Deutsche Bahn zalicza historyczną wpadkę. Tylko 60 proc. pociągów przyjechało na czas
Niemiecki przewoźnik kolejowy zanotował w ubiegłym roku najgorszy wynik punktualności w swojej historii. Zaledwie sześć na dziesięć pociągów dalekobieżnych dotarło do celu zgodnie z rozkładem jazdy.
Statystyki punktualności Deutsche Bahn za 2025 rok okazały się gorsze niż kiedykolwiek wcześniej. Jak ustalił dziennik "Bild am Sonntag", wskaźnik terminowości połączeń dalekobieżnych spadł do poziomu 60,1 proc. Oznacza to pogorszenie w stosunku do i tak słabego wyniku z 2024 roku, kiedy na czas docierało 62,5 proc. składów. Oficjalny przedstawiciel niemieckiego przewoźnika potwierdził te alarmujące dane.
Rzecznik spółki zapewnił jednocześnie, że trwają intensywne prace nad poprawą sytuacji. Podkreślił, że choć nie należy spodziewać się natychmiastowych cudów, to przedsiębiorstwo wchodzi obecnie w nowy etap funkcjonowania. Według jego słów Deutsche Bahn ma stać się bardziej efektywne i godne zaufania, a kierownictwo jest zdeterminowane, by trwale i odczuwalnie podnieść jakość usług świadczonych podróżnym.
Milioner szczerze do bólu. "Czułem się debilem"
Miliardowe nakłady mają odmienić oblicze kolei
Według zapowiedzi rzecznika, negatywna tendencja ma zostać odwrócona dzięki środkom finansowym z budżetu federalnego oraz zmianom organizacyjnym wdrażanym przez nowy zarząd spółki. Na bieżący rok przewidziano inwestycje infrastrukturalne o wartości 23 miliardów euro.
Niemiecka kolej zmaga się z poważnym kryzysem operacyjnym. Wieloletnie zaniedbania sprawiły, że znaczna część torowisk, rozjazdów i systemów sterowania jest wyeksploatowana i narażona na częste usterki. Stan techniczny infrastruktury przekłada się bezpośrednio na problemy z terminowością, które dotykają nie tylko połączeń międzymiastowych, ale w coraz większym stopniu również przewozów regionalnych.