Coraz częstsze ataki na infrastrukturę krytyczną. Ekspert mówi, co się dzieje w Niemczech
- Blackout w Berlinie wzmocni federalną debatę na temat zabezpieczenia infrastruktury - mówi Kamil Frymark z Ośrodka Studiów Wschodnich, odnosząc się do ataku na sieć energetyczną niemieckiej stolicy z początku roku. Jak ocenia, w rezultacie zaostrzona może zostać procedowana w Bundestagu nowelizacja ustawy o ochronie infrastruktury krytycznej.
3 stycznia w berlińskiej dzielnicy Steglitz-Zehlendorf doszło do ataku na sieć energetyczną. W rezultacie podpalenia mostu kablowego bez prądu znalazło się ok. 45 tys. gospodarstw domowych (łącznie ok. 100 tys. osób) oraz ponad 2,2 tys. przedsiębiorstw, w tym 74 domy opieki dla chorych i starszych. Jak oceniono, kilkudniowa przerwa w dostawie energii elektrycznej była najdłuższą w stolicy Niemiec od 1945 r. Ogłoszono tzw. duży stan zagrożenia.
Kamil Frymark, główny specjalista Ośrodka Studiów Wschodnich z Zespołu Niemiec i Europy Północnej, zwrócił uwagę, że uderzenia na infrastrukturę krytyczną w Niemczech stają się coraz częstsze. - Służby oskarżają o nie zarówno aktorów zewnętrznych, m.in. Rosję, Chiny i Iran, jak i skrajną lewicę. Blackout w Berlinie wzmocni federalną debatę na temat zabezpieczenia infrastruktury. Krytykowane zarządzanie kryzysowe burmistrza Kaia Wegnera z CDU obniży jego szanse na reelekcję we wrześniowych wyborach - ocenił ekspert.
Zatrudnia 10 tys. osób. Mówi, jak rozwiązać problem umów
Jak wyjaśnił, do ataku przyznała się lewicowa ekstremistyczna Vulkangruppe, a służby potwierdzają autentyczność jej deklaracji. - Jako motywację grupa podaje m.in. chęć uderzenia w kapitalizm oraz ograniczenie zatruwania środowiska - przekazał. Dodał, że prokuratura federalna wszczęła śledztwo w sprawie sabotażu godzącego w porządek konstytucyjny, podpalenia, zakłócania działalności przedsiębiorstw publicznych i przynależności do organizacji terrorystycznej. Zauważył również, że jednocześnie w mediach pojawiły się spekulacje o możliwej inspiracji działań przez obce państwa. Jak jednak podkreśla, niemieckie służby uznają tę opcję za mało prawdopodobną.
Jak Berlin poradził sobie z blackoutem
Przedstawiciel OSW przypomniał, że w działania pomocowe na rzecz poszkodowanych mieszkańców Berlina zaangażowały się liczne organizacje pozarządowe i ok. 40 żołnierzy Bundeswehry. Minister gospodarki Berlina Franziska Giffey z SPD, która jest też odpowiedzialna za kwestie energetyczne, zapowiedziała, że miasto pokryje koszty noclegów w hotelach dla ludzi, którzy z nich skorzystali. Usterkę udało się prowizorycznie usunąć dopiero 7 stycznia.
Jak wskazał Frymark, w Berlinie krytykowano opóźnioną reakcję władz oraz niewystarczające przygotowanie dzielnic na dłuższą awarię – m.in. zbyt małą liczbę agregatów prądotwórczych. Pojawiły się też sygnały o trudnościach w transporcie chorych i zakwaterowaniu seniorów. Pozytywnie oceniano natomiast współpracę policji i straży pożarnej.
Ekspert wyjaśnił, że ochrona ludności w sytuacjach kryzysowych należy do kompetencji landów, które stosują bardzo zróżnicowane rozwiązania. W Niemczech od dłuższego czasu powracają postulaty gruntownej modernizacji systemu – zwłaszcza w zakresie zwiększenia finansowania, zakupu sprzętu oraz inwestycji w łączność i logistykę. Zauważył, że drugim kluczowym wyzwaniem jest poprawa koordynacji między centrum federalnym, landami i samorządami: ujednolicenie procedur, wspólna ocena sytuacji oraz wzmocnienie odporności społeczeństwa poprzez edukację i regularne ćwiczenia.
Zaostrzą ustawę o ochronie infrastruktury?
Zdaniem eksperta OSW atak najpewniej przełoży się na zaostrzenie procedowanej w Bundestagu nowelizacji ustawy o ochronie infrastruktury krytycznej (KRITIS-Dachgesetz). - Jej projekt zakłada doprecyzowanie definicji operatora takiej infrastruktury oraz nałożenie na firmy i część instytucji publicznych obowiązku oceny ryzyka i przygotowania planów na wypadek sabotażu, ataku lub klęski żywiołowej - wyjaśnił Frymark.
Zaznaczył, że nowela wprowadza także ujednolicone zasady raportowania poważnych zakłóceń i wzmacnia rolę szczebla federalnego – w tym Federalnego Urzędu Ochrony Ludności i Pomocy w Katastrofach. - Dodatkowo w każdym landzie ma powstać centralny podmiot odpowiedzialny za wdrażanie nowych przepisów - dodał ekspert.