Dramatyczny brak rąk do pracy w tych zawodach. Trzy branże w opałach

Rekordowo niskie bezrobocie cieszy statystyków i ekonomistów, ale staje się ogromnym problemem branż, które bazują na pracownikach fizycznych, jak przemysł, budownictwo czy transport - czytamy w "Dzienniku Gazecie Prawnej". Resort edukacji opracował listę najbardziej deficytowych zawodów.

Produkcja modelu Jeep Avenger w Tychach
Fot. East News/Katarzyna Zaremba, Tychy, 08.03.2023. Prezentacja linii produkcyjnej modelu Jeep Avenger w zak?adzie Stellantis w Tychach.
Katarzyna ZarembaRekordowo niskie bezrobocie cieszy statystyków i ekonomistów, ale staje się ogromnym problemem dla pracodawców
Źródło zdjęć: © East News | Katarzyna Zaremba
Katarzyna Kalus

Od 19,4 proc. bezrobocia w lutym 2005 r. do 5,4 proc. w lutym 2025 r. - droga, jaką w ciągu dwóch dekad przeszedł polski rynek pracy, doskonale obrazuje kierunek i tempo rozwoju polskiej gospodarki - pisze "Dziennik Gazeta Prawna".

Gazeta zauważa, że dziś Polska, obok Czech, może pochwalić się najniższym bezrobociem w UE.

Tyle że niska liczba osób bez pracy to nie tylko efekt wysokiego stopnia absorpcji siły roboczej przez gospodarkę, ale też utrzymującego się od lat spadku liczby Polaków w wieku produkcyjnym - zwraca uwagę dziennik i dodaje, że ogranicza to pulę potencjalnych pracowników.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Małe mieszkanie? Ten problem ma wielu Polaków. Jest rozwiązanie

Dziś w urzędach pracy zarejestrowanych jest niecałe 850 tys. osób, podczas gdy cztery lata temu było ich 1,1 mln, a 10 lat temu - 1,9 mln. W efekcie polscy pracodawcy, np. zakłady produkcyjne, które bazują na pracownikach fizycznych i specjalistach, coraz głośniej narzekają na brak chętnych do pracy, co ogranicza ich potencjał wytwórczy - czytamy.

"DGP" podaje, że pracodawcy radzą sobie środkami doraźnymi, jak oferowanie coraz wyższych wynagrodzeń, ale ten mechanizm ma ograniczone możliwości oddziaływania. Gazeta zauważa, że problem braku pracowników dodatkowo uwypukli spodziewany wzrost zamówień eksportowych z Europy Zachodniej.

Szkoły branżowe uznawane za gorsze

Deficyt rąk do pracy w tzw. zawodach fizycznych widać po danych Eurostat dotyczących bezrobocia wśród mężczyzn - z 34 badanych krajów - czytamy w "DGP". W opublikowanej przez Ministerstwo Edukacji Narodowej prognozie zapotrzebowania na pracowników w zawodach szkolnictwa branżowego w 2025 r. na liście znalazły się m.in. takie profesje jak:

  • technik dekarstwa,
  • betoniarz-zbrojarz,
  • cieśla,
  • dekarz,
  • technik montażu i automatyki stolarki budowlanej,
  • technik izolacji przemysłowych,
  • technik spawalnictwa.

Dlaczego brakuje specjalistów w zawodach fizycznych? Eksperci są zgodni: szkoły branżowe "wciąż są uznawane za gorsze" w rozumieniu kariery zawodowej. W społeczeństwie utrzymuje się przeświadczenie, że wykształcenie wyższe zapewnia pracę i dobre zarobki, co nie zawsze jest prawdą - wskazuje dziennik.

Źródło artykułu:
Wybrane dla Ciebie