"SZ" analizuje wydatki Niemiec na obronność od rozpoczęcia przez Rosję pełnoskalowej inwazji na Ukrainę w lutym 2022 roku. Gazeta nie ma wątpliwości, że niemiecka branża zbrojeniowa od tego czasu "przeżywa boom", a "producenci samolotów, dronów i oprogramowania wojskowego są na fali wznoszącej".
"SZ" posiłkuje się publicznie dostępnymi danymi, przyznając, że tworzy to niepełny obraz sytuacji, bo wiele kwestii związanych z polityką obronną Niemiec objętych jest tajemnicą.
Dziennik z Monachium podkreśla, że w 2025 roku na obronność Niemcy przeznaczyły ok. 100 mld euro, a w 2021 roku, jeszcze przed "punktem zwrotnym", budżet ten był o połowę niższy.
"Do wydatków tych zalicza się jednak nie tylko zakup czołgów i karabinów, lecz także utrzymanie koszar i koszty personelu. Do czasu rosyjskiej inwazji to właśnie one stanowiły największą część budżetu" - podaje "SZ".
Dopiero decyzja z 2022 roku o utworzeniu specjalnego funduszu w wysokości 100 mld euro sprawiła, że znaczące środki zaczęły trafiać bezpośrednio na uzbrojenie, czołgi, samoloty i oprogramowanie obronne.
Francuski milioner ostrzega Polaków. "Nie polecam"
Niemcy kupują u siebie
Z danych Instytutu Gospodarki Światowej w Kilonii wynika, że większość środków przeznaczonych na zbrojenia trafia do niemieckich firm.
Z około 170 mld euro zaksięgowanych wydatków na lata 2020–2025 około 109 mld euro popłynęło do przedsiębiorstw krajowych, a 41 mld euro do zagranicznych - odnotowuje "SZ". W przypadku 19 mld euro nie podano szczegółowych informacji.
Przy czym nawet w przypadku zakupów zagranicznych część produkcji odbywa się w Niemczech. Jako przykład "SZ" podaje systemy Patriot - niektóre pociski dla nich wytwarzane są w Niemczech przez koncern MBDA.
Zagraniczni partnerzy to głównie USA i Izrael
Jeśli chodzi o partnerów handlowych, to najwięcej uzbrojenia Niemcy kupują w USA. Drugie miejsce zajmuje Izrael, głównie dzięki systemowi obrony przeciwrakietowej Arrow 3 o wartości około 4 mld euro. Na trzecim miejscu jest Holandia, gdzie zamówiono m.in. fregaty za 3,5 mld euro.
Niemiecki eksport broni
"SZ" pisze, że od lutego 2022 roku niemiecki eksport broni wzrósł o niemal 50 proc. Niemcy awansowały w tym czasie z szóstego na czwarte miejsce wśród największych eksporterów uzbrojenia na świecie, po USA, Francji i Chinach.
Najwięcej dostaw broni z Niemiec od 2022 roku trafiło do Ukrainy. Kolejne miejsca zajmują Holandia i USA, choć wartość eksportu do tych krajów jest niższa niż importu z nich - czytamy w "Sueddeutsche Zeitung".
Wojenne nastroje
"SZ" stwierdza, że niemieckie firmy zbrojeniowe, takie jak Rheinmetall, Hensoldt i Renk, "korzystają z rosnącego popytu krajowego i nastroju wojennego w Europie". Odzwierciedlają to notowania giełdowe.
Akcje niemieckich firm zbrojeniowych wzrosły wielokrotnie od lutego 2022 roku wojny, a Rheinmetall odnotował nawet kilkudziesięciokrotny wzrost wartości akcji. Gazeta cytuje politologa Ulricha Kuehna z Instytutu Badań nad Pokojem i Polityką Bezpieczeństwa w Hamburgu, który mówi o "złotych czasach dla branży zbrojeniowej".