WAŻNE
TERAZ

Media: Trump składa ofertę Nawrockiemu. Chodzi o Radę Pokoju z Putinem

"Do Niemiec? Nie, dziękuję!". Oni nie chcą na saksy, boją się wykorzystania

Niemiecki tygodnik "Zeit" w tekście zatytułowanym "Do Niemiec? Nie, dziękuję!" opisuje historie Gruzinów, którzy mieli przyjechać do pracy w Niemczech. Jak wskazuje gazeta, spośród około 5 tys. zainteresowanych pracą w RFN za Odrę wybrała się garstka z nich.

Rolnicy mogą ubiegać się o dopłaty bezpośrednioGruzini nie przyjechali na prace do Niemiec. Wystraszyli się warunków
Źródło zdjęć: © Pixabay
oprac.  OKT

Tygodnik "Zeit" wskazuje, że w 2021 roku do Niemiec nie przyjechały tysiące Gruzinów. Jak czytamy na łamach gazety, pracownicy rolni mieli zostać ostrzeżeni przez innych rodaków o warunkach pracy, które czekają w Niemczech. Jak wskazuje "Zeit" prócz niskich wynagrodzeń, wiele do życzenia pozostawiały warunki kwaterunkowe. Za kontenerami, w których mieli mieszkać pracownicy sezonowi, płynęły ścieki.

Zdjęcie niemieckich polityków zrobiło furorę. Komentarz z PiS

"Po raz pierwszy w historii ok. 5.000 Gruzinów miało w zeszłym roku zbierać w Niemczech szparagi, ogórki, jabłka lub truskawki. Takie są postanowienia umowy mediacyjnej między Niemcami a Gruzją, ogłoszonej przez Federalną Agencję Pracy na początku 2021 roku. W ciągu kilku dni, 80.000 Gruzinów podobno złożyło wnioski (...). Teraz, po sezonie, agencja pracy podała, że przyjechało zaledwie 300 Gruzinów" - informuje "Zeit".

Gruzini rezygnują z wyjazdów do Niemiec

Tygodnik wskazuje, że za masową rezygnacją Gruzinów z wyjazdów do Niemiec stoi jeden człowiek, to Jemal Chachanidze. "Dzięki temu, że on i jego koledzy nie pogodzili się z niepewnymi warunkami pracy, dzięki temu, że kręcili filmy, dzwonili do dziennikarzy i związkowców, a to wszystko stało się wielką debatą publiczną w Gruzji, wielu jego rodaków mogło zostać w domu — zamiast harować na niemieckich polach" - podaje tygodnik.

30-letni Gruzin twierdzi, że w Niemczech zarabiał tak mało, że pieniędzy nie starczało nawet na bilet powrotny. Mężczyzna uskarża się, że to, co zarobił nie starczyło nawet na bieżące wydatki w Niemczech, nie mówiąc o odłożeniu pieniędzy i przywiezieniu ich do Gruzji. Chachanidze musiał pożyczać pieniądze od znajomych.

Kim jest Jemal Chachanidze?

Jemal Chachanidze złożył podanie do odpowiedniej agencji państwowej w Gruzji, dostał umowę o pracę, kupił bilet lotniczy za niecałe 400 euro i 9 maja wylądował w Monachium. Prawie każdy etap swojej długiej podróży dokumentował na Facebooku — wskazuje Polska Agencja Prasowa (PAP).

"Już sam przyjazd był dla mnie szokiem" - przekazuje Chachanidze. W zniszczonych kontenerach 24 pracowników z Gruzji miało spać blisko siebie na zużytych piętrowych łóżkach, w toalecie podłoga była dziurawa, tylko centymetry od okna był gruby mur. Ścieki płynęły za kontenerami. "Czegoś takiego w ogóle nie mogłem sobie wyobrazić" - mówi.

Zarobił jedynie 400 euro

Ponadto maj był deszczowy, zbiory truskawek słabe. Do tuneli foliowych, w których rosły rośliny, wysyłano pracowników tylko na kilka godzin rano - a nie na osiem godzin dziennie, jak ustalono.

Wszystko wydaje się jasno określone w umowie o pracę: regularny czas pracy 48 godzin tygodniowo, sześć dni w tygodniu (...). Jest tam też zapisana przestarzała płaca minimalna: 9,35 euro za godzinę. W tym czasie płaca minimalna wynosiła 9,50 euro, a w lipcu wzrosła o kolejne 10 centów. Firma przekazała mu również odręcznie napisane oświadczenie. Według oświadczenia zarobił on niecałe 400 euro, z czego 300 wypłacono mu w gotówce - co Chachanidze potwierdza.

Źródło artykułu:
Wybrane dla Ciebie
Szantaż Trumpa ws. Grenlandii. Minister finansów: odpowiedź musi być jednoznaczna
Szantaż Trumpa ws. Grenlandii. Minister finansów: odpowiedź musi być jednoznaczna
Nocleg dla 12 tys. osób. To będzie największy plac budowy w Polsce
Nocleg dla 12 tys. osób. To będzie największy plac budowy w Polsce
Rekordowy wzrost rejestracji samochodów elektrycznych w Polsce
Rekordowy wzrost rejestracji samochodów elektrycznych w Polsce
Potęga miliarderów osłabia demokrację. Alarmujący raport
Potęga miliarderów osłabia demokrację. Alarmujący raport
Niemcy i Francja odpowiadają na groźby celne Donalda Trumpa
Niemcy i Francja odpowiadają na groźby celne Donalda Trumpa
Afera mandatowa w Czechach. Mamy stanowisko polskiego MSZ
Afera mandatowa w Czechach. Mamy stanowisko polskiego MSZ
Od lutego na Orlenie bez papierowej faktury za tankowanie
Od lutego na Orlenie bez papierowej faktury za tankowanie
Polacy składają wnioski. "Budżet programu skończy się za 10 dni"
Polacy składają wnioski. "Budżet programu skończy się za 10 dni"
Groźba handlowej wojny wisi w powietrzu. UE ma w odwodzie "bazookę"
Groźba handlowej wojny wisi w powietrzu. UE ma w odwodzie "bazookę"
Jeden z najpoważniejszych kryzysów. "Grenlandia staje się pretekstem" [OPINIA]
Jeden z najpoważniejszych kryzysów. "Grenlandia staje się pretekstem" [OPINIA]
Wyrzucamy 200 mld zł w błoto? Balcerowicz: te wydatki nie mają sensu
Wyrzucamy 200 mld zł w błoto? Balcerowicz: te wydatki nie mają sensu
Pfizer pozwał Polskę. Rusza proces. Stawka to 6 mld zł
Pfizer pozwał Polskę. Rusza proces. Stawka to 6 mld zł