Prezydent USA Donald Trump zapowiedział w niedzielę, że wzajemne cła, które mają zostać ogłoszone w tym tygodniu, obejmą wszystkie kraje, z którymi USA utrzymują stosunki handlowe. Amerykański przywódca zapowiedział przedstawienie w środę obszernego planu dotyczącego polityki celnej, który nazwał "Dniem Wyzwolenia".
Tak szeroko zakrojonej wojny handlowej ekonomiści się nie spodziewali - podkreśla CNBC.
Dotychczas administracja USA nałożyła cła na importowane aluminium, stal i samochody. W przypadku importu z Chin podwyższyła taryfy na wszystkie towary. W lutym prezydent Trump podpisał memorandum, w którym nakazał podległym urzędnikom przeprowadzenie analiz dla poszczególnych krajów i sporządzenie listy stosownych środków zaradczych. Jak sugerował w minionym tygodniu, może ograniczyć swoje plany, nakładając cła w niektórych przypadkach na niższym poziomie niż ten, które inne kraje stosują wobec USA.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
25 lat pracy w McDonald’s. Od pracownika do prezesa - Tomasz Rogacz II Pierwsza Praca #5
- Wątpimy, by ten tzw. dzień wyzwolenia oznaczał koniec niepewności związanej z taryfami. W rzeczywistości mamy wyższe prawdopodobieństwo, że termin 2 kwietnia wprowadzi jeszcze więcej niepewności, a stąd przedłuży się powszechna słabość wyprzedzających wskaźników - ocenił Max Kettner, główny strateg ds. aktywów w HSBC.
- Administracja Trumpa pokazała nam do tej pory, że nie należy oczekiwać po niej spójnego podejścia. To najbardziej przeraża rynek. Niespójność rodzi niepewność, a rynki nienawidzą niepewności - powiedział z kolei George Lagarias, główny ekonomista w Forvis Mazars.
Serwis CNBC przeprowadził wśród 14 ekonomistów ankietę, z której wynika, że w pierwszym kwartale tego roku PKB Stanów Zjednoczonych wzrośnie zdaniem ekspertów zaledwie o 0,3 proc. Dla porównania: w analogicznym okresie 2024 roku PKB USA wzrósł o 2,4 proc. - przypomina NBC News.
Ekonomiści Goldman Sachs rewidują prognozy
I dodaje, że w niedzielę ekonomiści Goldman Sachs obniżyli prognozę wzrostu PKB w pierwszym kwartale do zaledwie 0,2 proc. Jak wyjaśnili analitycy, spodziewają się oni obecnie, że cła będą "bardziej agresywne" niż wcześniej zakładano. Ich zdaniem PKB USA w całym 2025 roku wzrośnie zaledwie o 1,5 proc., a nie - jak wcześniej prognozowali - o 2 proc.
Z kolei ekonomiści Deutsche Bank szacują, że cła Trumpa, jeśli zostaną wprowadzone i utrzymane, podniosą stawkę taryf USA do "najwyższego poziomu od II wojny światowej" - dodaje NBC.
Eksperci, na których powołuje się ABC News, ostrzegali wcześniej, że nowe cła mogą zaostrzyć globalną wojnę handlową, podnosząc ceny wielu dóbr konsumpcyjnych oraz zwiększając ryzyko spowolnienia gospodarczego.
W ubiegłym roku USA odnotowały największy deficyt w handlu z Chinami, Unią Europejską, Meksykiem, Wietnamem, Tajwanem, Japonią, Koreą Południową, Indiami i Kanadą. ABC News podkreśla, że wzajemne cła mogą spowodować wzrost cen importowanych towarów na rynku amerykańskim.