Firmy przewozowe toną w długach. Koniec PKS-ów to wyrok dla wsi i miasteczek

W nieco ponad rok długi firm transportowych wzrosły o 209 mln zł. To kwota większa niż łączne zadłużenie przedsiębiorstw z tego sektora w sierpniu 2021 r. – wynika z danych Rejestru Dłużników BIG InfoMonitor. Większość z tych długów generują przewoźnicy oferujący wynajem i przewozy autokarowe oraz oferujących usługi na terenach wiejskich.

Na zdjęciu autobusyDługi firm przewozowych wzrosły do 408 mln zł (zdj. ilustracyjne)
Źródło zdjęć: © Adobe Stock

Z danych Rejestru Dłużników BIG InfoMonitor wynika, ze nieopłacone zobowiązania firm przewozowych sięgają 408 mln zł. Jeszcze w sierpniu 2021 r. wynosiły one 199 mln zł. Większość z tej kwoty przypada na przewoźników oferujących wynajem i przewozy autokarowe i tych, którzy świadczą usługi na terenach wiejskich, co – zdaniem ekspertów – oznacza pogorszenie się sytuacji finansowych PKS-ów i lokalnych firm transportowych.

W tej grupie zadłużenie wynosi 311,8 mln zł. Kłopot z terminowymi płatnościami ma 9 proc. firm z tej branży. Lepiej radzą sobie przewoźnicy oferujący usługi w obrębie miast, dotyczy to zarówno transportu zbiorowego, jak i przejazdów taksówkami.

Polacy korzystają z transportu publicznego. Głównie w dużych miastach

Z badania wykonanego przez Quality Watch dla Rejestru Dłużników BIG InfoMonitor wynika, że niemal co czwarty Polak (23 proc.) w ciągu ostatnich 6 miesięcy korzystał z komunikacji zbiorowej ze zwiększoną częstotliwością. Głównie wzrost ten dotyczy jednak mieszkańców wielkich miast. W tym przypadku było 33 proc.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Kryzys żywnościowy zbliża się wielkimi krokami. "Będzie mniej jedzenia i będzie ono droższe"

Odsetek ten maleje wraz ze zmniejszaniem się liczby potencjalnych użytkowników. W przypadku wsi jest to 16 proc. Przede wszystkim ze względu na ograniczony dostęp do tego typu środków transportu. W grupie tej najczęściej kierowcy ograniczają jazdę samochodem na rzecz chodzenia pieszo, jazdy rowerem lub całkowitej rezygnacji z wyjazdów.

Z zestawienia przygotowanego przez warszawski ZTM, na które powołuje się BIG InfoMonitor, wynika, że w lipcu o ok. 20 proc. wzrosła sprzedaż biletów jednorazowych i krótkookresowych, a o prawie 30 proc. biletów długookresowych w stosunku do tego samego okresu ubiegłego roku.

O ile dla firm świadczących usługi miejskiego i podmiejskiego przewozu pasażerskiego wzrost zainteresowania usługami może być wystarczający, to dla przewoźników komunikacji dalekobieżnej, o charakterze turystycznym, w obszarach wiejskich czy oferujących przewozy szkolne i pracownicze już nie – skomentował wyniki badania prezes BIG InfoMonitor Sławomir Grzelczak.

Podkreślił, że to jest najbardziej zadłużona gałąź lądowego transportu pasażerskiego. – Nieopłacone zobowiązania przyrastają z miesiąca na miesiąc i są na tyle duże, że nawet zmiana podejścia Polaków do podróżowania ich nie zatrzyma – prognozuje.

Polacy są zmotoryzowani, bo nie mają komunikacji zbiorowej

Eksperci BIG InfoMonitor przytaczają dane Eurostatu, z których wynika, że w Polsce na 1 tys. mieszkańców przypada 664 samochodów. Pod tym względem jesteśmy w czołówce krajów UE.

Jest jednak drugie dno takiego stanu rzeczy. Często Polacy muszą posiadać własne pojazdy ze względu na ograniczoną dostępność do transportu zbiorowego. Wielu Polaków, szczególnie tych ze wsi i małych miejscowości, żeby dojechać do pracy, szpitala czy nawet wykonać tak prozaiczne czynności, jak zakupy, jest zmuszonych do zakupu auta - zauważyła Diana Borowiecka z BIG InfoMonitor. Ekspertka podkreśliła, że nie wszyscy mogą sobie pozwolić na kupno auta, szczególnie osoby starsze, niepełnosprawne i uboższe.

Wykluczenie komunikacyjne jest obecnie problemem wielu mieszkańców i eskaluje zjawisko wykluczenia społecznego w innych obszarach życia oraz utrudnionego dostępu do usług publicznych, w tym edukacyjnych - stwierdziła Diana Borowiecka.

Pandemia uderzyła w firmy przewozu osób

Autorzy raportu podkreślają, że los komunikacji zbiorowej przypieczętowała pandemia koronawirusa i wynikające z niej obostrzenia w transporcie. Jednak "upadek przewoźników" zaczął się wcześniej.

Eksperci wskazują, że firmy najgorzej odczuły przejście szkół na nauczanie zdalne. Regionalni przewoźnicy, którzy dotychczas zawsze mogli liczyć na uczniów - bez względu na słabnące zainteresowanie na ich usługi - stracili najliczniejszą grupę pasażerów.

Jeszcze w marcu 2020 r. zadłużenie przewoźników wynosiło ok. 81 mln zł. Pierwszy rok ograniczeń przyniósł 15 mln zł, a drugi rok, dodatkowo naznaczony rosnącymi cenami paliwainflacją, kolejne 216 mln zł - wyliczał Sławomir Grzelczak.

Zaległości firm transportowych odczują także pasażerowie, którzy za ten sam dystans będą musieli zapłacić więcej lub - co bardziej niepokojące - w ogóle nie pojadą - ostrzega ekspert.

Pasażerów wciąż mniej niż przed pandemią

W ramach przewozów pasażerskich środkami komunikacji miejskiej w 2021 r. wykonano 2,5 mld kursów. To niewielki wzrost w porównaniu 2,3 mld w poprzednim roku, kiedy to transport publiczny zaliczył największy spadek liczby pasażerów - podali eksperci, powoławszy się na dane Głównego Urzędu Statystycznego.

To i tak znacznie mniej niż jeszcze przed pandemią. W latach 2010-2019 liczba przejazdów wahała się w granicach 3,8-3,9 mld. Spadek zainteresowania publicznym transportem zmusza firmy do wyłączania kolejnych kursów.

Zainteresowanie publicznym transportem autobusowym spada, firmy obcinają kolejne kursy, a mieszkańcy, którzy mają dość nieustannie zmieniających się rozkładów czy nieprzyjeżdżających autobusów, przesiadają się do prywatnych samochodów - stwierdził główny analityk BIG InfoMonitor Waldemar Rogowski.

Dlatego też zwiększa się popyt na używane, często piętnastoletnie i starsze samochody wśród mieszkańców wsi i małych miasteczek - zauważył analityk.

W badaniu ankietowani mówią też o kolejnych przyczynach wykluczenia komunikacyjnego. Kluczowym powodem ograniczania jazdy samochodem jest wzrost cen paliw, na który wskazało 79 proc. spośród osób, które obecnie rzadziej korzystają z tego środka transportu. Dla 42 proc. z kolei głównym powodem zmiany sposobu podróżowania jest konieczność oszczędzania, a 37 proc. po prostu nie stać na ten środek transportu.

Badanie Quality Watch zrealizowano 26-29 sierpnia 2022 r., metodą CAWI (komputerowo wspomagany wywiad internetowy) na próbie reprezentatywnej ze względu na wiek, płeć i wielkość miejsca zamieszkania próbie 1085 Polaków w wieku 18 lat i więcej.

Wybrane dla Ciebie
Tankowce zawracają z Cieśniny Ormuz. Orlen wydał oświadczenie ws. ropy
Tankowce zawracają z Cieśniny Ormuz. Orlen wydał oświadczenie ws. ropy
LOT zawraca samolot. ZEA zamykają przestrzeń
LOT zawraca samolot. ZEA zamykają przestrzeń
Napięcie w Cieśninie Ormuz. "Żaden statek nie przepłynie"
Napięcie w Cieśninie Ormuz. "Żaden statek nie przepłynie"
Ataki pogłębiają kryzys Iranu. Gospodarka pod rosnącą presją
Ataki pogłębiają kryzys Iranu. Gospodarka pod rosnącą presją
Ropa po 150 dol.? Skandynawia kreśli czarne scenariusze
Ropa po 150 dol.? Skandynawia kreśli czarne scenariusze
Ataki Iranu obejmują Katar. To zagrożenie dla dostaw gazu do Polski? Minister Energii odpowiada
Ataki Iranu obejmują Katar. To zagrożenie dla dostaw gazu do Polski? Minister Energii odpowiada
Atak na Iran zamyka niebo. Loty masowo wstrzymywane
Atak na Iran zamyka niebo. Loty masowo wstrzymywane
Polska sprowadza LNG z Kataru. "Źródło ogromnej niestabilności"
Polska sprowadza LNG z Kataru. "Źródło ogromnej niestabilności"
Czy USA mają gotowy plan politycznej transformacji Iranu? [OPINIA]
Czy USA mają gotowy plan politycznej transformacji Iranu? [OPINIA]
Izrael i USA atakują Iran. Ministerstwo Infrastruktury reaguje
Izrael i USA atakują Iran. Ministerstwo Infrastruktury reaguje
USA i Izrael uderzają w Iran. Stawką jest bomba atomowa
USA i Izrael uderzają w Iran. Stawką jest bomba atomowa
Połączenia do Izraela. LOT podjął decyzję. Jest komunikat
Połączenia do Izraela. LOT podjął decyzję. Jest komunikat