Fatalne dane z Niemiec. Widać efekt lockdownu

Dane z Niemiec za styczeń mocno rozczarowały. Sprzedaż detaliczna u naszym zachodnich sąsiadów spadła z powodu restrykcji znacznie bardziej, niż oczekiwano.

Sprzedaż detaliczna w Niemczech, kolejka do supermarketu Sprzedaż detaliczna w Niemczech. Kolejka do sklepu, Düsseldorf, Niemcy.
Źródło zdjęć: © Adobe Stock

Oprócz restrykcji do słabego wyniku przyczyniło się też wygaśnięcia tymczasowej obniżki podatku od sprzedaży, zauważa Reuters.

Sprzedaż detaliczna spadła w Niemczech w styczniu o 4,5 proc. w porównaniu z poprzednim miesiącem. To spore rozczarowanie, ekonomiści prognozowali bowiem minimalny spadek, o 0,3 proc. Z kolei w tym samym miesiącu w USA odnotowano wzrost o 6 proc.

Sprzedaż odzieży w Niemczech spadła w styczniu aż o 76 proc. rok do roku. Sprzedaż produktów spożywczych wzrosła natomiast o 4,3 proc.

Gra o franki. Dla szefa mBanku to większy problem niż pandemia. "Nieporównywalne rzeczy"

Słabe dane z Niemiec szkodzą notowaniom euro, a pośrednio także złotemu, zauważa Przemysław Kwiecień, główny ekonomista XTB.

W ubiegłym tygodniu kanclerz Niemiec Angela Merkel ostrzegła, że nowe warianty koronawirusa mogą spowodować trzecią falę zakażeń w kraju. To z kolei wymusiłoby na rządzie wprowadzenie kolejnego lockdownu. Przypomnijmy, że do 7 marca w całym kraju obowiązuje lockdown.

Trzecia fala epidemii również w Polsce jest już faktem. Jak wynika z analizy money.pl, w ostatnich tygodniach o wiele lepsze wskaźniki koronawirusa od Polski mają na przykład nasi sąsiedzi - Niemcy. Liczba zakażonych osób w przeliczeniu właśnie na milion mieszkańców jest więc w Polsce wyższa.

Wybrane dla Ciebie