Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na
HTO
|
aktualizacja

Czesi boją się drobiu z Polski. Chcą częstszych kontroli

23
Podziel się:

Izba Żywności Republiki Czeskiej zwróciła się do tamtejszej Inspekcji Weterynaryjnej, aby przeprowadzała częstsze kontrole drobiu sprowadzanego z Polski. Decyzja ta jest spowodowana doniesieniami medialnymi, które dotyczą tzw. afery paszowej - podaje "Puls Biznesu".

Czesi boją się drobiu z Polski. Chcą częstszych kontroli
Izba Żywności Republiki Czeskiej domaga się częstszych kontroli mięsa sprowadzanego z Polski (Adobe Stock, Evgeniy Salov)

Obawy o jakość drobiu sprowadzanego z Polski są wynikiem tzw. afery paszowej. Chodzi o sytuację, gdzie polskie przedsiębiorstwo wykorzystywało tłuszcze techniczne, które służą do wytwarzania smarów i biopaliw, do produkcji dodatków paszowych. Według doniesień Wirtualnej Polski produktami z nielegalnego źródła miał być karmiony drób hodowany w polskich fermach.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Zobacz także: Gdzie największe wzrosty cen? "Drożeje właściwie wszystko"

Czechy chcę zintensyfikowanej kontroli

Izba Żywności Republiki Czeskiej zaapelowała o częstsze kontrole mięsa sprowadzanego z Polski. Przedstawiciele organu powołali się na dane, które mówią, że nawet połowa importowanego do Czech drobiu pochodzi od polskich producentów - podaje "Puls Biznesu".

Czeska Izba Żywności wydała oświadczenie, w którym wyraża zaniepokojenie systemowymi błędami kontroli żywności w Polsce. Przypomniała przy tym, że 10 lat temu miała miejsce podobna sytuacja. Wtedy na czeski rynek trafiały produkty z dodatkiem soli technicznej. "Wygląda na to, że pod tym względem w ciągu dekady w Polsce nic się nie zmieniło" - czytamy w oświadczeniu Izby Żywności Republiki Czeskiej.

Tzw. afera paszowa i prokuratorskie śledztwo

Na początku października 2022 r. dziennikarze Wirtualnej Polski opisali ujawniony przez CBŚP (Centralne Biuro Śledcze Policji) proceder. Chodzi o stosowanie technicznych tłuszczów przez jedną z firm działających na terenie Polski. Przedsiębiorstwo wykorzystywało nielegalne substancje do produkcji dodatków tłuszczowych, które są podawane drobiowi wraz z paszą.

Wirtualna Polska informowała, że wspomniana firma zajmująca się produkcją i dystrybucją olejów paszowych nawet przez pięć lat fałszowała dokumentację i wprowadzała na rynek produkty, które mogą być potencjalnie szkodliwe dla zdrowia. Techniczne tłuszcze sprowadzane z Rosji, Ukrainy, Malezji i Rumunii mogły zawierać znaczną ilość pestycydów.

W wyniku przeprowadzonej akcji zatrzymano cztery osoby i postawiono im zarzuty udziału w zorganizowanej grupie przestępczej oraz fałszowaniu certyfikatów i badań tłuszczów, które trafiały do pasz.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
money.pl
KOMENTARZE
(23)
Pamiętliwy
4 miesiące temu
Nie wybielam dostawców komponentów - ale ostatnie doniesienia mówią iż dodatki do pasz były poprawne. Lecz ponieważ pochodziły z "niewłaściwego" kierunku, to na papierze wpisywano "komponenty smarów technicznych" (czy jakoś tak)
Piotrek
4 miesiące temu
Ja już od lat szerokim łukiem omijam produkty polskie. Od czasu kiedy zaczęli te reklamy dobre bo polskie puszczac. Syf w powietrzu, smog, warzywa z pestycydami wycofanymi lata temu prawie w całej Europie, tusze karmione jakimś syfem bo taniej...
Marcin
4 miesiące temu
Zdrowa Polska żywność to jak się okazuje mit. Dotąd zawsze szukałem i wybierałem produkty i mięsa z polskich hodowli i przetwórni, ale widać że to był błąd. Od teraz moje przekonania zmieniły się o 180 stopni. Państwo PiS to państwo z tektury, które zainteresowane jest wyłącznie ściganiem, podsłuchiwaniem i nękaniem opozycji i osób które się z nimi nie zgadzają i złodziejstwem. Ile, co i gdzie jeszcze tu można ukraść. A państwo i obywatele ich właściwie nie obchodzą. Dzisiaj wolę wybrać jednak mięso z Niemiec, Holandii czy innego kraju zachodniej Europy, bo wiem że takiej patologii jak w państwie PiS napewno tam nie ma.
Irek
4 miesiące temu
Menu na świąteczne spotkanie rodzinne: pyszna rybka z Odry pełna chemicznych dodatków niespodzianek, pyszne kurczaczki i jajeczka od kurek nakarmionych olejem napędowym i smarami oraz sałatka warzywna od polskiego rolnika który nie oszczędza na polewaniu wszystkiego roundtupem z glifosatem. Do tego herbatka na wodzie z kranu której nikt nie bada. Smacznego
Kociołek
4 miesiące temu
Nowy pomysł na źródło ciepła! Wysokoenergetyczne kurczaki i jaja od kur wykarmionych smarami i olejami napędowymi. Warto spróbować jak się palą w piecu może lepiej niż węgiel :-D
...
Następna strona