Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na
oprac. TOS
|
aktualizacja

Glapiński broni strategii podnoszenia stóp procentowych. "Moment był właściwy"

426
Podziel się:

- Przewidujemy, że w pierwszym kwartale tego roku inflacja przejściowo zmaleje dzięki tarczy antyinflacyjnej, a w drugim kwartale ponownie wzrośnie, aby osiągnąć maksimum w okolicach czerwca, gdzieś powyżej ośmiu procent. Inflacja będzie w tym roku znacząco powyżej celu inflacyjnego. I dopiero ewentualnie w 2023 roku ta inflacja będzie na przyzwoitym poziomie - mówił podczas środowej konferencji prasowej prezes Narodowego Banku Polskiego Adam Glapiński.

Glapiński broni strategii podnoszenia stóp procentowych. "Moment był właściwy"
Glapiński broni strategii podnoszenia stóp procentowych. "Moment był właściwy" (East News, Piotr Molecki)

- Ale proszę nie wyciągać w końcu 2023 roku tych przewidywań. Mówimy to przy założeniu, że nie pojawi się kolejna wściekła pandemia i świat nie zacznie gospodarczo zamierać. Proszę nie mówić, że Adam Glapiński tego nie przewidział, co ma sugerować, że Adam Glapiński jest idiotą - zaznaczył.

- Wszystkie międzynarodowe instytucje, cieszące się autorytetem, a także rozsądni ekonomiści polscy, zgadzają się, że NBP zaczął podnosić stopy procentowe we właściwym momencie, ostatnio stwierdził to autorytatywnie Międzynarodowy Fundusz Walutowy. Moment był właściwy - zapewniał Glapiński.

Nie tylko inflacja się liczy

- Kiedy przeszło 5 lat temu obejmowałem stanowisko prezesa NBP, przysięgałem, że będę dążył do rozwoju gospodarczego ojczyzny i pomyślności obywateli. Nie ma w tej przysiędze tylko walki z inflacją. Przypominam to gorącym głowom, które objawiają się na łamach prasy i środków przekazu innego rodzaju, które sugerują, że NBP powinien tak mocno zacieśniać politykę pieniężną, żeby za wszelką cenę zdusić wzrost cen. Otóż zgodnie z przysięgą nie za wszelką cenę - mówił też w środę Adam Glapiński.

Zobacz także: Polski Ład wielką niewiadomą. Rzecznik MŚP apeluje do skarbówki o niekaranie

- W przekonaniu RPP nie jesteśmy skłonni zapłacić np. ceny wysokiego bezrobocia. Podobnie postępują banki centralne na całym świecie. Pewnie są stopy procentowe tak wysokie, które zamroziłyby gospodarkę, doprowadziłyby do wzrostu bezrobocia, ale doprowadziłyby do zahamowania inflacji. Ale to są absurdalne pomysły, których nie bierze się pod uwagę - dodał Glapiński.

- Drugi podnoszony temat, to jest, dlaczego nie podnosiliśmy stóp już na przełomie 2019 i 2020 roku. Moment, o którym mówimy, to był moment, kiedy baliśmy się głębokiej recesji w Niemczech, a co za tym idzie - w Polsce. Baliśmy się bardziej deflacji. Przecież nikt wtedy nie przewidywał, że będzie pandemia, lockdowny, zerwanie łączności transportowej i że wybuchnie ogromna inflacja w skali światowej - mówił prezes NBP.

Jak zapewniał, projekcje NBP "w normalnych czasach" sprawdzają się z bardzo dużym, 90-proc. prawdopodobieństwem. Oceniał, że sytuacja Polski jest relatywnie dobra. - I proszę doceniać, że w Polsce bezrobocie nie istnieje - dodał.

Glapiński zapowiada kolejne podwyżki stóp procentowych

- Biorąc pod uwagę naszą prognozę, to ja bym namawiał do jeszcze jednej podwyżki stóp procentowych. Będę namawiał do podwyżki o 50 pkt. bazowych, ale co zrobi RPP, to nie wiem - zapowiedział Glapiński.

Podwyżki stóp procentowych nazwał lekarstwem, które oprócz leczenia, ma też negatywne skutki. Prezes uważa, że podwyżka stóp do trzech procent nie powinna mieć negatywnych skutków, ale to też może się zmieniać.

Glapiński dodał też, że prognozy NBP nie zakładają unijnych pieniędzy z Funduszu Odbudowy. Według prezesa NBP takie pieniądze oczywiście się przydadzą, bo to będzie realna gotówka, ale może też negatywnie się odbić na inflacji.

RPP może zdecydować o ponownej obniżce stóp?

- Gdyby w ciągu tego miesiąca do następnego posiedzenia RPP nadeszły bardzo złe dane o rozwoju gospodarczym, że tempo wzrostu gospodarczego radykalnie spadło, że np. nie zanosi się na ponad 4 proc. wzrostu PKB, tylko perspektywy wzrostu radykalnie zmalały. Co może to spowodować? Np. totalny lockdown w Niemczech i lockdowny w Polsce, perturbacje w dostawach. Wtedy oczywiście nie możemy podnosić stóp. Wtedy zaczyna się myślenie, czy obniżać stopy, czy pozostawić na istniejącej wysokości" - powiedział Adam Glapiński.

Prezes dodał, że są to rozważania hipotetyczne i "to absolutnie się tak nie zapowiada".

Zdaniem prezesa Glapińskiego, gdyby zrealizował się jednak czarny scenariusz związany z rozwojem pandemii, zapadłyby decyzje o obniżaniu stóp, by maksymalnie pobudzać gospodarkę i obniżać cenę pieniądza.

Glapiński dodał też, że prognozy NBP nie zakładają unijnych pieniędzy z Funduszu Odbudowy. Według prezesa NBP takie pieniądze oczywiście się przydadzą, bo to będzie realna gotówka, ale może też negatywnie się odbić na inflacji.

NBP kończy rok na wielkim plusie

- Na koniec mam dobrą wiadomość - dodał prezes NBP. Jak wytłumaczył, chodzi o bardzo dobry wynik finansowy NBP za 2021 rok. Zysk NBP w ub.r. był znacząco wyższy niż w 2020 r. i znacznie przekroczył 10 mld zł. Na pytanie, co wpłynęło na taki wynik - czy był to efekt korzystnych różnic cenowych na aktywach, szef banku centralnego przyznał, że jest to jedna z przyczyn, ale przede wszystkim jest to zasługa zarządzania rezerwami.

- Mamy nowatorski system zarządzania rezerwami. Dyrekcje kilku departamentów przekonały zarząd do tego, że należy bardziej dynamicznie zarządzać naszymi rezerwami, łącznie ze złotem. Operujemy tymi rezerwami, lokujemy, przy czym trzeba pamiętać, że bank centralny musi zachowywać walor pewności i bezpieczeństwa. Nie możemy tak, jak prywatny właściciel grać tymi zasobami i ponosić ryzyko - podkreślił Glapiński.

Zaznaczył, że NBP ma najwyższe rezerwy dewizowe w historii. - Mamy 150 mld euro, to są ogromne rezerwy. Pewną częścią tych rezerw możemy zarządzać odważniej i szukać tego wyższego zysku - podliczył. Dodał, że za jego prezesury NBP osiągnął ponad 30 mld zł zysku. 95 proc. z tego wpłynęło do budżetu państwa.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Źródło:
money.pl
KOMENTARZE
(426)
Rewolucja
4 miesiące temu
Cała Polska rusza na Gaplińskiego!!!!!
Yylllp
5 miesięcy temu
To nic nie ta ty Prezes ty logicznie myślisz????
Czesiek
5 miesięcy temu
Przez 5 lat ukradłeś nam 30 % oszczędności . To też przysięgałeś ?
Kris
5 miesięcy temu
Ja podniosłem ceny w restauracji od 30% do 50% w grudniu w zależności od pozycji i ludzie normalnie kupują - to jest efekt ceny produktów, gazu, energii i kosztu pracownika! Szykują się podwyżki jeszcze o 50% w górę od Czerwca, gdzie mamy inflację 8%
jaśniak
5 miesięcy temu
przy inflacji bijącej 10% też bym ratował gacie przed przetrzepaniem. A Glapa wie, że mimo że jest kasjerem Kaczy, może opróżnić pałacyk z haremikem. Gdyby podnosił stopy procentowe jak Czesi lub Węgrzy, być może ( bo brak zaufania rynków i inwestorów do ekipy Kaczy i Glapy też ma znaczenie... ) złotówka nie spadałaby tak szybko i ceny w związku z tym nie rosłyby tak szybko - patrz Niemcy: inflacja 3,1%
...
Następna strona