Transformacja nie może oznaczać utraty konkurencyjności
Europejska gospodarka stoi dziś przed wyjątkowo trudnym zadaniem. Z jednej strony musi realizować ambitne cele klimatyczne, z drugiej – zachować konkurencyjność wobec Stanów Zjednoczonych i Chin. Jednocześnie coraz większego znaczenia nabierają kwestie bezpieczeństwa energetycznego oraz odporności przemysłu.
Wnioski płynące z Europejskiego Kongresu Gospodarczego pokazują, że transformacja energetyczna nie może być postrzegana wyłącznie przez pryzmat polityki klimatycznej. Staje się ona jednym z kluczowych elementów bezpieczeństwa gospodarczego i geopolitycznego.
Bez surowców nie będzie transformacji
Rozwój odnawialnych źródeł energii, elektromobilności, magazynów energii czy nowoczesnych technologii wymaga dostępu do surowców krytycznych. W coraz większym stopniu stają się one strategicznym zasobem, od którego zależy pozycja gospodarcza państw i regionów.
Europa coraz wyraźniej dostrzega, że bezpieczeństwo energetyczne zaczyna się dużo wcześniej niż na etapie produkcji energii. Rozpoczyna się od dostępu do surowców, rozwiniętego przemysłu i stabilnych łańcuchów dostaw.
Dlatego jednym z najważniejszych wyzwań staje się budowa własnych kompetencji przemysłowych i uniezależnianie się od dostaw spoza Europy.
Ucieczka do przodu zamiast obrony pozycji
W świecie gwałtownych zmian największym zagrożeniem staje się stagnacja. Uczestnicy Europejskiego Kongresu Gospodarczego wielokrotnie podkreślali, że odpowiedzią na rosnącą konkurencję nie może być rezygnacja z transformacji, ale przyspieszenie inwestycji i rozwój nowych technologii.
Europa potrzebuje nowego impulsu rozwojowego. Inwestycje w energetykę, przemysł, infrastrukturę i kompetencje mogą stać się jednym z najważniejszych motorów wzrostu gospodarczego w najbliższych dekadach.
Coraz wyraźniej widać również, że przyszłość energetyki będzie opierała się na różnorodności. OZE, energetyka jądrowa, magazyny energii i nowoczesne technologie nie konkurują ze sobą, lecz wzajemnie się uzupełniają.
Przemysł i energetyka muszą mówić jednym głosem
Przez lata transformacja energetyczna i przemysł funkcjonowały w dwóch równoległych światach. Dziś coraz wyraźniej widać, że dalszy rozwój jednego bez drugiego jest niemożliwy.
Konkurencyjna gospodarka potrzebuje stabilnej i przewidywalnej energii. Z kolei nowoczesna energetyka nie będzie się rozwijała bez silnego zaplecza przemysłowego, kompetencji i innowacji.
Właśnie dlatego coraz większego znaczenia nabiera dyskusja o local content, bezpieczeństwie surowcowym i wzmacnianiu krajowych łańcuchów dostaw.
Rozmowa o przyszłości będzie kontynuowana
Wątki, które wybrzmiały podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego, będą rozwijane podczas Future Mining Forum & Expo. W świecie, w którym bezpieczeństwo energetyczne, transformacja i konkurencyjność gospodarki coraz mocniej się przenikają, nie sposób prowadzić rozmowy o przyszłości bez uwzględnienia roli przemysłu wydobywczego, surowców krytycznych i nowych technologii.
To właśnie na styku energetyki, przemysłu i innowacji będą zapadać decyzje, które zdefiniują rozwój gospodarczy kolejnych dekad.
Nie ma odwrotu od zmian
Europa nie stoi dziś przed wyborem, czy się transformować. Pytanie brzmi, jak zrobić to w sposób, który pozwoli utrzymać konkurencyjność gospodarki, bezpieczeństwo dostaw i potencjał przemysłowy.
Wnioski płynące z Europejskiego Kongresu Gospodarczego pokazują, że odpowiedzią nie jest spowolnienie zmian, ale ich mądre przyspieszenie. Bo w świecie rosnącej konkurencji największym ryzykiem staje się pozostanie w miejscu.