Donald Tusk obiecuje odsunięcie prezesa NBP. Czy to w ogóle możliwe?

Donald Tusk zapowiedział, że jeśli wygra wybory, to "wyprowadzi Glapińskiego z NBP". Lider Platformy Obywatelskiej stwierdził, że "nie potrzeba do tego ustawy". Według prawa jednak, jest tylko kilka skrajnych przypadków, kiedy można odwołać prezesa NBP.

Donald Tusk twierdzi, że jeśli wygra wybory, to "wyprowadzi" Adama Glapińskiego z NBPDonald Tusk twierdzi, że jeśli wygra wybory, to "wyprowadzi" Adama Glapińskiego z NBP
Źródło zdjęć: © East News | Andrzej Iwanczuk/REPORTER
oprac.  MIW

– Wyprowadzę Glapińskiego z NBP – stwierdził Donald Tusk, warunkując to wygraną w wyborach. – Adam Glapiński jest nie tylko niekompetentny, nie tylko nieprzyzwoity w tym, co robi. Adam Glapiński jest też nielegalny. Nie będzie ani dnia dłużej prezesem NBP. Nie trzeba będzie ustawy – przekonywał lider PO.

Donald Tusk chce "wyprowadzić" Glapińskiego z NBP

Mówiąc o nielegalności prezesa NBP, Tusk odwoływał się do wątpliwości, które pojawiły się przed powołaniem Glapińskiego na obecną kadencję. Jak opisywaliśmy, chodziło o przepis, wedle którego jedna osoba nie może być prezesem NBP dłużej niż "dwie kolejne kadencje", a ten sam zapis stosuje się również do wiceprezesów NBP.

Tymczasem Adam Glapiński zasiadał w zarządzie banku centralnego od lutego 2016 r., kiedy to zastąpił w nim Eugeniusza Gatnara, odchodzącego do Rady Polityki Pieniężnej.

Pierwsza kadencja Glapińskiego w NBP przypadałaby tym samym na okres luty-czerwiec 2016 r., a druga od 2016 r., kiedy to powołano go już na prezesa banku. Według takiej interpretacji, Glapiński nie powinien być powoływany na kolejną - obecną - kadencję.

Wątpliwości te miały wystąpić m.in. w opiniach prawnych posiadanych przez Kancelarię Prezydenta. Wówczas jednak nie było zgody wśród konstytucjonalistów co do obowiązującej wykładni przepisów.

Część prawników wskazywała bowiem, że nie należy utożsamiać funkcji członka zarządu NBP z funkcją prezesa NBP, gdyż m.in. są oni powoływani w inny sposób oraz są inaczej umocowani w konstytucji. Jak tłumaczył m.in. konstytucjonalista prof. Ryszard Piotrowski z Uniwersytetu Warszawskiego w "Rzeczpospolitej":

Do prezesa nie stosuje się przepisów dotyczących członków zarządu NBP – on nie jest członkiem zarządu, ale jest samodzielnym konstytucyjnym organem NBP, podobnie jak zarząd. Kompetencje tych odrębnych organów są wyraźnie uregulowane i gdybyśmy uznali, że prezes NBP jest członkiem zarządu, to byśmy przekreśli jego status konstytucyjny.

Eksperci wskazywali tym samym, że nie wyklucza to trzeciej kadencji w zarządzie NBP, o ile nie jest to trzecia kadencja na tym samym stanowisku.  

Ostatecznie Glapiński został powołany na kolejną kadencję jako prezes NBP przez Andrzeja Dudę. – Mamy opinie prawne, że jego ponowne powołanie jest dopuszczalne i zgodne z prawem – zapewniał w maju szef gabinetu prezydenta Paweł Szrot.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Ostre słowa o Adamie Glapińskim. "Szkodnik polskiej gospodarki"

Odwołanie prezesa NBP. Kiedy to możliwe?

Tymczasem trzeba podkreślić, że ustawa o NBP przewiduje kilka sytuacji, w których możliwe jest odejście prezesa NBP ze stanowiska. Jego kadencja wygasa w przypadku: upływu okresu sześcioletniego, śmierci, złożenia rezygnacji lub odwołania.

Odwołanie prezesa Narodowego Banku Polskiego możliwe jest zaś tylko w czterech przypadkach, gdy:

  • nie wypełnia on swoich obowiązków na skutek długotrwałej choroby;
  • został skazany prawomocnym wyrokiem sądu za popełnione przestępstwo;
  • złożył on niezgodne z prawdą oświadczenie lustracyjne, stwierdzone prawomocnym orzeczeniem sądu;
  • Trybunał Stanu orzekł wobec niego zakaz zajmowania kierowniczych stanowisk lub pełnienia funkcji związanych ze szczególną odpowiedzialnością w organach państwowych.

Donald Tusk twierdzi jednak, że będzie w stanie, jeśli wygra wybory, odsunąć Glapińskiego z NBP. – Wystarczyłaby dużo mniejsza wątpliwość, aby wyprowadzić gościa z NBP. I ja to zrobię, ja to wam gwarantuję – deklarował Tusk. Nie wyjaśnił jednak, w jaki sposób i na jakiej podstawie prawnej miałoby się to odbyć.

Zapytaliśmy o podstawy prawne i formalną drogę takiego "wyprowadzenia" rzecznika PO Jana Grabca. Czekamy na odpowiedź.

Źródło artykułu: money.pl
Wybrane dla Ciebie
Jedyna w kraju rafineria wznowiła pracę. Paliwa wkrótce wrócą na stacje
Jedyna w kraju rafineria wznowiła pracę. Paliwa wkrótce wrócą na stacje
Pekin kontra Tokio. Napięcia uderzają w eksport kluczowych surowców
Pekin kontra Tokio. Napięcia uderzają w eksport kluczowych surowców
Spór o Lisę Cook. Sąd Najwyższy testuje granice władzy Trumpa i niezależności Fed
Spór o Lisę Cook. Sąd Najwyższy testuje granice władzy Trumpa i niezależności Fed
Armia zajęła największe pole naftowe w Syrii. Strategiczne punkty
Armia zajęła największe pole naftowe w Syrii. Strategiczne punkty
Wzrost płacy minimalnej w Niemczech. Fala podwyżek
Wzrost płacy minimalnej w Niemczech. Fala podwyżek
Zakusy Trumpa na Grenlandię. Europa stawia na determinację
Zakusy Trumpa na Grenlandię. Europa stawia na determinację
Polskie przedsiębiorstwa "nie potrafią samodzielnie zbudować pociągów szybszych niż 200 km/h"
Polskie przedsiębiorstwa "nie potrafią samodzielnie zbudować pociągów szybszych niż 200 km/h"
Cła na pomagających Grenlandii. Kallas: Chiny i Rosja muszą się świetnie bawić
Cła na pomagających Grenlandii. Kallas: Chiny i Rosja muszą się świetnie bawić
Trump zamierza kupczyć miejscami w Radzie Pokoju. Po 1 mld dol za członkostwo
Trump zamierza kupczyć miejscami w Radzie Pokoju. Po 1 mld dol za członkostwo
Umowa z Mercosuru. Dla nich to korzystny układ
Umowa z Mercosuru. Dla nich to korzystny układ
Umowa UE z Mercosurem podpisana. Polski minister: to nie koniec walki
Umowa UE z Mercosurem podpisana. Polski minister: to nie koniec walki
"Najlepsza praca na świecie". Przez 60 lat był dyrektorem
"Najlepsza praca na świecie". Przez 60 lat był dyrektorem