Francja zawiera sojusz ws. Ormuzu
Francja doradza Bahrajnowi w sprawie projektu rezolucji ONZ, który ma na celu przywrócenie swobodnego przepływu przez cieśninę Ormuz. Inicjatywa budzi nadzieje na stabilizację rynku energii - informuje portal Politico.
Francja angażuje się w działania mające na celu odblokowanie cieśniny Ormuz, kluczowego szlaku dla globalnych dostaw ropy.
Jak podaje "Politico", francuski minister spraw zagranicznych spotkał się z przedstawicielami Bahrajnu oraz innych krajów Zatoki Perskiej, by omówić projekt rezolucji Rady Bezpieczeństwa ONZ. Inicjatywa ma na celu uzyskanie zgody na użycie siły do przywrócenia stabilności rynków energii na świecie.
Iran się odgraża Trumpowi. "Staną się celem ataków"
Spotkanie odbyło się 25 marca i miało na celu "maksymalizację szans na przyjęcie tekstu i jego późniejszą realizację" – poinformował jeden z dyplomatów. Francja, jako stały członek Rady Bezpieczeństwa, prowadzi rozmowy z USA i krajami Zatoki w Nowym Jorku. Francuski prezydent Emmanuel Macron wcześniej apelował do ONZ o wsparcie w tej sprawie. W efekcie, Paryż zobowiązał się do wysłania okrętów wojennych, gdy sytuacja w regionie się unormuje.
Przyjęcie rezolucji wymaga zgody wszystkich pięciu stałych członków Rady Bezpieczeństwa ONZ, co stanowi istotne wyzwanie, szczególnie z uwagi na wsparcie Rosji dla Iranu. Francja, wspólnie z Bahrajnem, pracuje nad zbudowaniem koalicji międzynarodowej, która w razie potrzeby mogłaby interweniować w celu zapewnienia bezpieczeństwa w rejonie cieśniny.
Trump: nie potrzebujemy cieśniny Ormuz
- W ciągu następnych dwóch-trzech tygodni będziemy mocno atakować Iran, ten kraj powróci do epoki kamienia - zapowiedział w orędziu do narodu prezydent USA Donald Trump.
Powtórzył też, że USA nie potrzebują cieśniny Ormuz, którą Iran blokuje od rozpoczęcia wojny 28 lutego. Uznał, że to kraje, które korzystają z transportowanej tamtędy ropy, powinny zająć się jej odblokowaniem.
- Nie potrzebujemy jej. Nie potrzebowaliśmy jej i nie potrzebujemy. Pokonaliśmy i całkowicie zdziesiątkowaliśmy Iran. Są zdziesiątkowani pod kątem militarnym i gospodarczym i każdym innym - oświadczył Trump.
- Kraje świata, które otrzymują ropę przez Ormuz, muszą się zająć tym szlakiem. Muszą go pielęgnować. Mogą to zrobić z łatwością. My będziemy pomocni, ale to oni powinni przejąć inicjatywę i chronić ropę, od której tak bardzo są zależni - dodał amerykański prezydent.
W środę minister spraw zagranicznych Iranu Abbas Aragczi powiedział, że Iran i Oman zadecydują o przyszłości Cieśniny Ormuz - podała państwowa telewizja Press.
Ormuz nie zostanie otwarty dla wrogów z powodu "absurdalnych zachowań amerykańskiego prezydenta" - podała z kolei państwowa agencja IRIB, powołując się na oświadczenie Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej.
Nawet gdyby konflikt w Zatoce Perskiej zakończył się w ciągu kilku tygodni, powrót do normalnego przepływu ropy przez Ormuz i tak zajmie trochę czasu, podczas gdy część infrastruktury energetycznej została uszkodzona i wymaga długotrwałych napraw.
Źródło: Politico