Czerwień na Wall Street. Ropa powyżej 100 dolarów uderza w rynki

Poniedziałkowe otwarcie na amerykańskich giełdach przyniosło wyraźne spadki, co – jak donoszą serwisy Barron's i CNBC – jest bezpośrednią reakcją na gwałtowny wzrost cen ropy naftowej. Eskalacja na Bliskim Wschodzie budzi obawy o powrót wysokiej inflacji.

The Fearless Girl bronze sculpture by Kristen Visbal, stands across the New York Stock Exchange building and people are passing by. Night view of the illuminated exterior of New York Stock Exchange with a big American flag from the front facade. NYSE building has the style of classical architecture of Greece with columns, the inscription New York Stock Exchange and US flags hanging. The financial organization at Wall Street is a symbol for the global and American Economy as one of the most powerful financial institution located in Wall Street at lower Manhattan in New York City, United States of America. The US stock market is reacting with heavy losses after president Trump tariffs announcement on April 2025. November 2024 in NYC, USA  (Photo by Nicolas Economou/NurPhoto via Getty Images)Rynki w USA reagują na kryzys
Źródło zdjęć: © GETTY | NurPhoto
Robert Kędzierski
Dźwięk został wygenerowany automatycznie i może zawierać błędy

Początek tygodnia na Wall Street upłynął pod znakiem wyraźnej wyprzedaży akcji, napędzanej niepokojami płynącymi z rynku surowców. Główne amerykańskie indeksy otworzyły się na sporych minusach, co stanowi kontynuację negatywnego trendu z ubiegłego tygodnia.

Zarówno przemysłowy Dow Jones, jak i szeroki indeks S&P 500 oraz technologiczny Nasdaq Composite, traciły w poniedziałek rano ponad 1 proc. swojej wartości. Nastroje inwestorów najlepiej obrazuje zachowanie indeksu zmienności VIX, nazywanego potocznie "barometrem strachu". Jak zauważa serwis CNBC, wskaźnik ten przekroczył poziom 30 punktów po raz pierwszy od czasu ubiegłorocznych zawirowań rynkowych wywołanych kwestiami celnymi.

To wyraźna zmiana w porównaniu z sytuacją sprzed kilku tygodni, gdy na rynku obserwowaliśmy odrobienie większości strat i uspokojenie nastrojów na globalnych parkietach.

"Nie wykluczam żadnego scenariusza". Wicepremier o cenie baryłki ropy

Szok naftowy uderza w gospodarkę

Bezpośrednią przyczyną giełdowych spadków jest gwałtowne tąpnięcie na rynku energetycznym. Po raz pierwszy od 2022 roku, kiedy to rynki reagowały na wybuch wojny w Ukrainie, cena amerykańskiej ropy przekroczyła psychologiczną barierę 100 dolarów za baryłkę.

Podczas handlu nocnego notowania surowca zbliżyły się nawet do poziomu 120 dolarów, choć w późniejszych godzinach sytuacja uległa lekkiemu uspokojeniu. Międzynarodowy benchmark, ropa Brent, również zanotował dwucyfrowy, procentowy wzrost. Warto przypomnieć, że jeszcze na początku bieżącego roku ceny amerykańskiej ropy oscylowały poniżej 60 dolarów za baryłkę.

Skokowy wzrost kosztów energii to efekt eskalacji konfliktu w Iranie oraz trwającego zamknięcia strategicznej cieśniny Ormuz. Z informacji przekazanych przez CNBC wynika, że główni producenci z Bliskiego Wschodu drastycznie ograniczają podaż. Kuwejt oficjalnie ogłosił cięcia wydobycia, natomiast produkcja w Iraku miała spaść aż o 70 proc.

Między polityką a rynkową paniką

Sytuacja geopolityczna pozostaje wysoce napięta. Mimo niedawnych deklaracji Donalda Trumpa, który stwierdził, że wojna została "już wygrana", konflikt nie wykazuje oznak wygasania. Według doniesień medialnych, Iran mianował nowego najwyższego przywódcę, którym został syn ajatollaha Chameneiego, Modżtaba. Sam amerykański prezydent odniósł się do sytuacji rynkowej w mediach społecznościowych, twierdząc, że wyższe krótkoterminowe ceny ropy to bardzo mała cena za zniszczenie irańskiego zagrożenia nuklearnego.

Mimo groźnych sygnałów, na rynkach pojawiły się również informacje łagodzące panikę. Ceny ropy nieznacznie spadły z nocnych maksimów po doniesieniach dziennika "Financial Times", według których przedstawiciele państw grupy G7 rozważają uwolnienie strategicznych rezerw surowca.

Dodatkowo, jak wynika z analizy Capital Economics cytowanej przez serwis Barron's, kraje o największych rynkach akcji – w tym Stany Zjednoczone i Chiny – radzą sobie z obecnym kryzysem lepiej niż reszta świata. Thomas Mathews, ekspert ds. rynków Azji i Pacyfiku, sugeruje, że wynika to częściowo z ich stosunkowo mniejszej ekspozycji na import energii z Bliskiego Wschodu.

Widmo stagflacji i dylemat banków centralnych

Analitycy z Wall Street uważnie obserwują rozwój wydarzeń, starając się ocenić długoterminowe skutki konfliktu dla portfeli konsumentów i polityki monetarnej. Henry Allen, strateg w Deutsche Banku, uspokaja inwestorów, twierdząc, że historycznie rzecz biorąc, wyższe ceny ropy prowadzą do znacznych spadków na giełdach tylko po spełnieniu określonych warunków. Wymienia tu między innymi sytuację, w której ceny rosną o ponad 50 proc. przez kilka miesięcy, zmuszając banki centralne do ostrej walki z inflacją, lub gdy szok surowcowy spycha gospodarkę w recesję.

Z kolei Ed Yardeni, prezes Yardeni Research, ostrzega przed powtórką z lat 70. ubiegłego wieku. W swojej nocie do inwestorów podkreślił, że nie można wykluczyć nadejścia bessy, jeśli rynek zacznie wyceniać scenariusz stagflacji – czyli jednoczesnego spowolnienia gospodarczego i rosnących cen. – Jeśli szok naftowy się utrzyma, podwójny mandat amerykańskiego banku centralnego utknie w martwym punkcie między rosnącym ryzykiem wyższej inflacji a rosnącym bezrobociem – ocenił Yardeni.

Mimo tych obaw, ekspert pozostaje optymistą co do dłuższego horyzontu czasowego. Jego bazowy scenariusz wciąż zakłada, że konflikt zostanie rozwiązany w ciągu kilku tygodni, co otworzy drogę do dalszego boomu gospodarczego napędzanego przez sektor technologiczny.

Kwestia inflacji i polityki monetarnej pozostaje kluczowa dla przyszłości rynków. Jeszcze w lutym prezydent Trump ogłaszał sukces w walce z drożyzną, wskazując na spadek inflacji i rekordy giełdowe. Teraz jednak gwałtowny wzrost cen ropy może zniweczyć te osiągnięcia. Szczególnie niepokojące jest to w kontekście wcześniejszych ostrzeżeń Reutersa dotyczących presji na Rezerwę Federalną, by obniżyć stopy procentowe mimo inflacyjnych zagrożeń. Analitycy zwracają uwagę, że taka sytuacja mogłaby zniechęcić inwestorów i wywołać zawirowania nie tylko na amerykańskim rynku, ale i w całej gospodarce światowej.

Tak zmieniały się ceny ropy naftowej
Tak zmieniały się ceny ropy naftowej © money.pl | wp.pl
Wybrane dla Ciebie
Frank za mocny. Była interwencja banku centralnego Szwajcarii?
Frank za mocny. Była interwencja banku centralnego Szwajcarii?
Budują najwyższą estakadę w Polsce. Ważny etap zakończony
Budują najwyższą estakadę w Polsce. Ważny etap zakończony
"To może wpłynąć na niemiecką gospodarkę". Merz zaniepokojony sytuacją
"To może wpłynąć na niemiecką gospodarkę". Merz zaniepokojony sytuacją
Misja otwarcia cieśniny Ormuz. Macron składa deklarację
Misja otwarcia cieśniny Ormuz. Macron składa deklarację
Bolesny wzrost opłat na autostradzie A2. Coraz bliżej złotówki za kilometr
Bolesny wzrost opłat na autostradzie A2. Coraz bliżej złotówki za kilometr
Trump chce lecieć do Pekinu. Przełomu w handlu i inwestycjach nie będzie?
Trump chce lecieć do Pekinu. Przełomu w handlu i inwestycjach nie będzie?
Nie tylko ropa. Ceny węgla rosną. Kluczowa decyzja wywołuje obawy
Nie tylko ropa. Ceny węgla rosną. Kluczowa decyzja wywołuje obawy
Nadchodzi szok naftowy. "Majstersztyk Iranu, Chiny zacierają ręce"
Nadchodzi szok naftowy. "Majstersztyk Iranu, Chiny zacierają ręce"
Tusk o cenach paliw: nie dopuszczę, by ktoś zarobił na tej sytuacji
Tusk o cenach paliw: nie dopuszczę, by ktoś zarobił na tej sytuacji
Oto rurociąg, który może zadecydować o losach wojny w Iranie
Oto rurociąg, który może zadecydować o losach wojny w Iranie
Kryzys się rozlewa. Kolejny kraj redukuje wydobycie ropy
Kryzys się rozlewa. Kolejny kraj redukuje wydobycie ropy
Ceny paliw na stacjach. Niewielu o tym wie. Tyle kasuje państwo
Ceny paliw na stacjach. Niewielu o tym wie. Tyle kasuje państwo