad stara się wykorzystać.
Dlatego Talibowie liczą również na transporty przez irański Czabahar, który Indie współobsługują i traktują jako alternatywę wobec pakistańskich tras.
Dla Indii Afganistan to nie tylko partner handlowy, ale też możliwość wzmocnienia relacji gospodarczych w całym regionie, gdzie rywalizuje kilku graczy w tym coraz mocniej zaangażowane Chiny.
Źródło: Bloomberg, Reuters, PAP, money.pl