Mimo protestów w Iranie Lufthansa planuje wznowienie lotów
Lufthansa planuje wznowienie lotów do Iranu, mimo niepokojów społecznych i brutalnych represji w kraju. Rząd Iranu zapewnia, że kontroluje sytuację, mimo licznych protestów i tysięcy aresztowań.
Niemiecka Lufthansa planuje jeszcze w tym tygodniu wznowić loty do Teheranu, stolicy Iranu. Przewoźnik podjął taką decyzję mimo trwających w tym kraju protestów, podczas których zginęły setki osób, a także ostrzeżeń rządu federalnego w Berlinie przed podróżami do tego kraju.
Pierwsze regularne połączenia do Iranu mają wystartować w piątek. To zakończyłoby około siedmiomiesięczne zawieszenie lotów do Iranu. Lufthansa zapewnia, że "bardzo uważnie monitoruje sytuację i możliwe są zmiany w krótkim terminie".
Największa europejska grupa linii lotniczych – w skład której wchodzą m.in. Austrian Airlines, Brussels Airlines i Swiss – będzie jedną z niewielu linii oferujących bezpośrednie loty do międzynarodowego lotniska im. Imama Chomeiniego w Teheranie. Qatar Airways i Turkish Airlines mają listę lotów na swoich stronach internetowych.
Na ulicach Iranu wrze, Trump grozi reżimowi. Ekspert nakreślił scenariusze
Co dzieje się w Iranie?
Minister spraw zagranicznych Iranu twierdzi, że siły bezpieczeństwa mają „pełną kontrolę” nad krajem po dwóch tygodniach zamieszek. Choć największe protesty odbywają się nocą, władze przeprowadziły kontr-demonstracje, by pokazać poparcie dla reżimu.
Zamieszki wybuchły w Iranie 28 grudnia po gwałtownym spadku wartości waluty. Przerodziły się w największe wyzwanie dla rządów Ajatollaha Chameneiego od rewolucji w 1979 r. Raporty wskazują na śmierć ponad 540 osób i aresztowanie 10 tys. demonstrantów.
Państwowa telewizja w Iranie pokazywała prorządowe marsze z różnych miast, opisując je jako działania na rzecz „jedności narodowej” oraz potępiające „akty terrorystyczne”. Tymczasem w mediach społecznościowych pojawiają się filmy z pogrzebów ofiar zamieszek.
Ropa reaguje
Ceny ropy wzrosły ze względu na obawy o podaż z Iranu. Brent, główna marka ropy naftowej, osiągnęła poziom ok. 63 dolarów za baryłkę. Eksport ropy z Iranu jest kluczowy dla międzynarodowych rynków paliwowych.
Rząd Iranu oskarża USA i Izrael o ingerencję w „wojnę terrorystyczną”, a Donald Trump ogłasza, że rozważa „mocne opcje” w odpowiedzi na represje wobec protestujących. Mimo trudnej sytuacji, władze Iranu wyraziły gotowość do negocjacji z USA.
Dostęp do internetu w Iranie jest wciąż ograniczony, co utrudnia śledzenie sytuacji. Według oficjalnych źródeł dostęp ma zostać przywrócony „bardzo szybko”. Władzom zależy na zakończeniu zamieszek i odbudowaniu stabilności w kraju.
Źródło: bloomberg.com