"Drenują Polskę". Prezes Fakro mówi, czego brakuje w naszym kraju

- Rodzime globalne firmy to jest jak własna armia, która podbija gospodarczo świat, a ten łup przywozi do Polski - mówił Ryszard Florek, prezes Fakro, w programie "Horyzonty".

Ryszard Florek, prezes Fakro, w programie HoryzontyRyszard Florek, prezes Fakro, w programie Horyzonty
Źródło zdjęć: © YouTube | Horyzonty
Michał WąsowskiPatrycjusz Wyżga
Dźwięk został wygenerowany automatycznie i może zawierać błędy

Zyski zostają w Danii, patenty w Irlandii, a polskie firmy walczą o przetrwanie – tak w skrócie można opisać diagnozę Ryszarda Florka, prezesa Fakro, dotyczącą obecnej pozycji Polski w globalnej gospodarce. Jak podkreślał, Polska jest wciąż krajem, z którego wypływa kapitał – mimo że to tu odbywa się znacząca część światowej produkcji w wielu branżach.

- Polska jest światowym liderem w produkcji okien dachowych, ale zysku z tego globalnego rynku w Polsce zostaje tylko 2 procent - tłumaczył Florek. Całą rozmowę z Ryszardem Florkiem można obejrzeć poniżej:

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Kapitał ma narodowość. Ile na tym traci Polska? || Ryszard Florek #20

Ryszard Florek w Horyzontach

Jego zdaniem zachodnie koncerny od lat działają według tych samych schematów: zaniżają ceny, eksportują zyski za granicę i skutecznie uniemożliwiają polskim firmom rozwój.

– Przez to, że mają duże korzyści skali, tańszy kapitał i niższe koszty, zachodni konkurenci są w stanie dużo taniej oferować produkty, nawet jeśli produkcja odbywa się w Polsce – wyjaśniał. – A jeśli polska firma nie ma zysku, to nie ma z czego się rozwijać – dodał Florek.

W ocenie prezesa Fakro największym problemem nie są jednak same zagraniczne firmy, lecz brak wiedzy i reakcji po stronie polskich decydentów. - Większość polityków nie rozumie mechanizmów gospodarki. Bo to są prawnicy, historycy, politolodzy - oceniał. - Kiedy zapytałem kiedyś, co to jest PKB i co jest większe: PKB czy budżet państwa, to już mieli problem - dodał.

Biurokracja przeszkodą w Polsce

Podawał też konkretne przykłady tego, jak działania administracji publicznej mogą zahamować rozwój. Jak wspominał, przez biurokratyczne przeszkody w Nowym Sączu Fakro nie mogło wybudować nowej hali produkcyjnej.

- Po czterech latach starań zdecydowaliśmy się kupić gotową halę w Stanach i uruchomiliśmy tam produkcję. W ciągu pół roku. I jeszcze wszyscy nam pomagali - mówił. - W Polsce nie dało się tego zrobić – podkreślił.

Florek zwrócił też uwagę na szerszy kontekst systemowego braku wsparcia dla polskiego kapitału. – Zachodni politycy doskonale rozumieją, że wspieranie swoich firm to inwestycja w gospodarcze bezpieczeństwo. W Polsce tego nie ma – powiedział.

Wskazywał, że np. Niemcy potrafią dopłacać połowę kosztów budowy zakładów produkcyjnych, by tylko lokalne firmy mogły oferować konkurencyjne produkty. A ambasadorowie krajów zachodnich wspierają działania ich firm za granicą – nie tylko w USA, ale również w Polsce. - Ostatnio, podczas wizyty króla Danii w Polsce, zaproszono na kolację wszystkich dystrybutorów naszego konkurenta. Król osobiście podawał im rękę - opowiadał.

Polska ma nadal szansę być jednym z liderów

Prezes Fakro uważa, że Polska nadal ma szansę, by zbudować silną pozycję w światowej gospodarce - ale tylko pod warunkiem, że politycy zrozumieją wagę gospodarczej niezależności i zaczną wspierać polskie firmy na podobnych zasadach, jakie stosują zachodnie rządy.

Mówił też o koncepcji "mądrości gospodarczej" jako lepszej alternatywie dla pojęcia patriotyzmu gospodarczego. - Jak wybieram polski produkt, to moje pieniądze zostają w kraju, wracają do mnie w postaci lepszych usług publicznych, wyższych zarobków, większych inwestycji. To nie jest tylko wybór konsumencki – to jest decyzja o mojej przyszłości - stwierdził.

Zdaniem Florka, rozwiązaniem mogłoby być wprowadzenie tzw. "podatku równych szans", który wyrównywałby warunki konkurencji między zagranicznymi a polskimi firmami. - Taki podatek sprawiłby, że zagraniczne koncerny nie mogłyby zaniżać cen i drenować polskiej gospodarki - przekonywał.

Na zakończenie rozmowy Ryszard Florek podkreślił, że Polska ma potencjał, by znaleźć się wśród najbardziej rozwiniętych gospodarek świata. Ale - jak zaznaczył - nie stanie się to samo z siebie.

- Polska ma tyle zdolnych ludzi, trzeba im tylko nie przeszkadzać. Dać im wolność działania. My możemy być w pierwszej dwudziestce gospodarek świata, ale tylko wtedy, gdy przestaniemy sami sobie wiązać ręce  powiedział Florek w programie Patrycjusza Wyżgi.

Źródło artykułu: money.pl
Wybrane dla Ciebie
Ropa po 150 dol.? Skandynawia kreśli czarne scenariusze
Ropa po 150 dol.? Skandynawia kreśli czarne scenariusze
Ataki Iranu obejmują Katar. To zagrożenie dla dostaw gazu do Polski? Minister Energii odpowiada
Ataki Iranu obejmują Katar. To zagrożenie dla dostaw gazu do Polski? Minister Energii odpowiada
Atak na Iran zamyka niebo. Loty masowo wstrzymywane
Atak na Iran zamyka niebo. Loty masowo wstrzymywane
Polska sprowadza LNG z Kataru. "Źródło ogromnej niestabilności"
Polska sprowadza LNG z Kataru. "Źródło ogromnej niestabilności"
Czy USA mają gotowy plan politycznej transformacji Iranu? [OPINIA]
Czy USA mają gotowy plan politycznej transformacji Iranu? [OPINIA]
Izrael i USA atakują Iran. Ministerstwo Infrastruktury reaguje
Izrael i USA atakują Iran. Ministerstwo Infrastruktury reaguje
USA i Izrael uderzają w Iran. Stawką jest bomba atomowa
USA i Izrael uderzają w Iran. Stawką jest bomba atomowa
Połączenia do Izraela. LOT podjął decyzję. Jest komunikat
Połączenia do Izraela. LOT podjął decyzję. Jest komunikat
Świat patrzy na Ormuz. Iran może uderzyć w światowy handel ropą
Świat patrzy na Ormuz. Iran może uderzyć w światowy handel ropą
Iran to potęga naftowa. Atak Izraela może wstrząsnąć cenami ropy i paliw
Iran to potęga naftowa. Atak Izraela może wstrząsnąć cenami ropy i paliw
Wojna w Iranie uderzy w polskie firmy? Chodzi o ceny paliw
Wojna w Iranie uderzy w polskie firmy? Chodzi o ceny paliw
Izrael uderza na Iran. "Atak w sobotę rano nie jest przypadkowy"
Izrael uderza na Iran. "Atak w sobotę rano nie jest przypadkowy"