Wyciągają 50 tys. zł zysku z hektara. Nie zważają na słabe gleby
Dominik Eichler i Daria Stanek z Nowej Wsi w gminie Przemęt pokazują, że szparagi można z powodzeniem uprawiać także na glebach V i VI klasy. W rozmowie z "Wieściami Rolniczymi" przyznają, że zysk z hektara wynosi tam od 40 do nawet 50 tys. złotych.
Wielkopolska gmina Przemęt należy do regionów ze słabymi glebami, ale właśnie tam od ok. 15 lat rozwija się uprawa szparagów. Rejon ma odpowiadać za ok. 20 proc. produkcji szparagów w całej Polsce. Dużą cegiełkę w tym przedsięwzięciu ma gospodarstwo Dominika Eichlera i Darii Stanek.
Biznes na szparagach. Wcześniej mocno zainwestowali
Choć zaczynali od mniejszej skali obecnie mają 27 hektarów plantacji. Zaczęło się jednak od zwyczajnego impulsu, gdy rolnik realizował zlecenie dla dewelopera, który równocześnie posiadał własne gospodarstwo i zajmował się szparagami. - W pewnym momencie dał mi pieniądze, żebym mu przywiózł dwie tony szparagów. I tak kilka razy. Później stwierdziłem, że może warto w nie zainwestować tutaj - mówi pan Dominik. Jak zaznaczył w rozmowie z "Wieściami Rolniczymi", zysk wynosi ok. 40-50 tys. zł z hektara - dodał.
Właściciele zaznaczyli, że przy zbiorach trudno spotkać pracownika z Polski. - Są to obcokrajowcy, przeważnie Ukraińcy, zdarzają się Kolumbijczycy. Pracują na akord, to ile zetną, tyle zarabiają. Polacy rzadko decydują się na pracę - wyjaśniają. Do tego dochodzi sprzęt. - W sam sprzęt inwestowaliśmy około 8 lat, żebyśmy mogli być samowystarczalni i nie korzystać z usług - wyjaśnił pan Dominik.
To nie dieta ani sport. Profesor wskazuje klucz do długiego życia
I dodał, że wskutek mroźnej zimy i późniejszej suszy rolnicy mają wyraźnie niższe zbiory z hektara. - Ogólnie udaje się uzyskać koło 7-8 ton z hektara. Na dzisiaj są to około 4,2 tony z hektara, czyli ponad 40 proc. mniej niż w ubiegłym roku. Około 40 proc. niższe niż przed rokiem. Na rynku jest deficyt szparagów - dodał.
Widać to było zwłaszcza na początku sezonu. W kwietniu szparagi były wręcz reglamentowane na Broniszach — według Macieja Kmery popyt był tak duży, że towar "schodził na pniu", a hurtownicy ograniczali dostawy dla warzywniaków. Zielone szparagi kosztowały wtedy ok. 35–40 zł/kg, a fioletowe nawet ok. 46 zł/kg. Najnowsze notowania Fresh Market z Bronisz z 15 czerwca pokazują zakres: 25–35 zł/kg, co jest wzrostem o 50 proc. względem poprzednich notowań.
Właściciele podkreślili, że szparagi najlepiej sprawdzają się na glebach przepuszczalnych. - Szparagi potrzebują przepuszczalnej gleby, czyli piąta, szósta klasa. Na glebach gliniastych mają za ciężko. Wychodzą wtedy krzywe i jest mała wydajność - tłumaczył serwisowi gospodarz. Rok przed sadzeniem trzeba doprowadzić pH ziemi do 6,5 i zadbać o wysoką zawartość azotu.
Kolejny etap to głęboka uprawa pola i sadzenie. Przy odmianach białych obowiązuje dodatkowa zasada - ze względu na to, że rosną na kopcach, mają trudniejsze warunki do wyrośnięcia. Na plantacji rośnie kilka odmian. - Są to odmiany białe, zielone, fioletowe i oliwkowe - powiedział pan Dominik.
Źródło: wiescirolnicze.pl, fresh-market.pl.