Daniel Obajtek w prokuraturze. Oto powód

Europoseł PiS, były prezes Orlenu Daniel Obajtek stawił się w środę przed południem w Prokuraturze Regionalnej w Warszawie. Został wezwany w ramach śledztwa ws. zawarcia przez Orlen umów na usługi detektywistyczne ze wskazaną przez niego firmą.

 Daniel Obajtek w prokuraturze. Chodzi o śledztwo ws. zawarcia przez Orlen umów na usługi detektywistyczne
Źródło zdjęć: © PAP | Paweł Supernak
Malwina Gadawa

Daniel Obajtek stawił się w prokuraturze

Przed prokuraturą na Obajtka oczekiwała wspierająca go grupa osób. Europoseł zwracając się do nich podziękował im za przybycie. Zapowiedział też, że "zawsze będzie przychodził na wezwania organów - jakie by one nie były".

Obajtek ws. Orlenu. "Łażę do prokuratury częściej niż do domu"

Jednocześnie odniósł się do faktu wezwania go do prokuratury.

-Zamiast poprosić mnie do prokuratury jako świadka, to wzywa się mnie jako podejrzanego, który działał w imieniu bezpieczeństwa państwa polskiego i bezpieczeństwa Orlenu – podkreślił. Zgromadzeni wykrzykiwali: "murem za Obajtkiem".

Obajtek ocenił też, że zawieranie usług detektywistycznych to "normalna taktyka i praktyka wszystkich międzynarodowych koncernów - to nie jest nic nowego".

- Zbudowaliśmy stabilny koncern, który dziś jest warty 100 miliardów złotych i dziś realizuje się scenariusz. Czy na moim miejscu nie zlecilibyście sprawdzenia pewnych kwestii w momencie, kiedy wypływają dane z firmy, w momencie kiedy w gabinecie są podsłuchy, w momencie kiedy płyną pieniądze na czarny PR? – pytał Daniel Obajtek. - Czy nie zlecilibyście sprawdzenia poprzez różnego rodzaju firmy? - dodał.

Wniosek o uchylenie immunitetu Obajtkowi skierował w grudniu zeszłego roku ówczesny Minister Sprawiedliwości Adam Bodnar. Chodziło o zawarcie przez Orlen dwóch umów na usługi detektywistyczne z firmą wskazaną przez Obajtka. Z ustaleń prokuratora wynika, że wcześniej ta firma świadczyła usługi w zakresie osobistej ochrony b. prezesa firmy i jego majątku.

Problemy byłego prezesa Orlenu

Rzeczniczka PG prok. Anna Adamiak informowała wtedy, że Prokuratura Regionalna w Warszawie zajmuje się sprawą niedopełnienia obowiązków przez osoby zobowiązane do zajmowania się sprawami majątkowymi i działalnością gospodarczą Orlenu.

- W postępowaniu tym zgromadzono materiał dowodowy w postaci zeznań świadków, wyjaśnień podejrzanych, dokumentacji, w tym umów, raportów i faktury VAT, uzasadniający dostatecznie podejrzenie popełnienia przez Daniela Obajtka przestępstwa wyrządzenia szkody w obrocie gospodarczym w ramach sprawstwa polecającego - przekazała rzeczniczka PG.

Jak wówczas mówiła, według prokuratury, umowy te jednak "miały służyć realizacji prywatnego interesu polecającego Daniela Obajtka i nie miały znaczenia ekonomicznego oraz nie dotyczyły bezpieczeństwa fizycznego i gospodarczego spółki". - Służyły gromadzeniu informacji na temat stanu majątkowego, danych osobowych, życia prywatnego polityków opozycji parlamentarnej, co stanowiło nadużycie uprawnień w zakresie prawidłowego zarządzania mieniem spółki - zaznaczyła Adamiak

Wybrane dla Ciebie