Emerytów w Polsce czeka twarde lądowanie. Znamy najnowsze prognozy

Stopa zastąpienia, czyli relacja emerytury do pensji, będzie drastycznie spadać. Z połowy dzisiejszej pensji do zaledwie 1/4 w roku 2080. Statystycznego emeryta w latach 50. i 60. czeka twarde lądowanie. Przedstawiamy dane ZUS wyliczone specjalnie dla nas.

Z prognozy FUS wynika, że stopa zastąpienia spadnie do 1/4 pensjZ prognozy FUS wynika, że stopa zastąpienia spadnie do 1/4 pensji w 2080 r.
Źródło zdjęć: © Adobe Stock, East News | Remigiusz Góra, Arkadiusz Ziółek
Grzegorz OsieckiTomasz Żółciak
Dźwięk został wygenerowany automatycznie i może zawierać błędy

ZUS pokazał niedawno długoterminową prognozę Funduszu Emerytalnego. Jak pisaliśmy już w money.pl, pokazała ona dwie kwestie. Po pierwsze, że wszelkie opowieści o bankructwie Zakładu są mocno przesadzone, ale po drugie, że do 2080 r. Fundusz cały czas będzie deficytowy. Te wyliczenia kryły jednak pewną tajemnicę – jak to jest możliwe, że spada liczba pracujących, rośnie liczba emerytów, a wydatki emerytalne i wpływy ze składki w zasadzie orbitują wokół tych samych wartości.

Te pierwsze mają wynieść 8-9 proc. PKB, a drugie – powyżej 6 proc. PKB. Jednocześnie liczba osób w wieku produkcyjnym ma spaść z 21 milionów w 2025 r. do zaledwie 12,5 miliona w 2080 r., a emerytów wzrosnąć w tym samym czasie z 9 do 12,5 miliona. Odpowiedź na to pytanie w dużej części kryje się w wysokości emerytur. Skoro mniej więcej tyle samo wpływa i wypływa z FUS, a liczba świadczeń rośnie, to znaczy, że będą one relatywnie niższe.

Poprosiliśmy ZUS, aby pokazał, jaka stopa zastąpienia wynika z jego prognozy. Stopa zastąpienia w przypadku jednej osoby to relacja jej pierwszej emerytury do ostatniej pensji. Natomiast w przypadku prognozy dotyczącej milionów emerytów i ubezpieczonych, to wartości przeciętne pokazujące sytuację w skali makro, czyli przeciętną emeryturę do przeciętnej pensji. Tak te dane wyliczył ZUS na naszą prośbę.

"Na tym powinno się skupić nasze pokolenie". Czego uczyć dzieci w kwestii pieniędzy

Co wynika z prognozy?

Wyliczenia ZUS pokazują, że relacja emerytury do pensji będzie się stale obniżać. Spada ona z relacji połowy emerytury do pensji obecnie do 1/4 emerytury wobec przeciętnego wynagrodzenia w końcówce prognozy, czyli w roku 2080. Ale już w połowie dekady to będzie zaledwie 1/3. Szczegóły pokazujemy na grafice poniżej.

Statystycznego emeryta w latach pięćdziesiątych, sześćdziesiątych i później czeka więc twarde lądowanie – to jest, jeśli będzie porównywał swoje świadczenie z wynagrodzeniami.

Relacja przeciętnej emerytury do przeciętnej pensji zgodnie z pr
© money.pl | Wojciech Kozioł
Ta grafika pokazuje efekt działań kilku czynników: starzenia się społeczeństwa i zmianę relacji pracujących do liczby emerytów, co w naszym systemie emerytalnym jest kluczowe. Odwrócenie tych tendencji jest bardzo trudne – przyznaje Ernest Pytlarczyk, główny ekonomista Pekao SA.

To także efekt dużej liczby emerytur wypłacanych z niskiej składki – minimalnych czy nieco wyższych od minimalnych.

– Pewnie będzie rosnąć w wypłacanych świadczeniach udział emerytur minimalnych, do których dopłaca budżet oraz świadczeń niższych od emerytur minimalnych, także z tego powodu, że część osób nie będzie miała wymaganego stażu składkowego. Może to dotyczyć osób, które korzystają z preferencji składkowych i płacą składki od podstawy wymiaru niższej niż minimalne wynagrodzenie, albo w ogóle nie podlegają ubezpieczeniom – podkreśla Sebastian Gajewski, wiceminister rodziny, pracy i polityki społecznej.

Szefowa prezydenckiej Rady Rodziny i Demografii Barbara Socha podkreśla, że te liczby pokazują obciążenie emerytalne młodych osób, które będą pracować za 30-40 lat.

– Bez zwiększenia liczby osób, które są na rynku pracy, albo ten system będzie bardzo mało wydolny, albo nasze emerytury będą bardzo niskie — podkreśla Socha.

Niektórzy eksperci patrzą na te liczby bardziej optymistycznie. Zwracają uwagę, że ważna jest nie tyle relacja do pensji, a nominalna wysokość świadczenia, która będzie znacząco wyższa niż obecnie.

Jeśli przeliczyć dane zawarte w omawianej przez nas prognozie, to przybliżona wypłata przeciętnej emerytury, zdyskontowana inflacją na 2024 r., wynosi około 3100 zł, a dla roku 2080 – także zdyskontowana inflacją na 2024 r. – ponad 3800 zł, czyli mimo obniżonej relacji emerytury do pensji, jej siła nabywcza byłaby wyższa wobec dzisiejszych świadczeń.

– Stopa zastąpienia spada głównie dlatego, że żyjemy coraz dłużej, a wynagrodzenia rosną szybciej niż waloryzowane są emerytury. Nie oznacza to, że emerytury realnie maleją, a raczej, że wolniej rosną niż płace, a "stopy zastąpienia się nie je" – liczy się realna siła nabywcza świadczeń, która nieznacznie, ale jednak rośnie. Zwłaszcza jeśli uwzględnimy tzw. 13. i 14. emeryturę, nieuwzględniane w samym wskaźniku – podkreśla Paweł Wojciechowski z Instytutu Finansów Publicznych, były główny ekonomista ZUS.

Od czego zależy emerytura?

Także wiceminister Sebastian Gajewski uważa, że w polskim systemie, gdzie dla wyliczenia wysokości świadczenia znaczenie ma głównie wysokość odprowadzonych składek oraz średnie dalsze trwanie życia w chwili przejścia na emeryturę, relacja przeciętnej emerytury do przeciętnej pensji nie oddaje prawdy o indywidualnych świadczeniach.

Możemy mieć dwie osoby, które mają identyczny przychód, ale jedna jest całe życie na etacie, a druga – na działalności gospodarczej, płaci składki od najniższej podstawy i korzysta, czasem wielokrotnie, z preferencji takich, jak ulga na start czy mały ZUS. Stopa zastąpienia tej pierwszej osoby będzie wysoka, a drugiej – raczej niska. Warto to mieć na uwadze, gdy podejmuje się decyzję co do tego, ile i od czego płacimy składki – podkreśla Gajewski.

Eksperci podkreślają, że indywidualna sytuacja emerytalna dla poszczególnych Polaków może być inna i to prawda, bo wyliczenia ZUS pokazują przeciętne wartości. Ale nawet jeśli przyszłe emerytury będą realnie więcej warte niż obecne i nawet jeśli w przypadku wielu osób stopa zastąpienia będzie znacznie wyższa niż wynika z ZUS, to jednak fakt, że przeciętne świadczenie będzie stanowiło 1/4 przeciętnej pensji będzie rodził duże napięcia społeczne. Dla wielu osób taka różnica między tym, co dostawali w ramach pensji a świadczeniem emerytalnym będzie twardym lądowaniem. 

Wzór na wyliczenie świadczenia to zgromadzona na koncie emerytalnym składka podzielona przez średnie dalsze trwanie życia, czyli to, ile osoba, która występuje o świadczenie, może jeszcze przeciętnie żyć. Na pierwszą wielkość ma wpływ wysokość zarobków i płaconej od nich składki, ale także to, jak długo jest ona płacona.

Przy czym im wcześniej ubezpieczony zaczyna oszczędzać, tym ma większą szansę na wysoką składkę w momencie przejścia na emeryturę. Tak samo jak odłożenie decyzji o przejściu na emeryturę czy podniesienie wieku emerytalnego także zwiększa zgromadzoną składkę. Ponieważ wtedy, dzięki waloryzacji konta, działa w największym stopniu zasada procentu składanego. A jednocześnie opóźnienie przejścia na emeryturę powoduje, że skraca się okres dalszego trwania życia, co dodatkowo podbija świadczenie.

Podwyżka wieku emerytalnego w Polsce nie jest możliwa wobec politycznego sprzeciwu większości ugrupowań, ale trwa dyskusja o możliwych zachętach dla dłuższej pracy, obok tych już istniejących. Zapewne przydałaby się dyskusja, czy młodzi Polacy powinni być zwolnieni z płacenia składek, skoro i tak nie płacą podatków lub czy na pewno ulgi w składkach dla przedsiębiorców mają sens. Pośrednio tego tematu dotyka także ostatnio zgłoszona propozycja powrotu do dyskusji o jednolitej daninie. Na pewno to dane, które powinny dać do myślenia nie tylko przyszłym emerytom, ale także politykom.

– Ta symulacja oczywiście, jeśli zapadnie w pamięć przyszłych emerytów, powinna zwiększać zainteresowanie alternatywnymi formami zabezpieczenia emerytalnego takimi jak IKE, IKZE czy po prostu planami oszczędzania i inwestowania – podkreśla Ernest Pytlarczyk.

Na koniec powstaje pytanie o przyszłość systemu emerytalnego: czy jeśli ten scenariusz będzie się realizować, to nie pojawi się presja na zmiany?

Część czynników wpływających na poziom stopy zastąpienia ma charakter strukturalny i w praktyce jest nieodwracalna, ponieważ wynika ze starzenia się ludności i wydłużania życia. Natomiast komponent instytucjonalny zależy od decyzji państwa – tempa waloryzacji, reguł systemu oraz skali transferów dodatkowych – i może być korygowany, choć zawsze kosztem wyższych wydatków publicznych lub składek – zauważa Paweł Wojciechowski.

Pytanie, czy państwo będzie stać na takie zmiany. Z drugiej strony, liczba emerytów będzie większa od liczby pracujących, więc siła ich głosów także będzie większa. Zatem powstaje pytanie, na ile taki scenariusz, jaki wynika z prognozy, można zminimalizować.

– Kurczy się populacja osób, które będą na rynku pracy, a więc także liczba klientów i konsumentów. Przedsiębiorcy będą mieć ogromne wyzwanie, żeby znaleźć nabywców na swoje produkty i usługi. To tylko potwierdza fakt, że my musimy coś zrobić z demografią, bo w przeciwnym razie właśnie tak to będzie wyglądać – mówi Barbara Socha.

Grzegorz Osiecki i Tomasz Żółciak, dziennikarze wp.pl i money.pl

Wybrane dla Ciebie
Greenwashing pod lupą UOKiK. Trzy firmy z zarzutami
Greenwashing pod lupą UOKiK. Trzy firmy z zarzutami
Czerwony poranek na GPW. Groźba ceł i sprawa Grenlandii topią indeksy
Czerwony poranek na GPW. Groźba ceł i sprawa Grenlandii topią indeksy
Nie dostał Nobla, dlatego grozi Grenlandii? Wypłynął list Trumpa
Nie dostał Nobla, dlatego grozi Grenlandii? Wypłynął list Trumpa
Krajowa Grupa Spożywcza nie planuje przejęcia Carrefoura
Krajowa Grupa Spożywcza nie planuje przejęcia Carrefoura
Rynek reaguje na ultimatum Trumpa? Złoto bije historyczne rekordy
Rynek reaguje na ultimatum Trumpa? Złoto bije historyczne rekordy
Likwidacja działek ROD jest nieunikniona? Apel do rządu o pilne zmiany
Likwidacja działek ROD jest nieunikniona? Apel do rządu o pilne zmiany
Sensacyjny wynik odwiertu na Podhalu. Tego nikt się nie spodziewał
Sensacyjny wynik odwiertu na Podhalu. Tego nikt się nie spodziewał
Gigant na krawędzi. Spółka może utracić płynność finansową
Gigant na krawędzi. Spółka może utracić płynność finansową
Spada dzietność, przybywa zgonów. Co się dzieje w Chinach?
Spada dzietność, przybywa zgonów. Co się dzieje w Chinach?
Emeryci coraz bardziej zadłużeni. Oto nowe dane
Emeryci coraz bardziej zadłużeni. Oto nowe dane
Chiński smok złapał zadyszkę. Eksperci nie mają wątpliwości
Chiński smok złapał zadyszkę. Eksperci nie mają wątpliwości
Ile kosztuje euro? Kurs euro do złotego PLN/EUR 19.01.2026
Ile kosztuje euro? Kurs euro do złotego PLN/EUR 19.01.2026