"To nie jest dobra wiadomość". Sikorski o decyzji Trumpa ws. wyższych ceł na auta z UE
Polska jest ważnym dostawcą podzespołów dla przemysłu motoryzacyjnego, dlatego zapowiedź USA podwyżki ceł na samochody z UE jest dla nas złą wiadomością - powiedział Radosław Sikorski, wicepremier i szef MSZ.
Donald Trump zapowiedział w piątek, że w przyszłym tygodniu podwyższy do 25 proc. cła na samochody z Unii Europejskiej. Uzasadniał to twierdzeniem, że UE nie przestrzega umowy handlowej ze Stanami Zjednoczonymi.
– Polska jest wielkim dostawcą podzespołów do samochodów, więc to nie jest dla nas dobra wiadomość – powiedział w piątek w TVN24 wicepremier Radosław Sikorski.
Dodał jednocześnie, że w obszarze wojskowym współpraca Polski ze Stanami Zjednoczonymi układa się dobrze.
Sekretna rozmowa Trumpa z Karolem III. Ekspertka ujawnia co mówili
Wcześniej niemiecki eurodeputowany Bernd Lange, szef komisji handlu międzynarodowego w Parlamencie Europejskim, ocenił, że zapowiadane przez Donalda Trumpa wyższe cła na auta z UE nie mogą zostać zaakceptowane. "Plan prezydenta USA Donalda Trumpa dotyczący nałożenia 25-procentowych ceł na samochody z UE jest nie do przyjęcia" - napisał
Porozumienie o surowcach krytycznych i rola Polski
Szef MSZ wyraził nadzieję, że relacje amerykańsko-europejskie będą rozwijane w oparciu o podpisane w tym tygodniu w Polsce porozumienie ramowe dotyczące zabezpieczenia dostaw w obszarze wydobycia, przetwarzania i recyklingu surowców krytycznych, w tym metali ziem rzadkich. Polska jest pierwszym krajem UE, który zawarł takie porozumienie z USA.
Wcześniej - 24 kwietnia br. - komisarz UE ds. handlu Maros Sefcovic podpisał w Waszyngtonie analogiczne porozumienie w imieniu Unii Europejskiej.
– Tutaj Amerykanie pokazali przywództwo takie, jakiego się spodziewamy. To znaczy zidentyfikowali wspólny problem - to, że Chiny mają quasi monopol na te krytyczne metale - zebrali sojuszników, wynegocjowali umowę z Unią Europejską, teraz robią to z państwami członkowskimi. Tutaj mamy sporą rolę do odegrania, bo w Polsce jesteśmy potęgą w wydobyciu miedzi, srebra – zaznaczył Sikorski.
–To jest takie przywództwo amerykańskie, podobnie jak w sprawie uwolnienia Andrzeja Poczobuta, którego ja bym chciał widzieć więcej – dodał.
Zapowiedzi Trumpa o wojskach USA w Europie
Sikorski został też zapytany o słowa Trumpa o możliwym ograniczeniu obecności sił amerykańskich w Europie. W środę prezydent USA mówił, że Amerykanie analizują możliwość zmniejszenia liczby żołnierzy w Niemczech, a decyzja ma zapaść wkrótce. Dzień później, pytany, czy rozważałby wycofanie sił z Włoch i Hiszpanii, odpowiedział: - tak, prawdopodobnie; dlaczego nie? -.
– Obawiam się, że niestety to jest poważne – powiedział Sikorski.
Dodał, że korzystniejsze byłoby prowadzenie rozmów z sojusznikami o strategii kanałami niejawnymi.
– To nie pomaga. To daje Putinowi nadzieję na rozbicie naszej jedności i to mnie nie cieszy – przyznał.
Cieśnina Ormuz i dostawy LNG do Polski
Minister spraw zagranicznych wskazał także, że w polskim interesie leży odblokowanie cieśniny Ormuz ze względu na kontrakt z Katarem na dostawy LNG.
– Kupujemy gaz skroplony ze Stanów Zjednoczonych i z Kataru. Mamy długoletni kontrakt z Katarem i ten gaz w tej chwili stamtąd nie płynie, bo cieśnina Ormuz, która była dotąd szlakiem międzynarodowym, jest podwójnie zablokowana. W polskim interesie jest, aby została podwójnie odblokowana – stwierdził szef dyplomacji.
W piątek irańska państwowa agencja IRNA podała, że rząd Iranu przesłał pakistańskim mediatorom najnowszą propozycję negocjacyjną w rozmowach z władzami USA. Administracja USA odmówiła odpowiedzi na pytanie, czy dostała od Iranu najnowszą propozycję.
Prezydent Trump przedłużył obowiązujące od 8 kwietnia zawieszenie broni, ale rozmowy pokojowe utknęły w martwym punkcie. Siły USA blokują porty Iranu, co sprawia, że zamarł handel zagraniczny tego kraju, odbywający się drogą morską. Równocześnie Iran skutecznie blokuje cieśninę Ormuz, co z kolei spowodowało paraliż handlu ropą wydobywaną w krajach Zatoki Perskiej.
Źródło: PAP