Pilnie poszukiwani. W tych zawodach brakuje rąk do pracy

Kierowcy autobusów, lekarze, magazynierzy czy robotnicy budowlani - to tylko niektóre z najbardziej deficytowych zawodów w Polsce według corocznej prognozy Ministerstwa Pracy. Jedynym wyjściem jest otwarcie rynku pracy na migrację zarobkową - uważa ekspert.

Wizyta w nowoczesnej sortowni Poczty Polskiej
Fot. Wojciech Olkusnik/East News, Ciemne, mazowieckie, 27.11.2024. Wizyta w nowoczesnej sortowni Poczty Polskiej. Najwiekszy i najnowoczesniejszy wezel ekspedycyjno-rozdzielczy (WER) w Ciemnem (kolo Radzymina). Znajduj?ce sie na hali o powierzchni niemal 30 tys. metrow kwadratowych maszyny, maja przepustowosc do 12 000 paczek na godzine.
Wojciech OlkusnikNajwiększy deficyt wystąpi w grupie zawodów związanych z użyciem siły fizycznej. Poszukiwani są m.in. magazynierzy
Źródło zdjęć: © East News | Wojciech Olkusnik

"Barometr zawodów" to ogólnopolskie badanie, które od 10 lat co roku przygotowuje Wojewódzki Urząd Pracy w Krakowie na zlecenie Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej.

Pokazuje ono prognozę zapotrzebowania na pracowników w danym roku, która wskazuje, które zawody są deficytowe, w równowadze i nadwyżkowe z podziałem zarówno na województwa, jak i powiaty. Za zawód deficytowy uważa się taki, w którym liczba ofert pracy jest wyższa od średniego stanu bezrobotnych.

Jak czytamy w najnowszym opracowaniu, największy deficyt, prognozowany w całym kraju, zarówno na poziomie powiatowym jak i wojewódzkim, wystąpi w grupie zawodów związanych z użyciem siły fizycznej. Wśród nich są m.in. dekarze, kierowcy, magazynierzy, mechanicy, monterzy, operatorzy sprzętu do robót ziemnych, robotnicy budowlani i spawacze.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

15 mld zł przychodu - Polska firma podbija Europę! Krzysztof Pawiński w Biznes Klasie

- Śledzimy prognozy Barometru zawodów od lat i co roku eksperci wskazują prawie 1:1 te same zawody: połowa z nich dotyczy pracowników fizycznych z kwalifikacjami - komentuje Yuriy Grygorenko, główny analityk Gremi Personal, międzynarodowej agencji zatrudnienia.

Zdaniem eksperta, niedobór takich kandydatów do pracy wynika stąd, że kandydatom nie odpowiadają warunki pracy.

Do tego dochodzi obciążający fizycznie charakter pracy, nierzadko praca w trudnych i zmiennych warunkach atmosferycznych, długie godziny pracy, w przypadku kierowców również delegacje, a także wysoce niesatysfakcjonujący poziom płac - tłumaczy Grygorenko.

- Ponadto w większości zawodów kandydat do pracy powinien posiadać doświadczenie zawodowe, wykazać się uprawnieniami oraz umiejętnościami. Zrekrutowanie takiego pracownika od co najmniej kilku lat stało się równie trudne jak znalezienie wysokiej klasy specjalisty - dodaje.

Ponadto, jak co roku w zestawieniu najbardziej deficytowych zawodów specjalistycznych dla wszystkich województw znaleźli się lekarze, nauczyciele, opiekunowie osób zależnych, pielęgniarki i położne, pracownicy księgowości i rachunkowości oraz służb mundurowych.

Zima demograficzna w Polsce. Ekspert tłumaczy

Niedobór wysoko wykwalifikowanej kadry czyli druga połowa deficytowych zawodów wymagających studiów i długiego stażu również nie dziwi eksperta.

- Co najmniej od kilku lat wchodzimy w okres tzw. zimy demograficznej – więcej osób przechodzi na emeryturę, niż absolwentów zasila rynek pracy, przy czym taki absolwent nie jest w stanie zastąpić np. chirurga z 25 stażem pracy - zauważa Grygorenko. - Tu wyjściem są migranci zarobkowi, ale ich ciężej sprowadzić, nie tylko z powodu długich procedur, ale też dlatego, że zarobki i warunki pracy i życia w Polsce nie są tak atrakcyjne jak np. w Europie Zachodniej - podkreśla.

Jego zdaniem jedynym wyjściem z sytuacji deficytu jest otwarcie rynku pracy na migrację zarobkową w szerszym, niż dotychczas zakresie, co jest obarczone ryzykiem. Wskazują na to kierunkowe dokumenty przygotowywanej przez rząd Strategii Migracyjnej.

- Wymaga to przede wszystkim wdrożenia programów zarządzania wielokulturowością (promujące inkluzywność, równość i tolerancję), w tym dopracowania kanałów komunikacji do użytku w miejscu pracy w wielu językach czy, jak to często robią duże międzynarodowe firmy, wręcz przejścia na język angielski - zauważa Grygorenko.

Źródło artykułu: money.pl
Wybrane dla Ciebie
Prezydent zawetował ustawę ws. rolników. "Chcą utrzymać pewną patologię"
Prezydent zawetował ustawę ws. rolników. "Chcą utrzymać pewną patologię"
Ukraina wskazuje winnych paraliżu Deutsche Bahn. "To element strategii hybrydowej"
Ukraina wskazuje winnych paraliżu Deutsche Bahn. "To element strategii hybrydowej"
Gwałtowne wzrosty na ropie. Ceny biją sześciomiesięczne rekordy
Gwałtowne wzrosty na ropie. Ceny biją sześciomiesięczne rekordy
Tokeny w nagrodę za medale. Oto kiedy trzeba będzie zapłacić podatek
Tokeny w nagrodę za medale. Oto kiedy trzeba będzie zapłacić podatek
Kim Dzong Un toruje drogę dla córki. "Kraj pokonał najgorsze trudności gospodarcze"
Kim Dzong Un toruje drogę dla córki. "Kraj pokonał najgorsze trudności gospodarcze"
Wagony od polskiego producenta w PKP później. Oto szczegóły
Wagony od polskiego producenta w PKP później. Oto szczegóły
Niemieckie media: Europa w tej kwestii wciąż zależna od USA
Niemieckie media: Europa w tej kwestii wciąż zależna od USA
Ile kosztuje euro? Kurs euro do złotego PLN/EUR 20.02.2026
Ile kosztuje euro? Kurs euro do złotego PLN/EUR 20.02.2026
Ile kosztuje frank szwajcarski? Kurs franka do złotego PLN/CHF 20.02.2026
Ile kosztuje frank szwajcarski? Kurs franka do złotego PLN/CHF 20.02.2026
Ile kosztuje dolar? Kurs dolara do złotego PLN/USD 20.02.2026
Ile kosztuje dolar? Kurs dolara do złotego PLN/USD 20.02.2026
Ile kosztuje funt? Kurs funta do złotego PLN/GBP 20.02.2026
Ile kosztuje funt? Kurs funta do złotego PLN/GBP 20.02.2026
Ceny paliw mogą sięgać poziomów z lata 2022 r. Tankowanie droższe nawet o 2 zł/l
Ceny paliw mogą sięgać poziomów z lata 2022 r. Tankowanie droższe nawet o 2 zł/l