Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na
oprac. KRO
|
aktualizacja

Droga komunikacja publiczna wyklucza Polaków. Lewica ma pomysły, jak obniżyć ceny biletów

19
Podziel się:

Drożyzna daje się we znaki Polakom także w cenie biletów na komunikację miejską i transport publiczny. Wraz z rosnącymi kosztami podróży zwiększa się będzie liczba Polaków wykluczonych komunikacyjnie - alarmuje Lewica. Politycy tego ugrupowania przedstawili pakiet kilku rozwiązań, dzięki któremu - w ich ocenie - uda się obniżyć ceny biletów.

Droga komunikacja publiczna wyklucza Polaków. Lewica ma pomysły, jak obniżyć ceny biletów
Wykluczenie komunikacyjne będzie zagrać coraz większej liczbie Polaków wraz z postępującą drożyzną (zdj. ilustracyjne) (money.pl, Rafał Parczewski)

W tzw. tarczy antyinflacyjnej znalazła się obniżka akcyzy i podatku VAT na paliwa (co wcale nie jest dobrą wiadomością dla przedsiębiorców). Posłanka Lewicy Paulina Matysiak na poniedziałkowej konferencji prasowej podkreślała, że w ten sposób rząd zachęca głównie do korzystania z transportu indywidualnego.

Transport zbiorowy, kolejowy czy autobusowy żadnego wsparcia w tym zakresie nie otrzymał - zwróciła uwagę Paulina Matysiak.

Pomysł Lewicy na obniżenie cen biletów

Dlatego też Lewica wychodzi z własną inicjatywą mającą na celu obniżenie cen biletów na komunikację publiczną. Politycy tej formacji podkreślają, że podobne rozwiązania funkcjonują już w kilku państwach europejskich.

Zobacz także: Tarcza antyinflacyjna. "To garść leków przeciwbólowych. Nie leczy"

- Postulujemy obniżkę stawki VAT na bilety, obniżenie stawki za dostęp do infrastruktury kolejowej, a także obniżkę akcyzy na energię elektryczną, z której korzystają pociągi, metro, tramwaje. To są rozwiązania, które pozwolą realnie zmniejszyć ceny biletów, których ceny poszły w górę od grudnia - powiedziała Paulina Matysiak.

Chcemy, żeby te bilety były tańsze, ponieważ z transportu publicznego, z autobusów czy z kolei korzystają Polacy dojeżdżający do pracy, czy szkoły. To jest jedna z tych usług publicznych, do których powinien być łatwy dostęp - dodała posłanka.

Wykluczenie komunikacyjne problemem w Polsce

O postępującym wykluczeniu komunikacyjnym coraz większej liczby Polaków mówi się w naszym kraju od lat. Wraz z upadkiem PRL-u przestano utrzymywać połączenia nieprzynoszące przedsiębiorstwom dochodu. A to sprawiło, że z niektórych miejscowości da się wydostać wyłącznie za sprawą własnego samochodu.

Problem ten dostrzegł też polski rząd. Powołał w tym celu nawet pełnomocnika ds. przeciwdziałania wykluczeniu komunikacyjnemu, a został nim Andrzej Bittel. W 2019 r. przekonywał, że rozwiązaniem pozwalającym przeciwdziałać temu zjawisku może być wyłącznie silna i rozgałęziona kolej.

Innym pomysłem był program Kolej+, który Andrzej Duda podpisał w trakcie kampanii prezydenckiej. W drugim etapie złożono 47 wniosków na około 18 mld zł. Jednak niektóre samorządy województwa, jak np. te z kujawsko-pomorskiego, o czym informowała "Gazeta Pomorska", w ogóle nie złożyły wniosków w programie, gdyż, jak twierdziły, nie opłacało się im to.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
PAP
KOMENTARZE
(19)
Elek
3 miesiące temu
Kolejni kaczyńscy z programem walki z wykluczeniem transportowym!
niePOlak
12 miesięcy temu
bilety byly zbyt drogie juz przed pandenią. jezdze do pracy w dni robocze 22km w obydwie strony. bilet miesieczny 150zl. Jezdze autem (lpg)bo mam taniej. mieszcze sie w 100zl. samorzady robią wszystko, zeby obrzydzic nam jazde autem. Platne parkowanie, ograniczenia do 30km. a i tak tysiace ludzi jezdzi autem BO JEST TANIEJ!!!!!
Ekspertyza
12 miesięcy temu
Co zmieni stawka VAT, gdy do 1 zł z biletu miasta dopłacają 3 a nawet 4 zł. Komunikcja miejska zwija się poprzez pomysły komu jeszcze dać darmowe przejazdy. Cena biletu nie jest barierą dostępu. Rządy PiS również nie rozumieją istoty problemu. Pchają dopłaty do PKSÓW bo tam jest elektorat. Póki będzie tylko polityka nie masz szans na lepsze.
Smieszek
12 miesięcy temu
Rosnące ceny biletów - tok myślenia prawicowca - niech ludzie sie bogacą , będzie ich stać na bilety .Tok myślenia. Lewicy ( PiS tonkomuna ) zabrać tym co pracują i dac tym co nie pracują .
wrr
12 miesięcy temu
sKOrop taka Zdanowska wykluczyła skutecznie pasażerów KOmunikacji miejskiej PO przez POdniesienie cen biletów, skrócenie częstotliwości kursów, dosłowne wycięcie kilku linii tramwajowych, tak rze czas przejazdu (bez oczekiwania) z peryferii miasta do centrum zajmuje ok. 40 min w jedną stronę to niech sie od itd itp od kierowców, którzy i tak nadkładają kilometry by dojechać PO dziurawych drogach do celu. Takie NIE roby z urzędu miasta siedzący za biurkami i ew. dojeżdżający służbowymi limuzynami tylko utrudniają życie mieszkańcom i zatruwają gazami cieplarnianymi atmosferę