Żołnierze na froncie zarobią więcej. Zełenski zapowiada reformę ukraińskiej armii
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski zapowiedział reformę w siłach zbrojnych: wyższe wynagrodzenia, szczególnie dla żołnierzy na pierwszej linii, oraz wprowadzenie jasnych kryteriów odchodzenia ze służby.
"W czerwcu reforma ruszy i już w czerwcu powinny pojawić się pierwsze rezultaty, w szczególności w zakresie zabezpieczenia finansowego żołnierzy, sierżantów (podoficerów) i dowódców Sił Obrony Ukrainy" - oświadczył Wołodymyr Zełenski w serwisach społecznościowych.
Jak wyjaśnił, decyzje w sprawie zmian zapadły w porozumieniu dowództwa wojskowego i rządu. Zapowiedział, że wzrost uposażeń nastąpi "z uwzględnieniem zasady sprawiedliwości, a mianowicie - zadania bojowe na pierwszej linii, realne doświadczenie bojowe i dowódcze oraz efektywność żołnierza powinny gwarantować wzrost wypłat".
Zełenski poinformował też o minimalnym poziomie wynagrodzeń dla stanowisk na zapleczu frontu. Zgodnie z zapowiedzią żołnierze pełniący służbę poza pozycjami bojowymi mają zarabiać nie mniej niż 30 tys. hrywien (niecałe 2,5 tys. zł). W przypadku stanowisk bojowych wynagrodzenie ma wynosić "wielokrotnie więcej".
Żołnierze z Niemiec trafią do Polski? Jest głos z Pałacu Prezydenckiego
W zapowiedzianej reformie szczególną uwagę poświęcono piechocie. "Poleciłem zapewnić wdrożenie specjalnych kontraktów (…) dla naszych żołnierzy piechoty z wypłatami na poziomie 250-400 tysięcy hrywien (ok. 26,6-33 tys. złotych) w zależności od wykonania zadań bojowych" - podkreślił.
Zmiany w ukraińskiej armii
Prezydent Ukrainy zapowiedział także zmiany dotyczące kompletowania jednostek i bezpośredniego dowodzenia. Wśród celów wskazał wzmocnienie systemu kontraktowego, określenie terminów służby oraz umożliwienie etapowego zwalniania ze służby tych, którzy zostali zmobilizowani wcześniej.
"Poleciłem wzmocnić system kontraktowy w Siłach Obrony w taki sposób, aby dzięki rozszerzeniu komponentu kontraktowego zapewnić określone terminy służby oraz możliwość - już od tego roku - etapowego zwalniania ze służby tych, którzy zostali zmobilizowani wcześniej, na podstawie jasnych kryteriów czasowych" - oświadczył prezydent Ukrainy.
Źródło: PAP