Notowania

deficyt
01.04.2019 17:50

Deficyt budżetowy. Dług dopada rząd dużo wcześniej niż zwykle

Deficyt budżetowy po marcu sięgnął już kilku miliardów złotych - wynika z informacji money.pl. Główny powód? Spadek dynamiki wpływów z VAT. Według naszych informacji te jeszcze rosną, ale w sposób już symboliczny.

Podziel się
Dodaj komentarz
(East News)
Minister Czerwińska pojawiła się po miesiącu przerwy na ostatniej Radzie Ministrów. (Fot: Rafał Oleksiewicz/REPORTER)

O nadwyżce budżetowej musimy już zapomnieć. Po trzech miesiącach - według naszych ustaleń - deficyt zbliża się do kilku miliardów złotych. Po lutym było to 800 mln zł. Przypomnijmy, że wtedy też jeszcze przed oficjalnymi informacjami poprawnie podaliśmy wysokość deficytu.

Dotąd rząd przyzwyczajał nas, że niemal do końca roku dziury w budżecie nie było. Premier Morawiecki chwalił się sporymi nadwyżkami budżetowymi. Jeszcze w listopadzie 2018 roku nadwyżka wynosiła ponad 11 mld zł. Ostatecznie dużo większe wydatki w grudniu i prawdopodobnie zwrot do przedsiębiorców podatku VAT sprawiły, że deficyt po całym roku wyniósł 10,4 mld zł.

W 2019 wszystko się jednak odwraca. Choć rząd zaplanował na ten rok rekordowo niski deficyt (28,5 mld zł), to zadłuża się dużo szybciej niż w latach ubiegłych. W zeszłym roku po marcu nadwyżka wynosiła 3,1 mld zł. A trzeba pamiętać, że większość wydatków jeszcze przed nami.

Obejrzyj: Balcerowicz o minister finansów: "Jedna z nielicznych w tym rządzie, która ma twarz"

W maju wypłacone mają zostać tzw. 13. emerytury (ok. 10 mld zł), a od lipca zacznie obowiązywać program 500+ na każde dziecko (ok. 20 mld zł). Do tego pojawić mają się mniejsze, ale dotąd nieplanowane wydatki związane z nowymi połączeniami autobusowymi. Wszystko to w ramach przedwyborczych obietnic PiS związanych z Piątką Kaczyńskiego.

Co gorsza, rządowi nie pomagają wpływ z VAT. Z informacji money.pl wynika, że choć ten strumień dodatkowej gotówki jeszcze rośnie, to jest to jednak wzrost symboliczny. Rok do roku wpływy z VAT miały wrosnąć zaledwie o ok. 1 proc.
Minister finansów Teresa Czerwińska już tydzień temu na jednej z konferencji naukowych stwierdziła, że "wszystko wskazuje na to, że będzie on [deficyt – przyp. red.] wzrastał w kolejnych miesiącach". Scenariusz rzeczywiście się spełnia.

Jak pisaliśmy w poniedziałek rano w money.pl, losy minister są już jednak przesądzone, a Mateusz Morawiecki szuka już jej następcy. Kilka tygodni temu, według doniesień medialnych, miała złożyć rezygnację. Powód? Teresa Czerwińska nie chciała się zgodzić na kosztowne programy wyborcze PiS, które mogą sprawić, że złamana zostanie reguła wydatkowa. Minister boi się przekroczenia 3 proc. PKB w deficycie sektora finansów publicznych. Z naszych informacji wynika, że dymisja została odwleczona w czasie.

Masz newsa? Napisz na dziejesie.wp.pl

Źródło:
money.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz
01-04-2019

jackuZa PO był 10 razy większy i media zachwycały się PO.

01-04-2019

piadadług nie dopada rząd bo rząd tego długu nie będzie spłacał , spłacał go będzie polski podatnik i to on będzie miał przechlapane

01-04-2019

TakZnowu w zyciu im nie ywszlo

Rozwiń komentarze (635)