Chiny znoszą cła dla 53 państw z jednego kontynentu
Od maja 53 z 54 państw Afryki może prowadzić bezcłowy handel z Chinami. Decyzję ogłosiło ministerstwo handlu w Pekinie. Program nie obejmuje Eswatini, które utrzymuje kontakty z Tajwanem. BBC zwraca uwagę, że ChRL przedstawia się jako przyjazny partner gospodarczy Afryki, w odróżnieniu od stosujących protekcjonizm USA.
Od maja preferencje obejmą wszystkie państwa Afryki, które utrzymują formalne stosunki dyplomatyczne z Chińską Republiką Ludową. Z programu wyłączono Eswatini - jedno z 12 państw na świecie uznających Tajwan.
Chiny znoszą cła dla 53 z 54 państw Afryki
Nowe rozwiązanie rozszerza politykę celną stosowaną od 2024 r. Dotąd Pekin utrzymywał bezcłowy handel z najsłabiej rozwiniętymi państwami Afryki, a teraz listę poszerzono także o kraje uznawane za lepiej rozwinięte. Zwolnienia mają obowiązywać przez dwa lata.
"Przyzwyczaili się, że są number one". Ekspert o USA i potędze Chin
Chiński resort handlu zaznaczył w komunikacie, że polityka zerowych ceł ma zapewnić Afryce możliwości rozwoju w dobie globalnych wyzwań. Wskazano też na potrzebę budowy silniejszej wspólnoty interesów w warunkach globalnego protekcjonizmu.
Według ekspertów cytowanych przez BBC to ruch o znaczeniu politycznym, który ma pokazać, "jak Chiny traktują swoich przyjaciół w porównaniu z przyjaciółmi Tajwanu" - ocenili.
BBC zwraca uwagę, że Chiny przedstawiają się jako państwo ułatwiające wymianę handlową i przyjazny Afryce partner gospodarczy, w odróżnieniu od Donalda Trumpa i USA. Taką interpretację - jak przytacza stacja - przedstawiła Lauren Johnston, badaczka z AustChina Institute.
Eksperci wskazują jednocześnie na problem struktury handlu Chin z Afryką. Wartość wymiany w 2025 r. wynosiła blisko 350 mld dolarów, a Afryka miała w tym bilansie deficyt o wartości 102 mld dolarów. Deficyt w 2025 r. był o 65 proc. większy niż rok wcześniej, a eksport Afryki do Chin dotyczył głównie surowców naturalnych.