Daniel Obajtek przed komisją śledczą. Zajrzeli do jego notatek. I jest zaskoczenie

Sejmowa komisja śledcza ds. tzw. afery wizowej przesłuchała we wtorek byłego prezesa Orlenu Daniela Obajtka, w wątku dotyczącym inwestycji spółki - Olefiny III i zatrudniania na niej cudzoziemców. Wiadomo, jakie zapiski w notatkach miał były prezes Orlenu.

Daniel Obajtek został 9 lipca przesłuchany przez komisję śledcząDaniel Obajtek został 9 lipca przesłuchany przez komisję śledczą
Źródło zdjęć: © East News | Wojciech Olkusnik

Komisja śledcza trzykrotnie starała się przesłuchać Obajtka, ale za każdym razem nie stawiał się on na przesłuchanie, tłumacząc to prowadzeniem kampanii wyborczej do PE lub niezawiadomieniem go w sposób skuteczny. Po wyborach do europarlamentu deklarował, że jeśli komisja nadal będzie chciała go wezwać, to chętnie stawi się na przesłuchanie.

Daniel Obajtek przed komisją śledczą

Daniel Obajtek - zgodnie z zapowiedziami - pojawił się we wtorek przed godz. 10 na posiedzeniu komisji. Podczas przesłuchania fotoreporter uwiecznił notatki byłego prezesa Orlenu. W papierach, które przyniósł na przesłuchanie Daniel Obajtek miał ręcznie napisane różne informacje.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Jak wyglądają kulisy branży stacji paliwowych? - Adam Sikorski w Biznes Klasie

"Z mocno nieczytelnych zapisków, można wyczytać, że są to słowa: "Kąsaltig gmb" i "Ernst Jank". O co chodzi? Wszystko wskazuje na to, że miało to Obajtkowi ułatwić wymawiane nazw firm w języku angielskim. Jest to więc dopisana przez Daniela Obajtka albo inną osobę, wymowa słów. Obok widać nazwę międzynarodowej korporacji Ernst&Young" - pisze dziennik "Fakt". Według innej interpretacji chodziło o "Kąsalting Grub", co miało być fonetycznym zapisem nazwy firmy Boston Consulting Group.

Obajtek ws. inwestycji Orlenu

W Płocku znajduje się główny zakład produkcyjny Orlenu, największy w Polsce kompleks rafineryjno-petrochemiczny i jeden z największych w Europie. Umowę na budowę tam kompleksu Olefiny III koncern podpisał ze spółkami Hyundai Engineering z siedzibą w Seulu oraz z Tecnicas Reunidas z siedzibą w Madrycie w czerwcu 2021 r.

W Starej Białej pod Płockiem powstało miasteczko pracownicze dla zatrudnionych przy budowie kompleksu Olefiny. Przewodniczący komisji ds. afery wizowej nazwał go "obozem pracy". Daniel Obajtek wskazał, że w takich kontenerach, jakie wykorzystywano pod Płockiem, żyje się "na każdej budowie w Polsce".

- Panie przewodniczący, błagam, niech się pan przestanie kompromitować. Czy jak pan idzie na targ i kupuje owoce, to pyta pan, kto je zbierał? Powinien pan pogratulować nam tej inwestycji i powiedzieć "budujecie silną, zdrową gospodarkę" - odpowiedział Obajtek, który pojawił się na posiedzeniu w charakterze świadka.

W 2023 r., gdy budowa Olefinów III już trwała, w jej pobliżu powstało kontenerowe miasteczko dla pracowników, mogące przyjąć ok. 6 tys. osób. Koncern informował wtedy, że do pracy przy budowie – według danych wykonawcy przedsięwzięcia – są i będą zatrudniani m.in. Koreańczycy, Hindusi, Malezyjczycy, Pakistańczycy, Turcy, Hiszpanie, Filipińczycy oraz obywatele Turkmenistanu.

Sama inwestycja wywołała wiele wątpliwości. Jak pisaliśmy w money.pl przed rokiem, duża obecność cudzoziemców wzbudziła niepokój wśród płocczan.

"Gazeta Wyborcza" i "Uwaga!" TVN przeprowadziły wspólne śledztwo ws. warunków, w jakich żyją i pracują cudzoziemcy. Redakcje informowały, że domy i mieszkania są przepełnione (zamieszkuje je kilkadziesiąt osób) i mowa jest o rzekomych kilkumiesięcznych opóźnieniach w wypłatach, "karach" za choroby, a nawet pracy "na czarno" sześć dni w tygodniu po 10 godzin za stawkę 23 zł.

Wybrane dla Ciebie