Chiny odpowiadają na europejskie cła. Władze wydały zalecenie. Odczuje to Polska

Władze w Pekinie zaleciły chińskim producentom samochodów, aby wstrzymali duże inwestycje w krajach europejskich, których rządy poparły nałożenie dodatkowych ceł unijnych na pojazdy elektryczne produkowane w Chinach - ujawnił Reuters. W ocenie agencji może to pogłębić podziały w UE.

HEFEI, CHINA - SEPTEMBER 25 2024: A man works on an assembly of electric cars at a new production base of Volkswagen Anhui in Hefei city in central China's Anhui province. (Photo credit should read YUAN ZHENG / Feature China/Future Publishing via Getty Images)Unijne cła na produkowane w Chinach samochody elektryczne, które zaczęły obowiązywać od środy, wynoszą między 7,8 a 35,3 proc.
Źródło zdjęć: © GETTY | Feature China

Na spotkaniu zorganizowanym przez ministerstwo handlu 10 października chińscy producenci, w tym BYD, SAIC czy Geely, zostali poinstruowani, aby "ostrożnie podchodzili do inwestycji w krajach, które wstrzymały się od głosu, i czuli się "zachęceni" do inwestowania w tych krajach, które głosowały przeciwko taryfom" - podał Reuters, powołując się na dwa anonimowe źródła zaznajomione ze sprawą.

Unijne cła na produkowane w Chinach samochody elektryczne, które zaczęły obowiązywać od środy, wynoszą między 7,8 a 35,3 proc. i będą nakładane w dodatku do już obowiązujących w UE ceł 10 proc. na importowane samochody.

Piątka kontestatorów

W głosowaniu, które odbyło się 4 października, przeciwko wprowadzeniu dodatkowych taryf było pięć państw: Niemcy, Węgry, Malta, Słowenia i Słowacja. Za opowiedziało się 10 państw: Włochy, Francja, Holandia, Estonia, Litwa, Łotwa, Polska, Dania, Bułgaria i Irlandia. Dwanaście krajów wstrzymało się od głosu.

Reuters przypomina, że Włochy prowadzą rozmowy z Chery, największym pod względem eksportu chińskim producentem samochodów, oraz z innymi chińskimi producentami, w tym Dongfeng Motor, w sprawie potencjalnych inwestycji.

Państwowy koncern SAIC planuje otwarcie w tym roku drugiego europejskiego centrum części we Francji, aby zaspokoić rosnący popyt na samochody marki MG.

Z kolei BYD buduje fabrykę na Węgrzech. Dodatkowo chiński gigant pojazdów elektrycznych rozważa przeniesienie swojej europejskiej siedziby z Holandii na Węgry - podaje agencja, cytując dwa źródła.

Uderzenie w Niemcy i Polskę

Cztery dni po głosowaniu w UE resort handlu w Pekinie poinformował również, że w ramach "ochrony swoich przedsiębiorstw" brane jest pod uwagę podniesienie ceł na import pojazdów wyposażonych w silniki o dużej pojemności skokowej, co najbardziej uderzyłoby w Niemcy, które zagłosowały przeciwko propozycji KE.

Obecnie w Polsce w fabryce Stellantis w Tychach składany jest model "elektryka" T03 chińskiej firmy Leapmotor.

Wybrane dla Ciebie