CPK pobudzi gospodarkę – twierdzą analitycy. O ile nic nie podrożeje a koronawirus ustąpi

Budowa Centralnego Portu Komunikacyjnego na dłuższą metę może okazać się opłacalna: pobudzi gospodarkę wychodzącą z kryzysu po pandemii. To opinia analityków z firmy finansowo-konsultingowej Kearney.

CPK może się opłacić Polsce - uważają analitycy
Źródło zdjęć: © PAP
Konrad Bagiński

O ich raporcie pisze dziś "Rzeczpospolita". Zdaniem analityków Kearney'a Centralny Port Komunikacyjny może wywrzeć szczególny wpływ na rynek pracy oraz wzrost PKB. Uważają oni, że dzięki spadającym po kryzysie cenom usług i towarów budowa może nie być szczególnie droga. A przy okazji pobudzi skostniałą po pandemii gospodarkę.

Dziennik zauważa jednak, że autorzy raportu pracowali na podstawie danych z założeń dostarczonych im przez CPK. Na dodatek Covid-19 ciągle pozostaje zagrożeniem dla tego projektu, bo nie wiadomo czy epidemia ustąpi i kiedy to nastąpi. Jednak w optymistycznym scenariuszu uruchomienie pierwszego etapu inwestycji znanej dziś jako CPK nastąpi w 2027 roku. To na tyle długi czas, że epidemia raczej nie będzie miała wpływu na rynek lotniczy, więc założenia do projektu mogą pozostać aktualne.

Obejrzyj: Budowa CPK. "Rząd nic nie robi, a nas każdy omija"

W ocenie autorów plan budowy CPK jest typowym projektem prorozwojowym, a w polskiej gospodarce ma on wszystkie cechy największej inwestycji infrastrukturalnej w XXI w. „Zasadne jest założenie, iż projekt ten wykazuje potencjał pełnienia roli czynnika pobudzającego wzrost gospodarczy i wychodzenie z kryzysu" – czytamy w "Rzeczpospolitej".

Analitycy zwracają też uwagę na fakt, że inwestycja kosztująca dziesiątki miliardów złotych i wymagająca zatrudnienia tysięcy ludzi po prostu musi pobudzić gospodarkę.

CPK, czyli Centralny Port Komunikacyjny, ma być wizytówką rządów PiS. Zapowiedź budowy nowego lotniska, a wraz z nim nowych dróg i linii kolejowych, po których pojadą szybkie pociągi, składała jeszcze premier Beata Szydło. Pod koniec 2017 roku rząd przyjął plan budowy CPK i przygotowania do inwestycji mogły ruszyć.

Dzisiaj, po ponad dwóch latach, przygotowania wciąż trwają - mówił w maju w programie Newsroom WP Marcin Horała, minister ds. CPK. I zapewniał, że zwłaszcza teraz, kiedy koronawirus zahamował rozwój gospodarczy, taki projekt jest potrzebny jako stymulator wzrostu PKB.

Jednak brak namacalnych efektów stał się powodem pytań, czy nowe lotnisko w ogóle powstanie i za co pobiera pensje szereg osób związanych z tym rządowym projektem. Ostatnio zwracał na to uwagę Rafał Trzaskowski, który szybko doczekał się ciętej riposty prezesa spółki CPK Mikołaja Wilda.

Wybrane dla Ciebie