Europa zaciąga ręczny. Von der Leyen uderza w biurokrację
Europa ma jedną z największych gospodarek świata, ale sama ją spowalnia – alarmuje przewodnicząca Komisji Europejskiej. Ursula von der Leyen wprost mówi o "zaciągniętym hamulcu ręcznym" i wzywa kraje UE do radykalnego ograniczenia biurokracji, która coraz bardziej dusi firmy - opisuje "Politico".
Unijna gospodarka traci tempo nie tylko przez globalne napięcia, ale też przez własne regulacje – taki przekaz popłynął ze Strasburga. Ursula von der Leyen zaapelowała do państw członkowskich, by poszły śladem Brukseli i zdecydowanie ograniczyły biurokrację, która – jak podkreśliła – coraz bardziej obciąża europejskie przedsiębiorstwa.
Szefowa Komisji Europejskiej zwróciła uwagę, że firmy sygnalizują, iż koszty administracyjne pochłaniają niemal tyle samo środków co badania i rozwój. Jej zdaniem to dowód, że system regulacyjny wymaga głębokich zmian. Deregulacja jest jednym z priorytetów obecnej kadencji KE i odpowiedzią na naciski państw członkowskich oraz biznesu, który zmaga się ze słabszą koniunkturą - czytamy.
Problem nie tylko w Brukseli
Von der Leyen wyraźnie zaznaczyła jednak, że odpowiedzialność nie spoczywa wyłącznie na instytucjach unijnych. Jej zdaniem kraje członkowskie dokładają własne warstwy przepisów – tzw. pozłacanie regulacji – które dodatkowo komplikują działalność firm i rozbijają jednolity rynek. W efekcie przedsiębiorcy muszą mierzyć się z barierami nawet między sąsiadującymi państwami UE.
Polak robił biznes z FBI. "Nie miała tego żadna firma"
Jako przykład podała różne limity wagowe dla ciężarówek we Francji i Belgii. Choć Komisja zaproponowała rozwiązania harmonizujące te zasady, projekt od blisko dwóch lat tkwi w negocjacjach między rządami a Parlamentem Europejskim. Podobne problemy dotyczą m.in. transportu odpadów, gdzie procedury różnią się w zależności od kraju i potrafią ciągnąć się miesiącami - podaje "Politico".
Europa słabsza od USA
W tle wystąpienia pojawia się także narastające napięcie w relacjach z USA, m.in. w sprawach ceł i regulacji platform cyfrowych. Von der Leyen przyznała, że Unia Europejska ma nawet trzykrotnie więcej barier handlowych niż Stany Zjednoczone - podaje "Politico". Jej zdaniem to poważnie osłabia zdolność Europy do rywalizacji na globalnym rynku.
– Mamy drugą co do wielkości gospodarkę świata, ale prowadzimy ją z zaciągniętym hamulcem ręcznym – oceniła. Odpowiedzią ma być "mapa drogowa" konkurencyjności, której celem jest domknięcie jednolitego rynku UE do 2028 r. Dokument ma zawierać konkretne zobowiązania legislacyjne do końca 2027 r. i trafić pod obrady przywódców już na marcowym szczycie.
Przewodnicząca KE podkreśliła, że bez zaangażowania wszystkich szczebli władzy – unijnego i krajowego – Europa nie odzyska dynamiki. Jak zaznaczyła, czas w tej rywalizacji gra kluczową rolę.
Źródło: Politico